Menu

Agenci T.A.R.C.Z.Y.

Wielki powrót agenta Phila Coulsona (Clark Gregg) do światowej organizacji broniącej porządku o nazwie S.H.I.E.L.D. Coulson dowodzi małym oddziałem świetnie wytrenowanych agentów zajmujących się sprawami, które nie zostały jeszcze sklasyfikowane, są nowe, dziwne i trudne do zrozumienia. Drużynę tworzą: agent Grant Ward (Brett Dalton) - specjalista od walki i szpiegostwa, agentka Melinda May (Ming-Na Wen) - ekspert sztuk walki i [...] Czytaj więcej...

Opis

Recenzja

UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Jesienne pożegnanie serialu Agenci T.A.R.C.Z.Y. (Marvel’s Agents of S.H.I.E.L.D.) to kawał wciągającej i przykuwającej do ekranu rozrywki. W dobrej zabawie nie przeszkadzały ani drobne mankamenty, ani nawet ostateczna przewidywalność historii.

Półfinał 3. sezonu Agentów T.A.R.C.Z.Y. bezpośrednio kontynuuje wątki zapoczątkowane przed tygodniem, a akcja toczy się na dwóch płaszczyznach, które znajdują wspólny, silnie emocjonalny koniec. Pierwszą część historii stanowi eskapada na planecie Maveth i wypada ona dość chaotycznie. Oddział Granta Warda przemierza pustkowia bez wyraźnie określonego planu, a sam (perfekcyjnie wyszkolony przecież) Ward pozwala sobie nawet na chwile odprężenia, które w efekcie skutkują wstępnym niepowodzeniem misji. Od pierwszego pojawienia się astronauty Willa można mieć też wątpliwości co do rany i sposobu, w jaki przetrwał on spotkanie z tajemniczym złem, a już mniej więcej od połowy odcinka staje się jasne, jaki twist fabularny szykują scenarzyści.

Te spodziewane rozwiązania nadrabia klimat planety i intrygujące obrazki – takie jak podniszczony monument HYDRY czy też panorama opuszczonego miasta obcych, która błyskawicznie przywodzi na myśl otwierającą sekwencją Strażników Galaktyki. Z uwagi na panującą atmosferę wiadomo jednak, że to zupełnie inna planeta, więc na razie – niestety – to jedyne skojarzenie serialu z filmem. Samo znaczenie upadłej cywilizacji rozszyfrować muszą fani lepiej ode mnie obeznani z kosmiczną mitologią Marvela.

Druga połówka historii to prowadzona równolegle infiltracja opanowanego przez HYDRĘ zamku. Ogromny atut to fakt, że serial angażuje w tym miejscu wszystkich bohaterów i w danym momencie każdy musi wypełnić swoją rolę – od Joeya Gutierreza i Lincolna, którzy za pomocą swoich mocy osłabiają defensywę przeciwnika, przez ucieczkę Jemmy i May szukającej Andrew, aż po gotowość do poświęcenia Daisy i trudną decyzję podjętą przez Macka (w ostatnich odcinkach bohater ten wreszcie zyskał faktyczne znaczenie). Minusem jest jednak brak realnego poczucia zagrożenia, a walki z żołnierzami HYDRY odbywają się raczej poza ekranem. Misja agentów przebiega więc względnie bezproblemowo, nikt nie zostaje choćby raniony, a rzucane gdzieniegdzie żarciki, choć zabawne, to są już raczej niepotrzebne, bo przywodzą na myśl szkolną wycieczkę.

Nie zrozumcie źle powyższej krytyki, bo cały odcinek wciąż ogląda się przednio i niemalże na skraju fotela. W porównaniu jednak ze świetnie zrealizowaną, piorunującą końcówką czuć, że w scenach tych można było wycisnąć więcej napięcia. Zanim jednak nastąpi wybuchowy finał, odnotować należy, że bohaterem, który w ostatnich momentach bezsprzecznie wysunął się na pierwszy plan, jest Phil Coulson. Pragnienie zemsty ukazane jest przekonująco, a sam Clark Gregg dawno nie miał do zagrania tylu skrajnych emocji. W ckliwej, bo ckliwej, ale potrzebnej scenie snu odbywa się pożegnanie z Rosalind, którego brakowało po szokującym otwarciu przed tygodniem. Do niego należy też żart odcinka i humorystyczne nawiązanie do Gwiezdnych wojen (które w nieoficjalnym plebiscycie wyprzedziło Macka i Power Rangers). Mocne jest także zamknięcie tego rozdziału, intensywna walka z Wardem i inicjalna śmierć antybohatera pokazana w dość nietypowy, ale oryginalny i przykuwający uwagę sposób.

Ostatnie minuty to już iście hollywoodzka poezja widowiskowej akcji, na którą składają się: muzyczna konstrukcja narzucająca odpowiednią dawkę patosu, świetnie uchwycone ujęcie wystrzelenia flary w Willa i nieźle dopracowane efekty komputerowe eksplozji zamku. Ostateczny efekt jest łatwy do przewidzenia, ale jednocześnie satysfakcjonujący, bo pokazane w spowolnionym tempie zwycięskie spotkanie bohaterów zawiera silne stężenie wzniosłych uczuć.

Niewielu będzie też takich, których zaskoczy scena po napisach. Stety bądź niestety, ale Brett Dalton nigdzie się nie wybiera i zostanie w serialu jeszcze przez długi czas. Reinterpretowanie postaci Warda odbywało się ostatnio z różnym skutkiem, nieco przypominając jednak reanimowanie trupa – teraz dzieje się tak całkiem dosłownie i będzie to już któreś kolejne jego wcielenie. Tym razem zaprawdę demoniczne. Z ujawnieniem tego faktu będzie się wiązało spore wyzwanie, oto bowiem na szali położone zostaną losy ludzkości i tym razem konieczny będzie chociażby komentarz odnośnie Kapitana Ameryki i Avengers. A może też gościnny występ np. Falcona? Prawdopodobnie obecnie pomaga Rogersowi, ale jeszcze w sierpniu stróżował w siedzibie superbohaterów – może znajdzie więc czas na wizytę?

Na razie jednak fani Marvela żegnają 2015 rok i mogą być diabelnie zadowoleni. Rocznik ten zaoferował dwa naprawdę dobre filmy, a najszczerszą radość i wczesne święta przyniósł oddział telewizyjny – debiuty Daredevila i Jessiki Jones oraz wysoki poziom kolejnego sezonu Agentów T.A.R.C.Z.Y. to świetne powody, aby nadchodzące tygodnie spędzić w spokoju ducha. Kolejne dwanaście miesięcy zapowiada się jeszcze lepiej.

Pokaż całą recenzję

Obsada

Phil Coulson
Melinda May
Daisy "Skye" Johnson
Grant Ward
pokaż pełną obsadę (15)

Sezony

Sezon 1:

Sezon 2:

Sezon 3:

Trailery i materiały video

Powiązane Artykuły

Marcin Rączka
53 -

QUIZ: Jak dobrze znasz serial Agenci T.A.R.C.Z.Y.?

Przed Wami kolejny quiz, w którym sprawdzamy Waszą wiedzę na temat konkretnego serialu. Tym razem chodzi o popularną produkcję Marvela i ABC pt. Agenci T.A.R.C.Z.Y.

Kamil Śmiałkowski
11 -

Głosujcie na swoje ulubione seriale – styczeń 2016

Nowy rok - nowe seriale. Czas na pierwsze w 2016 r. wydanie naszej wspólnej listy serialowych przebojów. Wszystko w Waszych rękach - głosujcie!

Wielu autorów
120 -

Kinowe Uniwersum Marvela – krótki przewodnik

Kinowe Uniwersum Marvela jest przykładem na to, jak tworzyć spójny świat historii opowiadanych na ekranach telewizorów oraz w kinie. Oto krótki przewodnik po tym, co…

Pokaż kolejne (140)