Gadżetowy superbohater, czyli jak technologia mobilna poprawia nasze życie

Producenci próbują przekonać nas, że pełny potencjał gadżetów mobilnych docenimy dopiero wtedy, kiedy pozwolimy im współpracować w ramach sieci urządzeń połączonych. Aby sprawdzić, ile prawdy tkwi w tym stwierdzeniu, sięgnąłem po ekosystem Samsung Galaxy.

Producenci próbują przekonać nas, że pełny potencjał gadżetów mobilnych docenimy dopiero wtedy, kiedy pozwolimy im współpracować w ramach sieci urządzeń połączonych. Aby sprawdzić, ile prawdy tkwi w tym stwierdzeniu, sięgnąłem po ekosystem Samsung Galaxy.

Smartfony, zegarki o mocy obliczeniowej wielokrotnie przekraczającej wydajność komputerów misji Apollo i słuchawki obsługujące asystenta głosowego. Dysponujemy technologią, o której Batman mógł tylko pomarzyć, kiedy wkraczał na ścieżkę superbohaterską. A mimo to ze świecą szukać w naszym świecie śmiałków, którzy przywdziewają obcisłe rajtuzy i wyruszają na samotną walkę z przestępczością.

Zazwyczaj przy wyborze nowego smartfonu, słuchawek czy tabletu nie kieruję się marką. Stawiam na sprzęt, który pod względem specyfikacji i ceny prezentuje się najlepiej. Tym razem wybrałem inną drogę. Postanowiłem sprawdzić, czy korzystanie z jednego, spójnego ekosystemu mobilnego rzeczywiście może mieć sens.

O co ta walka?

Zanim przyjrzymy się poszczególnym elementom zestawu testowego, warto nakreślić ramy tego eksperymentu. Od lat producenci elektroniki mobilnej próbują przekonać nas, że dzięki gadżetom nasze życie stanie się lepsze. Smartfony ułatwią rozkręcenie biznesu, realizowanie pasji czy nawiązywanie kontaktów z fascynującymi ludźmi. Inteligentne słuchawki mają być narzędziem do zautomatyzowania niektórych powtarzalnych czynności, a smartwatche motywatorem do zadbania o swoje zdrowie. Stwierdziłem, że warto zderzyć to spojrzenie z rzeczywistością, aby przekonać się, co taki ekosystem ma do zaoferowania zwykłemu, szaremu użytkownikowi.

Rodzinne spotkanie

W roli centralnej jednostki zarządzającej osadziłem smartfon Galaxy S10+. Wsparciem miał być inteligentny zegarek Galaxy Watch Active, a spoiwem – słuchawki Galaxy Buds, które wykorzystywałem zarówno w parze ze smartfonem, jak i samym zegarkiem. Tak przygotowany wyruszyłem na poszukiwanie swojego wewnętrznego superbohatera.

Szeroko o możliwościach Samsung Galaxy S10+ pisałem przy okazji recenzji premierowej, dlatego nie będę po raz kolejny zagłębiał się w ten temat. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do wspomnianego materiału. Tym, co najbardziej interesowało mnie podczas drugiego spotkania z Galaxy S10+ i spółką, były rozwiązania, które w rzeczywisty sposób ułatwiają mi codzienne funkcjonowanie.

Jedną z najprzydatniejszych funkcji okazała się możliwość powiązania smartfonu z zaufanym urządzeniem, w tym przypadku – smartwatchem Galaxy Watch Active. Dzięki temu mogłem zablokować dostęp do urządzenia za pośrednictwem technologii biometrycznej, a jednocześnie nadal błyskawicznie go odblokowywać.

Dlaczego to takie ważne? Cóż, czytnik linii papilarnych umiejscowiony pod wyświetlaczem to świetne rozwiązanie, ale wciąż zdarza się, że system nie jest w stanie za pierwszym razem poprawnie zautoryzować użytkownika, zwłaszcza jeśli korzystasz ze smartfonu w trakcie upalnego lata, kiedy pot leje się z ciebie ciurkiem. Korzystanie z zaufanych urządzeń rozwiązuje ten problem – jeśli smartfon jest w stanie połączyć się z takim sprzętem za pośrednictwem modułu Bluetooth, blokada ekranu jest zdejmowana. Wystarczy przeciągnąć wygaszacz, aby dostać się do systemu.

Rozwiązanie to docenią m.in. kierowcy wykorzystujący Galaxy S10+ w roli nawigacji na długich trasach. W takiej sytuacji często wygaszamy telefon, aby ekran niepotrzebnie nie pożerał cennej energii. Jeśli nasz współpasażer chciałby odblokować ekran, np. w celu wyszukania najbliższego postoju bądź restauracji, za każdym razem musiałbym prosić kierowcę o zeskanowanie odcisku palca albo podanie kodu PIN. Sparowanie zaufanego urządzenia rozwiązuje ten problem.

null

Powie ci, jak masz żyć

Galaxy Watch Active to drugi kluczowy element ekosystemu Samsung, który ma sprawić, że poczujesz się kimś lepszym. Galaxy Watch Active jest o wiele lżejszy niż jego poprzednicy i bardziej filigranowy. Dzięki temu bardzo szybko można zapomnieć, że mamy go na ręku. Nie ciąży na nadgarstku tak, jak większe modele z obrotową tarczą.

Ze smartwatcha można bez problemu korzystać w roli w pełni niezależnego urządzenia. Ma wbudowany GPS i 4 GB przestrzeni na przechowywanie danych, wystarczy sparować go ze słuchawkami Bluetooth, aby podczas treningu biegowego śledzić swoje położenie i słuchać muzyki. Nie trzeba w takim przypadku zabierać ze sobą smartfonu. Galaxy Watch Active ma także szereg funkcji fitnessowych, które zachęcają do aktywnego trybu życia i zadbania o swoje zdrowie.

I nie mówię tu o tym, że osoby kupujące inteligentny zegarek nagle przestaną odwiedzać Restaurację Pod Złotymi Łukami, przestawią się na zdrowe, wegańskie chipsy, a ich ciało w automagiczny sposób upodobni się do sylwetek znanych sportowców. Nic z tych rzeczy. Ale jeśli masz pod ręką narzędzie, które nieustannie mierzy twój puls, możesz szybko wychwycić, że zbytnio się stresujesz i powinieneś zwolnić. Samsung przygotował nawet prostą aplikację relaksacyjną – uruchom ją, a rozpoczniesz krótkie ćwiczenie rozluźniające. Seria głębokich wdechów i wydechów wystarczy, aby szybko uspokoić skołatane nerwy. Z kolei monitor snu uświadomi ci, jak źle traktujesz swoje ciało po zmierzchu. Zdziwisz się, kiedy po niespokojnej nocy okaże się, że mimo kilku przespanych godzin nawet przez minutę nie wprowadziłeś organizmu w stan głębokiego snu. I następnym razem dwa razy zastanowisz się, zanim zdecydujesz się zarwać noc i pójść spać grubo po północy.

null

Jednak to po sparowaniu z pozostałymi urządzeniami Galaxy Watch Active ujawnia pełnię potencjału. Z poziomu smartwatcha sprawdzisz powiadomienia o przychodzących wiadomościach i mailach, i będziesz w stanie zarządzać odtwarzaniem muzyki.

Tu po raz kolejny wracamy do tematów imprezowych. Wystarczy sparować smartfon z zewnętrznym głośnikiem i zainstalować na zegarku kompatybilną aplikację streamingową, aby otrzymać prosty, nadgarstkowy system muzyczny. Dzięki temu nie trzeba sięgać po smartfon, aby zmienić utwór bądź playlistę, odtwarzacz zawsze będziemy mieli pod ręką.

Dopełnieniem zestawu są słuchawki Galaxy Buds, bezprzewodowe pchełki z zasilającym etui. Świetnie dopasowują się do małżowiny i jeśli dobrze dopasujesz silikonowe nakładki, prawdopodobnie słuchawki nigdy nie wypadną ci z uszu. W pełni naładowane przepracują bez przerwy przez kilka godzin, a kiedy rozładują się – wystarczy włożyć je na kilkanaście minut do etui, aby doładować baterię.

W tym miejscu dochodzimy do momentu, w którym trzeba wspomnieć o synergii energetycznej. Samsung wprowadził do Galaxy S10+ system bezprzewodowego ładowania zwrotnego, który pozwala przesłać energię ze smartfonu do innych urządzeń ładowanych za pośrednictwem technologii Qi. Wielokrotnie korzystałem z tej funkcji, kiedy zapomniałem naładować pudełko do Galaxy Buds, a same słuchawki rozładowały się na mieście, z dala od gniazdek. Ale ładowanie zwrotne najbardziej docenią posiadacze inteligentnych zegarków.

null

Samsung Galaxy Watch Active, podobnie jak wiele innych sprzętów tego typu, korzysta z nietypowego systemu uzupełniania energii – małej podkładki indukcyjnej na kablu USB. Istnieje dość niewielka szansa, że podczas wyjazdu służbowego bądź wizyty u znajomych ktoś będzie dysponował odpowiednim kablem. Jeśli poza domem zegarek rozładuje się, a ty zapomnisz kabla – umarł w butach. I tu na scenę wkracza ładowanie zwrotne w Galaxy S10+. Wyjeżdżając na urlop, zapomnij o oryginalnym kablu do Galaxy Watch Active. Jeśli weźmiesz go ze sobą – zgubisz go albo zepsujesz. O wiele sensowniejszym wyjściem będzie ładowanie sprzętu za pośrednictwem smartfonu. Jeden kabel do pilnowania mniej, a raz na dwa dni możesz na chwilę zdjąć zegarek, aby go doładować.

Urządzenia z linii Galaxy automatycznie przystosowują się do naszego trybu życia. Sparuj Galaxy Buds i ze smartfonem i Galaxy Watch Active, a gdzie się nie ruszysz, zawsze będziesz mieć dostęp do muzyki.

Klucz tkwi w komunikacji

Obawiam się, że po świecie nie chodzą pająki, których ugryzienie zamieniłoby mnie w Spider-Mana. Wątpię też w to, czy zyskałbym nadludzką siłę, gdybym przez przypadek wystawił się na źródło promieniowania gamma. Ale korzystanie ze spójnego ekosystem mobilnego zachęca do dbania o swoją formę psychiczną i fizyczną, zaś zmyślnie zaprojektowany interfejs pozwala zaoszczędzić czas podczas wykonywania codziennych, powtarzalnych czynności. A jeśli przy okazji wszystkie elementy systemu współpracują ze sobą tak płynnie, że przestajesz myśleć o nich jak o niezależnych urządzeniach i zaczynasz postrzegać je jako jedno środowisko, możesz z pełną świadomością stwierdzić, że dobrze przemyślana technologia uprzyjemnia i ułatwia życie.

Być może dobrze zaprojektowany zegarek, smartfon i słuchawki nie wystarczą, aby móc nazwać się Batmanem naszych czasów. Ale Robin z pewnością nie pogardziłby takimi zabawkami.

Źródło: Materiał zrealizowany we współpracy z firmą Samsung

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV