Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

 

Ocena recenzenta:
7/10

Przeklęty #01: Przed powodzią – recenzja komiksu

Seria Przeklęty wykorzystuje elementy biblijne i zestawia ją z brutalnością i okrucieństwem. Efektem jest mocny komiks.

Scenarzysta Jason Aaron i rysownik R. M. Guera są współtwórcami mocnej, bezkompromisowej serii Skalp. W Przeklętym jeszcze raz łączą siły i serwują czytelnikom brutalną opowieść osadzoną w dalekiej przeszłości, wykorzystując przy tym elementy biblijne.

Tytułowy Przeklęty to Kain, skazany na nieśmiertelność za zabicie brata. Ten „dar” jest dla niego przekleństwem i szuka wszelkich sposobów, by zginąć. Czy to mityczne potwory, czy bandy łupieżców – każdy przeciwnik jest dobry, by Kain poszukał śmierci… ale nawet jeśli przegra walkę, to po pewnym czasie się odradza i znów musi wieść znienawidzony żywot.

Aaron korzysta z motywów biblijnych (nasuwa się także skojarzenie z serią Kane Karla E. Wagnera), łącząc losy Kaina z historią przygotowań do Potopu i misją Noego. Tylko, że scenarzysta – jak już do tego przyzwyczaił – pokazuje to w krzywym zwierciadle. Ziemia zamieszkana jest przez zdegenerowaną ludzkość: okrutną, brutalną i bezwzględną. Życie nie ma znaczenia, więzi społeczne się rozpadają, kanibalizm jest na porządku dziennym, wody zanieczyszczone, a lasy zniszczone. Czy zatem Noe jest tu wiarygodną zapowiedzią oczyszczenia? Nie, niczym nie różni się od innych, poza przekonaniem o własnej misji.

Na tym tle Kain nie jawi się wcale jako najgorszy zbrodniarz – to postać pozbawiona głębszych uczuć, zgorzkniała i mająca mierne mniemanie o innych. A jednak tylko on jest skłonny do szczątkowego altruizmu. Mocne jest szczególnie zakończenie, w którym zamiast spodziewanego katharsis otrzymujemy kolejną gorzką pigułkę.

R.M. Guera nadaje całej opowieści odpowiedniego klimatu swoimi ilustracjami. Świetnie oddaje na planszach obraz zniszczonego świata i zdegenerowanej ludzkości – aż chce się stwierdzić, że Potop to właściwie rozwiązanie, by wymazać tę wizję i zastąpić ją czymś nowym. Jednocześnie, choć w komiksie sporo jest scen walki i akcji, to jego grafiki są dość statyczne, raczej skupiające się na konkretnych wydarzeniach (ciosach), niż dynamice. Dużo dobrego robi także kolorystyka nałożona na szkice przez Giulię Brusco.

Aaron nie jest w tym komiksie odkrywczy, raczej podąża już wcześniej znaną w popkulturze drogą, ale okrasza wydarzenia sporą dawką brutalności i okrucieństwa, a także odrobiną refleksji, która wynika raczej z naszych przemyśleń niż jest pokazana w komiksie. To niezła propozycja przede wszystkim dla dorosłego czytelnika, mającego słabość do krwawych opowieści, postapokaliptycznych wizji (co brzmi paradoksalnie biorąc pod uwagę „realia czasowe” fabuły) i gry z mitami.

Źródło: fot. Mucha Comics
 

 

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Aquaman ją kocha, jej uroda dzieli.…

Chcemy Wam przedstawić galerię zdjęć gwiazdy filmu Aquaman, Amber Heard.

Michalina Reda
-

Spider-Man: Daleko od domu – zwiastun…

Spider-Man: Daleko od domu to wchodząca w skład MCU kontynuacja ostatniego filmu o Pajączku. Zadebiutował…

Piotr Piskozub
-

Sztuka wojny: Marvel vs. DC. Oto…

W sieci pojawiła się galeria fanartów przedstawiających rozmaite pojedynki Marvel vs. DC.

Piotr Piskozub
-

Marvel czy DC? Poznaj najlepiej sprzedające…

Wiemy już, które komiksy w 2018 roku sprzedawały się w USA najlepiej - Marvel i…

Piotr Piskozub
Plotka
-

MCU – po Endgame czas na…

W sieci pojawiły się spekulacje, według których Marvel Studios rozwija wchodzący w skład MCU projekt…

Michalina Reda
-

Spider-Man: Daleko od domu – oto…

Spider-Man: Daleko od domu to oczekiwany film MCU. Po dzisiejszym zwiastunie, do sieci trafił również…

Co o tym sądzisz?