Niektóre szkoły z Wielkiej Brytanii oskarżają animację Piękna i Bestia o budowanie przekazu, który ma rzekomo promować przemoc domową. Poznajcie szczegóły.
W tym roku obchodzimy 25-lecie premiery jednej z najsłynniejszych animacji w historii, filmu Beauty and the Beast. Okazuje się, że produkcja po dziś dzień wzbudza nie tylko pozytywne emocje. W poradniku skierowanym do brytyjskich szkół anonimowy nauczyciel zaproponował swoim kolegom po fachu przeprowadzenie cyklu lekcji, zatytułowanego roboczo Rasizm i Seksizm w Disneyu, który miałby być skierowany do uczniów w wieku od 11 do 16 lat. Beauty and the Beast pojawia się w dokumencie jako modelowy przykład promowania przemocy domowej, natomiast tytułowa bohaterka ma znajdować się w "opresyjnej" relacji.
Wspomniany dokument został już pobrany 600 razy, uzyskując jeszcze wynik na poziomie 11 tysięcy wyświetleń - najprawdopodobniej więc jest on przekazywany w środowisku nauczycielskim w Wielkiej Brytanii. W projekcie możemy przeczytać m.in.:
Co prawda Bestia nie atakuje Pięknej, jednak zagrożenie przemocą fizyczną jest ciągle obecne. Film stara się przekazać, że jeśli kobieta jest piękna i ma uroczą naturę, wówczas może zamienić obelżywego wobec innych mężczyznę w prawdziwego dżentelmena. Innymi słowy: to, że mężczyzna ją prześladuje, jest winą wyłącznie kobiety. Oczywiście też Bestia zamienia się w przystojnego księcia, ponieważ brzydcy ludzie nie mogą być szczęśliwi.
Zobacz także:Obejrzyj porównanie zwiastuna Pięknej i Bestii z animacją
Atakowanych postaci jest więcej. Są to jeszcze choćby: Kopciuszek (która ma godzić się na wykorzystywanie w domu, ponieważ nieustannie czeka na księcia, który ją uratuje), Mała Syrenka, Królewna Śnieżka, Śpiąca Królewna i księżniczka Dżasmina z produkcji Aladdin.
Źródło: movieweb.com
Przedstawiciele odpowiednika brytyjskiego Ministerstwa Edukacji nie chcą na razie odnosić się do projektu. Ich zdaniem jednak najważniejsze dla wychowania dziecka jest to, w jaki sposób do całej sprawy podejdą rodzice.