Najbardziej niedoceniane filmy animowane

Czołowe miejsca w rankingu najlepszych animacji piastują produkcje od Disneya oraz Pixara. Jednak są filmy (także od studia Disney i Pixar), które nie zostały odpowiednio docenione przez widzów i krytyków, a należy im się pamięć i uwaga każdego, kto lubi ten gatunek.

Co może być powodem, dla którego dana animacja nie podbiła czołówek rankingów i nie zapisała się w świadomości widzów na całym świecie? Przede wszystkim to, że niektóre z nich nie są skierowane do każdego młodego odbiorcy. Najczęściej to rodzice wybierają repertuar, więc jeśli poczują, że ich pociecha nie powinna danego filmu oglądać, to po prostu jest on pomijany. Bywa także, że produkcje realizowane przez studio mniejsze od Disneya i Pixara nie mają możliwości wypromowania swojej animacji w taki sposób, by trafiła ona do szerszego grona publiczności. W zestawieniu znajdziecie też animacje, które na początku nie zachwyciły widzów i krytyków, a jednak z dzisiejszej perspektywy zyskują na wartości.

Kubo i dwie struny

Studio Laika od lat tworzy animacje poklatkowe. Technika ta jest droga i czasochłonna, a także mniej atrakcyjna dla młodszego widza niż dobrze znane 3D. Dzięki tej metodzie udaje się dopracować każdy kadr, a historia i stworzony świat zapada w pamięci na dłużej. Jednak najpierw trzeba się na ten film wybrać, a z tym był niestety problem. W rezultacie Kubo i dwie struny zarobił niewiele (uwzględnienie kosztów promocji może oznaczać, że w ostatecznym rozrachunku zanotował straty). Nie został także doceniony podczas rozdania Oscarów – musiał uznać wyższość innych w dwóch kategoriach: za efekty specjalne (statuetkę przyznano Księdze Dżungli ) oraz najlepszy film animowany (zwycięstwo Zwierzogrodowi od Disneya).

Droga do El Dorado

Studio DreamWorks jest idealnym przykładem na to, że nie tylko animacje Disneya mogą być realizowane na bardzo wysokim poziomie. Problem w tym, że produkcje z innych wytwórni nie radzą sobie tak dobrze, jeśli chodzi chociażby o wyniki finansowe. Droga do El Dorado łączy w sobie elementy różnych gatunków: przygodowe, komediowe, romantyczne, ale także dramatyczne. Niestety, film okazał się być finansową klapą, a tego stanu rzeczy nie odmieniło doborowe towarzystwo podkładające głos bohaterom. Kenneth Branagh, Rosie Perez, Edward James Olmos, a nawet Elton John jako narrator nie byli w stanie przyciągnąć do kin tłumów. Wielka szkoda – tym bardziej, że Droga do El Dorado to zarówno fantastyczne piosenki, jak i świetne przygody, które powinny zainteresować nie tylko najmłodszych widzów.

Mustang z Dzikiej Doliny

Kolejne dzieło ze studia DreamWorks poradziło sobie bardzo nieźle, jeśli chodzi o wyniki finansowe, ale sama opowieść nie była już tak chwalona przez krytyków. Widzowie także podchodzili do niej z lekkim dystansem, a po latach potrafili wspomnieć jedynie o świetnej ścieżce dźwiękowej. Jednak Mustang z Dzikiej Doliny to nie tylko piosenki autorstwa Bryana Adamsa, ale także imponująco zrealizowana – jak na tamte czasy – animacja i przede wszystkim historia, której poświęcono najwięcej uwagi. Jest to opowieść o dzikim i wolnym zwierzęciu, które nie dało się zniewolić człowiekowi.

Calineczka

Tutaj warto wspomnieć nie o samym filmie, a o utworze Marry The Mole! (w wykonaniu Carol Channing), który został nagrodzony Złotą Maliną w kategorii najgorsza piosenka. Jest to oczywiście kwestia gustu muzycznego, ale słuchając opinii wielu widzów i słuchaczy, można stwierdzić, że nie zasłużył sobie na tak wątpliwe wyróżnienie. Piosenka stanowiła prawdziwą ozdobę filmu Calineczka, który do dzisiaj potrafi wycisnąć łzę, a dodatkowo jest to bardzo urocza animacja.

Przygody psa Balto

Jest to film luźno oparty na autentycznych wydarzeniach. Opowiada historię Balto – bezpańskiego psa rasy husky – który dołączając do psiego zaprzęgu, będzie starał się uratować odciętą od świata przez nawałnicę wioskę Nome na Alasce. Wszystkie animacje wychodzące zaraz po premierze Króla Lwa nie miały łatwego zadania z przebiciem się do świadomości młodych – ale nie tylko – widzów. Jednak Przygody psa Balto nie muszą stanowić jedynie tła dla wielkich ekranizacji. Sam w sobie prezentuje świetną i wzruszającą historię.

Władca księgi

Było to połączenie filmu aktorskiego i animacji, choć to właśnie ta druga forma dominowała w całej produkcji. Władca księgi sprawił, że dzieciaki jeszcze chętniej sięgały po książki, ale sam w sobie nie osiągnął wielkiego sukcesu. Nie zdołała mu tego zapewnić dobrze napisana historia i ciekawy koncept, a nawet świetna obsada. W jednej z głównych ról wystąpił Macaulay Culkin  – znany bardziej jako Kevin z Kevin sam w domu  – ale także Patrick Stewart, Whoopi Goldberg oraz Christopher Lloyd. Jest to niewątpliwie magiczny film, który przez wielu został zapomniany.

Źródło: Zdjęcie główne: Disney
Strony: 12

Najlepsze z 24h

naEKRANIE
0 -

Najlepsze książki 2017 roku [lista aktualizowana]

Wybieramy najlepsze książki 2017 roku. Lista będzie stale aktualizowana, jeśli tylko nasi redaktorzy i współpracownicy…

Michalina Reda
0 -

Matt Damon twierdzi, że nie każdy…

Matt Damon odniósł się do głośnych spraw dotyczących molestowania seksualnego, udzielając kontrowersyjnego wywiadu. Aktorki już…

naEKRANIE
0 -

Najlepsze komiksy 2017 roku [lista aktualizowana]

Wybieramy najlepsze naszym zdaniem komiksy 2017 roku. Lista będzie regularnie aktualizowana o pozycje, które przypadną…

Adam Siennica
spoilery
0 -

Kylo Ren mógł być łysy. Szkice…

Do sieci trafiają pierwsze szkice koncepcyjne pokazujące brane pod uwagę pomysły przy produkcji filmu Gwiezdne…

Adam Siennica
spoilery
0 -

Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi – reżyser…

Z uwagi na premierę filmu Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi reżyser i scenarzysta, Rian Johnson zaczyna…

Michalina Reda
0 -

Tak mogli wyglądać bohaterowie Justice League:…

Joseph Kahn podzielił się ze światem niepublikowanymi dotąd szkicami koncepcyjnymi filmu Justice League: Dark. Zobaczcie…

Co o tym sądzisz?