Repertuar kin Nowość Program TV

 

 

 

Screenlife od środka – język filmowy pokolenia millenialsów

Przed ekranami komputerów, smartfonów czy telewizorów spędzamy wiele godzin naszego życia. Branża filmowa nie wykorzystuje potencjału tkwiącego w tych urządzeniach. Screenlife ma to zmienić.

Rzadko mamy okazję zobaczyć to, co dzieje się na telefonach bohaterów filmowych. W dobie wszechobecności urządzeń mobilnych wydaje się to dość dziwne. Jednak można usprawiedliwić scenarzystów, którzy unikają długich ujęć na ekrany telefonów czy komputerów. Te urządzenia w obiektywie kamery wyglądają niezwykle topornie i spowalniają tempo akcji.

Istnieją oczywiście filmy i seriale, które sprawnie operują takimi scenami. Warto tu wspomnieć m.in. o genialnym zaaranżowaniu rozmów SMS-owych w House of Cards czy o produkcjach detektywistycznych, w których pokazuje się nagrania z monitoringu oraz programy do rozpoznawania twarzy przestępców. Ale nawet tu ekrany widzimy tylko przez kilka sekund i są one traktowane wyłącznie w roli rekwizytu filmowego.

Timur Bekmambetov postanowił pójść pod prąd i zamienić wyświetlacz komputera w nowe, rewolucyjne medium. Reżyser zapowiedział, że zrywa z tradycyjnym kinem i zamierza realizować swoje nowe produkcje za pośrednictwem języka filmowego Screenlife. Ale czym tak właściwie jest ten Screenlife?

Oswoić współczesność

Na pierwszy rzut oka może przypominać skrzyżowanie Skype’a z oprogramowaniem do nagrywania zrzutów ekranu. Użytkownicy serwisu screenlife.com mogą tworzyć vlogi ze zintegrowanym, interaktywnym widokiem przeglądarki. Oznacza to, że widz nie tylko zobaczy vlogera oraz witrynę internetową, będzie mógł także przewijać widok przeglądarki i klikać w linki zamieszczone na stronie.

Dziś to narzędzie sprawdza się głównie do kręcenia najróżniejszych poradników, zwłaszcza tych zakupowych, jednak możliwości, jakie za nim stoją, są znacznie większe. Bekmambetov wykorzystał Screenlife’a do wykreowania zupełnie nowego języka filmowego, który polega na przedstawieniu akcji wyłącznie za pośrednictwem aplikacji odpalanych na komputerze.

Najlepszym pokazem możliwości tego medium był film Cybernatural zrealizowany w 2014 roku. Udowodnił on, że pulpit komputera może być równie dobrym narzędziem do opowiadania historii co klasyczny film. Bekmambetov w zmyślny sposób połączył nagrania z wideokonferencji, filmy z YouTube’a oraz zrzuty ze stron internetowych w jedną, spójną historię. Oglądając Cybernatural, można było odnieść wrażenie, że wszystko, na co patrzy, rozgrywa się na ekranie jego komputera.

Dziś większość wydarzeń w naszym życiu dzieje się na ekranie komputera. Ale nie istnieje sposób na uchwycenie tego przy pomocy tradycyjnej kamery filmowej. Ona pokaże tylko dwóch dzieciaków siedzących przy swoich iPhone’ach – zauważył Bekmambetov w rozmowie przeprowadzonej z dziennikarzami Variety.

Cybernatural nie zdobył żadnych znaczących nagród ani ocen, pokazał jednak alternatywny sposób opowiadania historii. Film był eksperymentem, próbą dotarcia do nowego pokolenia widzów, których życie w głównej mierze rozgrywa się na ekranach urządzeń mobilnych. Gdybyśmy oceniali go wyłącznie pod kątem ocen recenzenckich, prawdopodobnie nie byłoby się czym zachwycać. Ale warto spojrzeć na niego z finansowego punktu widzenia: produkcja filmu kosztowała milion dolarów, a przychód z biletów wyniósł aż 65 milionów zielonych. A mówimy tu tylko o jednym filmie, reżyser chce realizować kilkanaście takich produkcji w skali roku.

W tym roku do kin trafił film Unfriended: Dark Web, będący bezpośrednią kontynuacją Cybernatural, a Bekmambetov pracuje nad kolejnymi produkcjami wykorzystującymi Screenllife. A na premierę czeka Searching.

Jedną z ciekawszych może okazać się ta zainspirowana książką The Man With A Shattered World: The History Of A Brain Wound. Film opowie historię rosyjskiego żołnierza z uszkodzonym mózgiem, który wykorzystuje sztuczną inteligencję, aby lepiej rozumieć świat, który go otacza. Niestety, systemy rozpoznawania obrazu SI nie są doskonałe, dlatego bohater często cierpi na halucynacje, gdyż algorytm błędnie identyfikuje przedmioty, na które patrzy żołnierz.

Nowe narzędzie, nowe medium

Nie jest to po prostu kolejna ciekawostka technologiczna. To rewolucja pełną gębą, która może nieźle namieszać w branży filmowej. Warto zauważyć w niej coś więcej niż tylko nietypowy sposób przedstawiania historii. W oczach Bekmambetova Screenlife ma zmienić każdy aspekt realizacji filmów.

Źródło: Zdjęcie główne: Screenlife
Strony: 12

 

 

Najlepsze z 24h

Michał Kujawiński
spoilery
-

MCU – powrót postaci i zaskakujące…

Przy okazji tegorocznej odsłony MCU, filmu Avengers: Endgame, powstają nowe produkty okolicznościowe promujące film. Tym…

Piotr Piskozub
-

Niezrealizowane filmy o herosach – jedne…

Wiedzieliście, że Bob Hoskins mógł wcielić się w Wolverine'a? Poznajcie najciekawsze projekty superbohaterskie, które nie…

Piotr Piskozub
-

Kapitan Marvel – to nie Szatan…

W sieci pojawiły się nowe materiały z kolejnej odsłony MCU, filmu Kapitan Marvel - na…

Adam Siennica
-

Złote Maliny 2019: Nominacje. Oto najgorsze…

Złote Maliny 2019 to nagroda dla najgorszych filmów 2018 roku. Ogłoszono nominacje.

Piotr Piskozub
-

Arrow – nowa wersja Suicide Squad…

Wiele wskazuje na to, że już niebawem w Arrow zobaczymy kolejną wersję Suicide Squad -…

Dawid Muszyński
-

Glass – recenzja filmu

Przy okazji premiery Split M. Night Shyamalan zaskoczył nas informacją, że buduje swoje uniwersum superbohaterów.…

Ocena recenzenta:
5

Co o tym sądzisz?