Repertuar kin Nowość Program TV

Ten serial przeciera nowe szlaki – rozmawiamy z Jamesem Purefoyem o 3. sezonie Hapa i Leonarda

O pracy nad 3. sezonem serialu Hap i Leonard, ciekawostkach z planu oraz o tym, jak ten serial nabiera znaczenia przez wydarzenia w rzeczywistości, opowiada James Purefoy, czyli odtwórca jednej z tytułowych ról. Przeczytajcie wywiad.

W listopadzie 2017 roku miałem okazję wybrać się do Atlanty w Stanach Zjednoczonych, gdzie spędziłem cały dzień na planie 3. sezonu serialu Hap i Leonard. Tam też rozmawiałem z Jamesem Purefoyem, czyli odtwórcą roli Hapa. Przypominam, że 3. sezon jest zarazem ostatnim.

weekend
-
weekend
-

ADAM SIENNICA: To zacznijmy od… Kurczę, muszę przyznać, że nie mogę się skupić, jak patrzę na ciebie w tej charakteryzacji…

JAMES PUREFOY: Tak… Hap wiele przeszedł w tym sezonie. Spuścili mu łomot [śmiech]. Ku Klux Klan nas znalazł i mocno pobił. Potem trafiamy do domu Bacona, gdzie własnie kręcimy zdjęcia. Oczywiście nie wiesz, co dokładnie się wydarzy, bo dopiero to nagrywamy, ale bohaterowie też tego nie wiedzą. Myślą, że przyszli tutaj tylko po to, by lizać rany.

Możesz coś powiedzieć o magii charakteryzacji, którą masz na sobie? Widziałem też, jak nakładali ci sztuczną ranę.

W jednej ze scen Hap zostaje ranny i chcieliśmy pokazać, jak łata go postać grana przez Louisa Gossetta Jr. Ekipa charakteryzatorów przyczepiła mi sztuczną ranę, która jest połączona z workiem z nieprawdziwą krwią, znajdującym się za mną. W ogóle tego nie widać, więc powstaje wrażenie, jakby to leciała moja krew. Na twarzy mam różne nakładki protetyczne z lateksu i gumy, by podkreślić sińce. Mamy naprawdę genialnych charakteryzatorów.

Czyli mówisz, że KKK odgrywa ważną rolę w tym sezonie? Możesz coś więcej opowiedzieć o tym, co zobaczymy?

W centrum sezonu mamy Hapa i Leonarda, którzy zostali wysłani w pewne miejsce, aby odszukać ich przyjaciółkę, Floridę Grange, Muszą wyruszyć do innego miasteczka zwanego Grovetown, które ma kiepską reputację. Mówi się, że to miejsce bardzo rasistowskie i dzieją się tam dziwne rzeczy. Gdy tam docieramy, można odnieść wrażenie, że Grovetown jest trawione przez infekcję rasizmu. Na początku jest to subtelne, ale z czasem nabiera intensywności. Na pierwszy rzut oka to typowe zwyczajne małe miasteczko ze Stanów Zjednoczonych, które z zewnątrz wygląda miło i sympatycznie. Kręciliśmy te sceny w miejscu oddalonym o jakąś godzinę od Atlanty. I tam mieli naprawdę duży problem z KKK w latach 80. Z tego, co wiem, ostatnie linczowanie Meksykanów miało miejsce na ulicy, na której kręciliśmy. W 2016 roku bardzo niedaleko tego miejsca miał miejsce marsz białych nacjonalistów. Sztuka imituje życie, a życie imituje sztukę. Byliśmy tego świadomi podczas pracy na planie.

A przecież serial oparty jest na książkach z lat 80, które poruszają wciąż aktualny i uniwersalny temat rasizmu.

Gdy braliśmy trzeci tom na warsztat, zastanawialiśmy się, jak pokazać KKK, bo dla nas sprawiali wrażenie bandy klaunów. Mają oni swoją straszną historię i byli odpowiedzialni za niezliczoną liczbę linczów i morderstw, ale podczas prezydentury Obamy można było odnieść wrażenie, że to już przeszłość. Rozmawialiśmy o tym, jak sprawić, by mieli oni znaczenie, bo przecież wszyscy wiedzą, że to idioci. Wtedy miały miejsce wydarzenia w Charlottesville, gdzie były ofiary. Do głosu dochodzą ludzie ze skrajnej prawicy. A nie muszę ci tego mówić, że nazista to nazista. Bez znaczenia, czy pochodzi z Niemiec, Włoch czy z Georgii w Stanach Zjednoczonych. Dla mnie nazista to nazista.

Dlatego można śmiało powiedzieć, że przesłanie tego sezonu trafi do każdego odbiorcy bez względu, czy jest z Polski, czy z USA.

Sądzę, że to bardzo wyjątkowy czas dla naszego serialu. Nie mieliśmy o tym pojęcia, gdy zdecydowaliśmy się adaptować tę książkę. A teraz jej przesłanie nabiera jeszcze większego znaczenia z uwagi na wydarzenia w rzeczywistości. Jestem bardzo dumny z AMC i SundanceTV, że robią ten serial. Nie możemy pozwolić, by takie zachowanie było normalizowane. Musimy pokazywać tych ludzi takimi, jakimi są.

Hap i Leonard - 3. sezon
fot: Jace Downs/SundanceTV

Zmieńmy trochę temat. Czy sądzisz, że Hap jest w jakimś stopniu do ciebie podobny?

Chyba tak. Pochodzę z  wiejskich rejonów Wielkiej Brytanii. Gdy przeczytałem scenariusz pierwszego sezonu i książki, zdałem sobie sprawę, że Hap i Leonard są zupełnie jak ludzie, z którymi się wychowywałem. Dotarli do pewnego wieku w okolicach pięćdziesiątki i nie wydarzył się żaden cud w ich życiu. Żyli w przeświadczeniu, że jeśli będą ciężko pracować, to będą  mieć swój amerykański sen. Rzeczywistość jest jednak inna. Wiele osób nie osiąga sukcesu i szczęścia. Próbują więc jakoś żyć. Podobnie jak Hap i Leonard, którzy w pewien sposób weszli w świat prywatnych detektywów, aczkolwiek sami nigdy by siebie tak nie nazwali. Po prostu nimi się stali.

A sam przeżywasz ten amerykański sen?

Chyba tak, jednak jestem świadomy, że może jestem wyżej, niż byłem kiedyś, i osiągnąłem to dzięki ciężkiej pracy, ale duże znaczenie miało też szczęście. Gdy byłem młodszy, byłem cholernie przystojny. A wiesz, ładni aktorzy zawsze lepiej sobie radzą [śmiech]. Był to efekt genów i szczęścia.

Mamy spodziewać się jakiegoś romansu w nowym sezonie?

W tym serialu zawsze jest jakaś historia miłosna, bo Hap ma mało szczęścia w miłości. Szuka Floridy Grange, a pod koniec drugiego sezonu mieli pewną relację. Ona zdecydowała, że nie mogą być razem, bo zawsze wyobrażała sobie, że będzie z czarnoskórym mężczyzną. Hap był tym zszokowany, bo w jego świecie wszyscy są równi. On nie wierzy w podziały rasowe, bo dla niego jest ważny człowiek. Na początku 3. sezon Florida znika w tajemniczych okolicznościach, a jako że ma ona romans z porucznikiem Hansonem, on prosi Hapa o to, by ją odszukał. A Hap czuje, że mogła to być ta jedyna, którą stracił. Nie mogę ci powiedzieć, co się stanie na końcu, ale on naprawdę nie miał w życiu szczęścia w miłości.

A czy chciałbyś, by to się zmieniło w życiu Hapa?

W kolejnych książkach to się zmienia. Ma stałą partnerkę, z którą jest w związku przez długi czas. Ma nawet dziecko, które Hap wychowuje jak swoje. Może kiedyś do tego dojdziemy…

Przeczytałeś całą serię?

Przeczytałem sześć lub siedem tomów. Łącznie jest ich dwanaście. Zdecydowanie wyprzedzam serial [śmiech].

Hap i Leonard - 3. sezon - James Purefoy
fot: Jace Downs/SundanceTV

Uwielbiam scenę z końca 2. sezonu, gdzie Hap i Leonard kłócą się o to, kto z nich jest Samotnym Jeźdźcem, a kto jest Tanto. I tak sobie myślę… oni w pewnym sensie obaj są jak Tanto.

Coś w tym może być. Jest w nich coś dziecinnego i sami właściwie uważają się za dzieciaków. Przeżyli wspólną traumę, kiedy ich ojcowie zginęli w tym samym wypadku, gdy mieli po osiem lat. Gdy przytrafia ci się wielką trauma, psychologowie udowodnili, że emocjonalnie możesz utkwić w tym okresie. A Hap i Leonard nie byli na terapii. Jest to problem, o którym nigdy nie rozmawiali i z którym nigdy tak naprawdę sobie nie poradzili. Dlatego zachowują się jak para dzieciaków: Ja jestem Tanto! Nie, ja jestem Tanto! [śmiech]

Louis Gossett Jr to żywa legenda kina. Możesz coś powiedzieć o pracy z nim na planie?

To niesamowite mieć go na planie. Nie wiem, czy wiesz, ale uczył się aktorstwa na tych samych zajęciach, co Marilyn Monroe i Marlon Brando. To żywa historia kina. Wiekowi aktorzy wypracowali wyjątkową sztukę prostoty. Czasem ludzie uważają, że aktorstwo jest łatwe, ale potem zaczynają tę pracę i wiedzą, że jest inaczej. Odkrywają, że najtrudniej jest stworzyć coś prostego. Przyjemnością było słuchanie, jak opowiada różne historie. Patrzyłem, jak pracuje i uczyłem się. Nie można stać w miejscu. Trzeba obserwować i wyciągać wnioski. Jest naprawdę niesamowity.

Na koniec chciałbyś jakoś zachęcić widzów do tego sezonu?

Na pewno chciałbym, by go obejrzeli. Przez lata grałem w wielu serialach, ale pod wieloma względami ten sezon jest najbardziej odkrywczą rzeczą, w jakiej wystąpiłem. Porusza wiele ważnych tematów. Nie ma tu żadnych przypuszczeń na temat ludzi. Serial stara się stworzyć nową definicję męskiej przyjaźni na ekranie. Jest to serial pozbawiony rasizmu, seksizmu i nie ma tu żadnego oceniania drugiego człowieka. Nasz serial ma też ogromne zróżnicowanie rasowe w obsadzie. Na przykład przy poprzednim sezonie w obsadzie było tylko 6 białych aktorów, a 79 osób miało inny kolor skóry. Traktujemy ludzi z szacunkiem. Myślę, że nasz serial przeciera szlaki i chciałbym, aby więcej ludzi to zauważyło. Jeśliby to dostrzegli, świat stałby się lepszym miejscem.

3. sezon Hapa i Leonarda emitowany jest na AMC Polsce w każdy czwartek o 22:00

Źródło: zdjęcie główne: Jace Downs/SundanceTV

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
-

Avengers 4 – Czarna Wdowa na…

Avengers 4 jeszcze jest przed pierwszą fazą promocji, ale mimo tego do sieci trafiają materiały.

naEKRANIE
-

44 zwiastuny do obejrzenia w ten…

Przegapiliście nowe zwiastuny w tym tygodniu? Nic straconego. Specjalnie dla was zbieramy w jednym miejscu…

Dawid Muszyński
-

Wiedźmin – Polka może zagrać w…

Wiedźmin to serial Netflixa, który wzbudza wielkie emocje w naszym kraju. Udało nam się ustalić…

Adam Siennica
-

Godzilla: The Planet Eater – zdjęcia…

Godzilla: The Planet Eater to finał trylogii anime produkowanej przez platformę Netflix. Premiera w Japonii…

Michał Czubak
-

Telltale Games zostanie zamknięte. Co z…

Studio Telltale Games zniknie z branży gier wideo. Prawdopodobnie razem z nią projekty zapowiedziane na…

Michał Czubak
spoilery
-

Shadow of the Tomb Raider z…

Okazuje się, że w grze Shadow of the Tomb Raider znajdowała się alternatywna scena po…

Co o tym sądzisz?