Cofamy się w czasie do okresu w telewizji, który dostarczył wiele klasyków świata seriali. Oto najlepsze seriale lat 80.

To były czasy. Na Zachodzie powstawało coraz więcej dobrych seriali, a u nas w schyłkowym socjalizmie coraz więcej można ich było zobaczyć w telewizorze. Oczywiście te najgrzeczniejsze i nienawiązujące w żaden sposób do polityki, ale i tak to był wielki postęp. Zróbmy więc sobie nostalgiczną wyprawę w amerykańskie (i nie tylko) lata 80. Część z tych seriali oglądaliśmy niemal na bieżąco, część trafiła do nas dopiero na przełomie lat 90. (gdy granice puściły ostatecznie, a stacji telewizyjnych zrobiło się u nas więcej). Oto nasze najlepsze wspomnienia z tamtych lat (seriale komediowe w osobnym tekście za tydzień):

Magnum
(1980-1988)

Tak się właśnie zaczęły lata 80. Prywatny detektyw (Tom Selleck) na Hawajach i jego rozliczne przygody (nie tylko kryminalne). Prosta i sympatyczna rozrywka na lata. I nie zapominajmy, że temu serialowi zawdzięczamy Harrisona Forda w roli Indiany Jonesa (Selleck miał podpisany kontrakt na dłużej i przez to nie mógł zagrać).

Dynastia
(1981-1989)

Wzorzec amerykańskiego tasiemca obyczajowego z życia wyższych sfer. W Stanach był to serial nr 2 (zwykle przegrywający walkę o popularność z „Dallas”), ale u nas „Dallas” nie pokazywano. Losy Carringtonów czy kolejne knowania Alexis były więc głównym tematem rozmów Polaków przez długie lata. Wydawało nam się, że tak właśnie wygląda Ameryka. Skoro serial dostaje 5 Złotych Globów, to coś w nim musi być. Dla osób niezorientowanych (czyli młodszych – bo wszyscy starsi z pewnością się orientują) dodam, że w latach 1985-87 kręcono jeszcze spin-off pt. „Dynastia Colbych”, który nie był już tak popularny, więc próbowano go ratować, wprowadzając nawet wątek uprowadzenia przez kosmitów.

Posterunek przy Hill Street
(1981-1987)

Klasyczny amerykański serial policyjny. Codzienne życie policjantów z tytułowego posterunku przedstawione atrakcyjnie i dość realistycznie. 7 sezonów (w Polsce chyba nie puścili wszystkich) i 3 Złote Globy – to ta wyższa półka amerykańskiej rozrywki lat 80. Acz pamiętajmy, że dokładnie z takich seriali jak ten naśmiewa się współczesny Brooklyn 9-9.

Knight Rider
(1982-1986)

Samochód, który z tobą rozmawia. Dziś każdy sobie może włączyć Hołowczyca w nawigacji, ale wtedy – ponad 30 lat temu – to było coś. David Hasselhoff rządził masową wyobraźnią w latach 80. (a dekadę później wrócił jako sympatyczne tło dla pań w bikini). W kolejnych dekadach do idei gadającego samochodu próbowano jeszcze kilka razy wracać, ale już nie było tej mocy, jaką udało się wytworzyć w oryginalnych 85 odcinkach przygód samotnego pogromcy zła.

Remington Steele
(1982-1987)

Para detektywów rozwikłuje kolejne skomplikowane (acz bez przesady) kryminalne zagadki. To tu producenci Bonda zobaczyli Pierce’a Brosnana w smokingu i stwierdzili, że będzie z niego Bond. Niestety (podobnie jak Selleck przy „Magnum”) zobowiązania serialowe nie pozwoliły mu na udział w przygodach 007 i ostatecznie w „Bondzie” zagrał Timothy Dalton. Ale co się odwlecze…

The A-Team
(1983-1987)

Pozycja kultowa. Historia czterech nieźle pokręconych weteranów z Wietnamu, ściganych za niepopełnioną zbrodnię, którzy uciekając, co tydzień znajdują trochę czasu, by pomóc innym ludziom w kłopotach. Dziś pewnie każda z tych postaci dorobiłaby się spin-offu ze swoimi przygodami (zwłaszcza B.A. Baracus grany przez Mr. T), a tak dostaliśmy 97 odcinków w 5 sezonach. Młodsi mogą oczywiście kojarzyć ten tytuł i te postaci z kinowego remake’u nakręconego 4 lata temu.

Return to Eden
(1983-1986)

A to australijska obyczajowa wersja „Hrabiego Monte Christo”. Hrabią była pani Stephanie Harper, którą mąż rzuca na pożarcie krokodylom. Ta jednak (trochę nadgryziona) przeżywa i z nową twarzą wraca się mścić. Kilka lat po świetnie przyjętym miniserialu nakręcono ciąg dalszy mocno przypominający Dynastię, acz oglądało się to świetnie. Polska telewizja kupiła ten serial w wersji kończącej się dramatycznym cliffhangerem. Gdy po jakimś czasie odkryto, że istnieje jeszcze kilka minut, które sympatycznie domyka wszystkie wątki, to była to tak ważna dla całej Polski sprawa, że te kilka minut premierowo pokazano w „Teleexpressie”.

Strony: 12

Powiązane Artykuły

Kamil Śmiałkowski
weekend
4 -

Najlepsze seriale komediowe XXI wieku

Zabawne cykliczne telewizyjne fabuły ostatnich lat. Już nie zawsze z podłożonym śmiechem, już nie zawsze…

Kamil Śmiałkowski
1 -

Najlepsze seriale XXI wieku

Ostatnie lata. Amerykański seriale, które śledzimy już w miarę na bieżąco, bawimy się, wzruszamy, przejmujemy.…

Adam Siennica
0 -

Najlepsze seriale animowane lat 90.

Lata 90. to prawdopodobnie jeden z najlepszych okresów dla seriali animowanych, którymi na równi mogli…

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
0 -

Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi – recenzja…

Rian Johnson to utalentowany filmowiec i fan Gwiezdnej Sagi, który dostał szansę wyreżyserowania filmu Gwiezdne…

Ocena recenzenta:
9
Piotr Piskozub
0 -

Gal Gadot dała wzruszający powód, aby…

Olbrzymią popularnością w sieci cieszy się wideo z Gal Gadot, w którym aktorka spotyka się…

Michał Kujawiński
0 -

Czy Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi to…

W sieci pojawiły się już pierwsze recenzje filmu Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi, który do polskich…

Michał Kujawiński
0 -

Box Office: Jakie otwarcie filmu Gwiezdne…

Tuż przed premierą filmu Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi pojawiły się ostateczne prognozy box office. Czy…

Piotr Piskozub
0 -

Elfy, orkowie i karabiny. Oto ostateczny…

W sieci pojawił się już ostateczny zwiastun Bright, produkcji Netflixa, której reżyserem jest twórca Legionu…

Michalina Reda
0 -

Fani Arrowverse nie chcą zmian w…

Jakiś czas temu stacja The CW ogłosiła, iż seriale Supergirl i Legends of Tomorrow będą…

Co o tym sądzisz?