Przeczytaj w weekend
 

Advertisement  

 

Advertisement  

Koszmary z Głębin 2: Pieśń Syreny (2013)

Nightmares From the Deep 2: The Siren’s Call

Koszmary z Głębin 2: Pieśń Syreny

Nightmares from the Deep 2: The Siren’s Call  to kontynuacja hitu Nightmares from the Deep: The Cursed Heart, która przedstawia dalsze losy nieustraszonej kustoszki muzeum Sary Black. Bohaterka tym razem będzie musiała zmierzyć się z przebiegłym burmistrzem Murray`em i legendarnym diabłem morskim Davy Jonesem. Podczas swojej epickiej przygody właścicielka muzeum trafi do zapomnianego przez świat rybackiego miasteczka Kingsmouth, którego mieszkańcy cierpią z powodu klątwy zmieniającej ich w przerażające stwory.

Najnowsza recenzja redakcji

Uwielbiam poznawać ludzkie zachowania i nawyki. Niekoniecznie muszą być one związane z rutyną codziennego życia, rzecz jasna – jeśli tyczą się one dziedziny bliskiej memu sercu, tym bardziej zwiększa się moje zainteresowanie tematem. Mój przyjaciel, od kiedy tylko pamiętam, po przegranym sezonie jego drużyny (a ten zazwyczaj kończył się w marcu, pozdrawia fan Arsenalu), zwykł rozgrywać karierę menadżera w Fifie, podbudowując w ten sposób swoje fanowskie ego. Moja znajoma natomiast od zawsze, kiedy wypije więcej niż dwa piwa – musi zagrać w Guitar Hero. Poprzez tę mieszankę, jak to mówi, uwalnia drzemiącą głęboko w niej energię. Ja za to wraz z grą Nightmares From Deep 2 uświadomiłem sobie, że gry HOPA wcale nie są dla mnie relaksującą rozrywką i urozmaiceniem od innych gier, tylko bardzo przyjemną odmianą masochizmu…

Koszmary z Głębin 2: Pieśń Syreny to kolejna produkcja polskiego studia Artifex Mundi, opowiadająca dalsze losy Sary Black, bohaterki pierwszej części. Kustoszka muzeum tym razem musi uratować syrenę Caliope i zmierzyć się z burmistrzem pewnego przeklętego miasta. Fabuła nie jest zbyt ambitna, ale i tak twórcom udało się w niej zawrzeć kilka dobrych i klimatycznych momentów. Artifex Mundi zresztą w moim odczuciu  nie jest firmą, której największą renomą są dobre gry hidden object puzzle adventure, a tworzenie niezwykle zróżnicowanych i klimatycznych światów. Choć o wiele bardziej wczułem się w świat jednej z poprzednich produkcji studia, Clockwork Tales: Of Glass and Ink, również i Pieśń Syreny oferuje bardzo szczegółowe i ładne zaprojektowane miejscówki w technice 2D. Szkoda, że czar pryska wraz z pojawieniem się postaci 3D…

Mamy rok 2017 i takie modele postaci, jakie przyjdzie nam zobaczyć w grze pachną trochę latami 2006-2007. Razi to w oczy, a całość wygląda tak, jakby obok obrazu Matejki czy Picassa ktoś powiesił plakat z Lady Gagą. To jednak nie jest najważniejsze, bo najważniejsze są zagadki i łamigłówki, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć w grze. Można podzielić je na trzy kategorie – znajdywanie przedmiotów z listy ukrytych między innymi przedmiotami, różnego rodzaju puzzle oraz typowa dla klasycznych przygodówek interakcja ze światem gry – użyj rzeczy A na rzeczy B, by dostać rzecz C. Najważniejsze przy tym jest to, że nie jest to coś, czemu można zarzucić brak sensu i logiki jak w przypadku klasycznych przygodówkowych łamigłówek. Schematyczność dobija jednak ten tytuł i gdy po raz 10 musiałem szukać kolejnych elementów układanki porozrzucanych po całej mapie, zanim mogłem ją rozwiązać, trochę się zirytowałem.

A miałem czym się już i tak irytować. Powiem od razu, nie polecam nowym w temacie HOPA zaczynania przygody w Koszmary z Głębin 2: Pieśń Syreny na poziomie eksperckim, jeśli jedyne czego oczekujecie od tego tytułu, to relaksująca rozgrywka. Gra staje się nieco trudniejsza, bo podpowiedzi regenerują się rzadziej, a znaczniki na mapie, mówiące o tym, gdzie mamy dostępną akcję – znikają. Często zdarza się tak, że już naprawdę nie wiesz co masz zrobić, a co gorsza ekwipunek jest pusty i trzeba ponownie odwiedzać każdą lokację i wszystko wszędzie dokładnie obmacać. Jedynym plusem gry na poziomie eksperckim jest przeniesienie złości świata realnego na tę grę. Nie polecam też brać się za ten tytuł ludziom, którzy są niecierpliwi, bo może to im tylko zaszkodzić ich zdrowiu.

Za niską cenę dostajemy niedługi, ale satysfakcjonujący tytuł. W bonusie dostajemy minidodatek, grywalny etap traktujący o Księdze Davy’ego Jonesa. Artifex Mundi ponownie dostarcza dobry tytuł i umacnia pozycję na rynku, stając się powoli głównym (o ile już to się nie stało) graczem na rynku gier HOPA. Dla fanów łamigłówek pozycja obowiązkowa!

 

 

Co o tym sądzisz?

Z dniem 15.05.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

To okno zamknie się automatycznie za 60 sek. [X]
Advertisement
To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]
 

Advertisement
Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV