Przeczytaj w weekend

Anna Karenina (2012)

Anna Karenina

Ekranizacja jednej z największych 'love story' na świecie, powieści Lwa Tołstoja. To historia tragicznej miłości Anny Kareniny (Keira Knightley) i Aleksego Wrońskiego (Aaron Johnson). Początkowo Anna broni się przed uczuciem, chce pozostać wierną żoną i matką. Jednak ulega namiętności i jednocześnie decyduje się powiedzieć prawdę mężowi (Jude Law). Zostaje wykluczona z petersburskiego high life'u, zabrania się jej kontaktów z ukochanym synkiem Sieriożą. Jej szaleńcze uzależnienie od Aleksego doprowadza w końcu do tragedii... [Opis dystrybutora filmu]

Trailery i materiały wideo

Anna Karenina - trailer

Najnowsza recenzja redakcji

Po świetnej "Pokucie" oraz "Dumie i uprzedzeniu" Wright znów sięga po literaturę, tym razem rosyjską klasykę – "Annę Kareninę". Reżyser zdaje się być zafascynowany postaciami kobiet, które idą pod prąd norm społecznych. Jednak o ile Lizzy z powieści Jane Austen w swoim  niegodnym damy wygadaniu jest postrzegana za inną, ale nieszkodliwą, o tyle zdrada małżeńska Kareniny zostaje uznana przez salonowe towarzystwo za największą zbrodnię. Kara w takim przypadku może być tylko jedna – anatema.

W roli głównej znowu widzimy ulubioną aktorkę Wrighta, Keirę Knightley, która udowadnia, że współcześnie da się zagrać Kareninę ciekawie, przekonująco, nie nudząc widza. Doskonale potrafi odegrać wszystkie rodzaje miłości: tę namiętną, tę z rozsądku oraz uczucie matki do ukochanego dziecka. Zaskakuje Jude Law, do tej pory obsadzany w rolach amantów, który tym razem wciela się w statecznego męża Kareniny. Wypada o wiele lepiej od Wrońskiego, granego przez Aarona Taylora-Johnsona, który tworzy rolę tylko poprawną. Świetnie dobrano także ekipę drugiego planu: Alicię Vikander (Katarzyna "Kitty" Aleksandrowna Szczerbacka) i Domhnalla Gleesona (Konstanty Dmitricz Lewin).

Reżyser przeniósł powieść Tołstoja na deski teatru, a teatr do filmu. W Annie Kareninie każdy gest krzyczy emfazą, a każdy krok jest tańcem. Teatralna konwencja jest bardzo ciekawym sposobem na podkreślenie atmosfery z literatury z XIX wieku, gdzie akcja ma miejsce głównie na salonach, w których każde słowo musiało być odpowiednio wyważone. Zdecydowano się również na teatralną scenografię, a film rozpoczyna się oficjalnym podniesieniem kurtyny. Aktorzy z wnętrz swoich dworów często przechodzą wprost na scenę i nie raz wyjdą za jej kulisy, które "odgrywają" dzielnice biedoty.

Reżyser nie boi się wykorzystywać chwytów lekko wytartych i udowadnia, że nakręcone w odpowiedni sposób mogą spokojnie znaleźć się w filmie. Ile razy mogliśmy podziwiać scenę, w której uczestnicy balu przestają istnieć dla zakochującej się w sobie pary, na którą (oczywiście!) kieruje się reflektor punktowy. Kto by pomyślał, że jeszcze da się nakręcić coś podobnego bez kiczu, banału i pretensjonalności.

W Annie Kareninie taniec można dostrzec w każdej scenie. Choreografia, którą aktorzy wykonują na ociekających złotem salach balowych, uwodzi i porusza. W filmie Wrighta taniec stał się alternatywnym sposobem na prowadzenie dialogu i wyrażenie emocji. Zadanie dla ekipy aktorskiej było dość trudne, ale każdy poradził sobie koncertowo – nie ma w tym ani grama niezgrabności, króluje zwiewność i delikatność. Efektu dopełniają nagrodzone Oscarem kostiumy Jacqueline Durran.

Niezwykle ważnym elementem filmu jest muzyka Dario Marianelliego, która sama sobie jest efektem specjalnym, scenografią i aktorem w jednym. Kompozytor uznawany jest dzisiaj za jednego z najlepszych twórców muzyki maksymalnie współgrającej z obrazem. Usłyszymy zatem nie tylko balowe walce, ale także wzruszające kołysanki i żywe utwory kabaretowe. Bardzo pomógł mu charakter scenariusza, który mocno podkreśla dźwięki środowiskowe – urzędnicy podbijają dokumenty w równym rytmie, wyraźnie słychać trzepot wachlarzy i westchnienia dam. Sam Marianelli bardzo często wkomponowuje je w swoją muzykę – usłyszymy m.in. równomierny stukot pociągu, kluczowego dla Anny Kareniny.

Dzieło Wrighta potrafi zachwycić absolutnie każdym jego aspektem. Udało się mu zachować ton godny klasyki literatury bez zbędnego napuszenia. Teatralna konwencja nie przekroczyła granicy i stała się bardzo mocnym atutem adaptacji dzieła Lwa Tołstoja. 

                            Wydanie DVD
Dodatki: książka z materiałami o filmie

Język: angielski - DD 5.1, polski (lektor) - DD 5.1,

rosyjski - DD 5.1, angielski (audio deskrypcja)

Napisy: polskie, angielskie, arabskie, islandzkie,

rosyjskie, estońskie, łotewskie, łotewskie

Co o tym sądzisz?

Wkrótce dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

Zobacz w kinach

Brak emisji w mieście

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Helena Bonham Carter

Helena Bonham Carter

ur. 1966, kończy 53 lat

Bartłomiej Topa

Bartłomiej Topa

ur. 1967, kończy 52 lat

Nicki Aycox

Nicki Aycox

ur. 1975, kończy 44 lat

Maciej Bochniak

Maciej Bochniak

ur. 1984, kończy 35 lat

Elisabeth Harnois

Elisabeth Harnois

ur. 1979, kończy 40 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV