Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

http://bs.serving-sys.com/serving/adServer.bs?cn=display&c=19&mc=imp&pli=26632444&PluID=0&ord=1542348474.4748&rtu=-1
 

Deadpool #06: Deadpool się żeni (2017)

Deadpool, Vol. 6: Wedding of Deadpool

Śr. ocena 7.5

Znasz tę książkę? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Najnowsza recenzja redakcji

Fakt, iż na ślubnym kobiercu stanie sam Najemnik, był okazją do zaproszenia na łamy komiksu większości popularnych twórców, którzy w przeszłości zajmowali się Deadpoolem. A, no i jest Hitler – nie mogło zabraknąć scen walk z Hitlerem.

Można było pójść w klasykę i w tomie Deadpool się żeni pokazać samą ceremonię, którą przerwałby jakiś superzłoczyńca, co przerodziłoby się w walkę z udziałem wszystkich zaproszonych gości. Ale to już było. Czego zaś wcześniej raczej nie pokazywano? Wieczorku kawalerskiego, który rozrósł się do katastrofy iście apokaliptycznych rozmiarów. I przede wszystkim sentymentalnych wspomnień pana młodego, który opowiada przyjaciołom o wszystkich poprzednich razach, gdy stawał na ślubnym kobiercu – w przypadku Deadpoola miało to miejsce nie raz, nie dwa, nawet nie trzy razy.

Album ten więc stanowi sekwencję kolejnych dłuższych i krótszych historii, z których większość poświęcona jest byłym narzeczonym i żonom Najemnika, z których tylko niektóre były prawdziwe, nie wszystkie przytomne, gdy się z nimi żenił, znalazła się wśród nich nawet przypominająca z wyglądu hipopotama kosmitka. Do tego dochodzi relacja z podróży poślubnej Deadpoola i Sikhlii oraz kilka innych przygód, jak choćby ta, w której Najemnik walczył z podróżującym w czasie Adolfem Hitlerem, uzbrojonym w mecha z przyszłości.

W skrócie: Deadpool się żeni to typowy przedstawiciel swojego gatunku, a więc niesamowicie pokręconych, pełnych akcji, przemocy, humoru i sprośnych żartów opowieści o Najemniku z nawijką. I akurat temu bohaterowi zaproponowana w tym komiksie fragmentaryczna forma opowieści, gdzie co kilka stron skaczemy między bohaterami, lokacjami, a nawet w czasie i w stylistyce (bo zmieniają się twórcy), jakoś pasuje, jest spójna, nie męczy też tą nieustającą karuzelą wątków. Pomaga rzecz jasna fakt, że wszystkie te historie, a przynajmniej większość z nich, ma wspólny mianownik w postaci motywu ślubu.

Deadpool #06. Deadpool się żeni - okładka
Źródło: Egmont

Kto więc zdążył polubić serię Deadpool za poprzedniej pięć tomów i tym razem się nie zawiedzie. Scenarzyści postawili tu na sprawdzoną mieszankę, w historiach o Madcapie i Hitlerze nawet zaskakując niektórymi chwytami, co stanowiło niezbędną dozę świeżości.

I tylko intryguje mnie ilustracja okładkowa, która generalnie niewiele ma wspólnego ze ślubem Deadpoola, który odbył się w parku i wpadło na niego ledwie kilka-kilkanaście osób. No ale rekord Guinnessa padł? Padł.

Pokaż całą recenzję
 

 

Co o tym sądzisz?