Dziewczyna o czterech palcach (2019)

Dziewczyna o czterech palcach

Rok 1922. Niebezpieczny czas przełomu. Na Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej bandy bolszewików sieją terror, zostawiając za sobą trupy mężczyzn i zhańbione kobiety. Na linii Lwów – Warszawa – Wolne Miasto Gdańsk trwa bezwzględny wyścig wywiadów. Lwowski śledczy Edward Popielski, zwany Łyssym, dostaje propozycję nie do odrzucenia. By ocalić swoją karierę, musi wytropić okrutnego bandytę i rozwiązać zagadkę podejrzanego samobójstwa. Wkracza w sam środek szpiegowskiej rozgrywki. Tu nie ma miejsca na walkę z otwartą przyłbicą, życie i śmierć są tylko środkami uświęconymi przez cel, a gra toczy się o najwyższą stawkę – o zachowanie świeżo wywalczonej polskiej niepodległości. Każda chwila wytchnienia może się okazać prowokacją, a każdy ruch ostatnim… Pierwsza powieść szpiegowska Marka Krajewskiego. Tę książkę chciał napisać od zawsze. Tajemnice historii przedwojennej Polski, zakulisowe rozgrywki, świetnie oddany klimat lat 20. i wartka akcja, od której nie będziesz mógł się oderwać.

  • Premiera (Świat)

    15 maja 2019
  • Premiera (Polska)

    15 maja 2019
  • ISBN

    978-83-240-5815-0
  • Liczba stron

    416
  • Autor:

    Marek Krajewski
  • Gatunek:

    Kryminał
  • Wydawca:

    Polska: Znak

Najnowsza recenzja redakcji

Jest rok 1922. Edward Popielski (zwany Łyssym) dostaje zlecenie wytropienia pewnego bandyty oraz rozwikłania zagadki podejrzanego samobójstwa.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Marka Krajewskiego, ale na pewno nie ostatnie, mimo iż Dziewczyna o czterech palcach nie wpisała się w mój gust. Niby coś się dzieje, bohater przemieszcza się, mamy wielu bohaterów i różne wątki, ale akcja biegnie wolno. Nie ma żadnego napięcia, żadnych emocji, które podtrzymywałyby uwagę czytelnika. Nie ukrywam, że przebrnięcie przez pierwsze 100 stron było istną męką.

Na pewno gromkie brawa należą się autorowi za research. Zarówno kwestie topograficzne, jak i społeczno-polityczne zostały wiernie oddane. Relacje zachodzące między różnymi narodowościami zamieszkującymi ówczesną Polskę zostały ukazane tak, jak rzeczywiście to było. Dzięki szczegółowym opisom rzeczywistości otaczającej bohaterów czytelnik ma okazję wejść do świata, którego raczej nie miał okazji poznać.

Bardzo spodobał mi się styl autora. Język został dostosowany do czasów, w których toczy się akcja. Nie zabrakło przepięknego czasu zaprzeszłego, rusycyzmów czy łacińskich sentencji.

Dziewczyna o czterech palcach - okładkaŹródło: Znak

Wprawdzie to było moje pierwsze spotkanie z tym bohaterem, niemniej dzięki przytoczeniu na początku utworu życiorysu Edwarda Popielskiego, mogłem dobrze go poznać. To twardy facet nie zawsze postępujący zgodnie z zasadami. Gdy postawi coś sobie za cel, osiągnie to. Z wyglądu może przypominać kogoś bardzo eleganckiego, niemniej ma dość niewyparzony język oraz słabości, którym dość często ulega.

Po lekturze odnoszę wrażenie, że w książce jest za mało zagadki, a za dużo opisów czy jakichś wątków historyczno-obyczajowych. A jednak to dla zagadki sięga się po utwory z tego gatunku.

Jeśli ktoś oczekuje wartkiej i pełnej zwrotów akcji, to raczej niech taka osoba omija tę książkę szerokim łukiem. Jeżeli natomiast ktoś lepiej chciałby poznać lata 20. XX wieku, to ta powieść będzie idealna.

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV