Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

 

ReLIFE #06 (2017)

Śr. ocena 8

Znasz tę książkę? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Najnowsza recenzja redakcji

UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Tym razem czas na poważniejszy klimat – szósty tomik ReLIFE to odejście od szkolnych tematów, które zastąpione są powrotem do świata dorosłych.

Za nami nastoletnie dramaty, pełne łez i wzburzenia. Rena i Honoka znów świetnie się dogadują, z czego cieszy się zwłaszcza Chizuru Hishiro. Do tej nieprzystosowane do życia w społeczeństwie dziewczyny zaczyna docierać, że coś z Aratą jej za bardzo po drodze, a czytelnik może się cieszyć, że nie jest ona aż tak nieogarnięta, na jaką wygląda. Poza nauką oczywiście. Może jest jeszcze dla niej nadzieja… Zresztą sporo w tej mandze bohaterów, którzy mają problemy z zauważaniem oczywistych oczywistości. Sadystyczną przyjemnością jest dla Araty męczenie Ogi, który jest kolejnym przedstawicielem życiowo-uczuciowych nieogarów. Czytelnik ma także sporo frajdy, kiedy bohaterowie plączą się w zeznaniach. Ale gumki do włosów Hishiro czy miłostki Ogi to tylko w wypadku szóstego tomiku ReLIFE przerywnik, bowiem ważniejsza jest przeszłość.

Nareszcie ze szczegółami dowiadujemy się, jak wyglądała praca Araty w korporacji, której pracownicy mogli liczyć co najwyżej na marne pensje i poniżanie przez kolegów. Plus wilczy bilet w przypadku odejścia. Michiru Saiki, koleżanka głównego bohatera z pracy, nie poradziła sobie z presją – teraz wiemy, że Arata ma za sobą naprawdę ciężkie przeżycia, a znalezienie martwej koleżanki, która postanowiła odebrać sobie życie we własnej pracy to praktycznie pewna trauma. Mężczyzna wytrzymał w swojej firmie zaledwie trzy miesiące, a odejście po tak krótkim stażu pracy nie wróży szybkiego znalezienia nowego zatrudnienia. Dla każdego potencjalnego pracodawcy Arata jest obibokiem, który nie potrafi skorzystać z tego, co mu się oferuje. Ponure miny postaci z okładki tomiku nie wzięły się znikąd.

ReLIFE - tom 6
fot. Waneko

W ReLIFE najbardziej interesujące jest zderzenie życia licealistów z ich przyszłością jako osób dorosłych, które muszą poradzić sobie we współczesnej Japonii, której społeczeństwo wywiera nieustannie presję na… właściwie wszystkich. Znalezienie pracy to co prawda pragnienie przeciętnego obywatela w każdym państwie, lecz warto zauważyć, iż Arata przed wzięciem udziału w programie ReLIFE uważał się za bezrobotnego, pomimo iż pracował w sklepie całodobowym. To była praca dorywcza na kasie, ale wciąż praca. Dla niego to  jednak jedynie możliwość zarobienia minimalnych pieniędzy na przeżycie. Liczy się poważna profesja w poważnej firmie, w tym przypadku mężczyzna jednak się poddał. A teraz musi odwiedzić grób najlepszej pracownicy w byłej firmie, która nie dała rady i wybrała najgorsze możliwe rozwiązanie.

Wizyta na cmentarzu to główne wydarzenie, przedstawione w tym tomiku mangi autorstwa Sou Yayoi. Fabuła poprzednich tomików skupiała się na problemach Reny, wydających się teraz ogromnie wyolbrzymionych na tle wydarzeń pokazanych tym razem. Zainscenizowane przez Ryo Yoakego spotkanie przy grobie Michiru Saiki z nowymi pracownikami byłego pracodawcy Araty to naprawdę sprytny manewr. Wystarczy pokazać, że nie jest on sam – jego przykład stał się inspiracją dla innych ludzi, którzy nie radzą sobie z okropnym pracodawcą i współpracownikami, ale nie mają odwagi i środków, aby odejść. Zrobiło się zdecydowanie poważniej w tym tomiku…

Bądź co bądź, skręt w mroczniejszą stronę dobrze zrobił tej, jakby nie było, także komedii. Za nami kilka tomików dramy pierwszej wody, a teraz czas na rozwój innych bohaterów, którym Rena bezczelnie zabrała czas antenowy, czy raczej strony komiksu. Tylko że właśnie te ostatnie strony dotyczą się jej, a my możemy tylko kombinować, w co tym razem wpakowała się ta rezolutna dziewczyna. ReLIFE wciąż oferuje bardzo przyjemną lekturę – nie mogę się doczekać, kiedy polskie wydanie przegoni w końcu telewizyjną adaptację i dowiemy się, co było dalej…

Pokaż całą recenzję

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.04.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.