W 2021 roku Spider-Man: Bez drogi do domu podbił kina i serca fanów, którzy raz jeszcze mogli na wielkim ekranie ujrzeć swoich ulubionych odtwórców w roli ikonicznego Pajączka. Przed premierą pojawiło się wiele plotek i przecieków, które wskazywało na to, że Tobey Maguire i Andrew Garfield pojawią się w produkcji, a aktorzy z poprzednich filmów byli obsypywani na każdym kroku pytaniami o to, czy również wezmą udział w najnowszej produkcji Kinowego Uniwersum Marvela. Jednym z takich aktorów był Dane DeHaan, który w Niesamowitym Spider-Manie 2 wcielał się w Harry'ego Osborna, który zmienił się w Zielonego Goblina i zabił Gwen Stacy pod koniec produkcji. W nowym wywiadzie podzielił się swoimi wrażeniami z tamtego okresu.
Nie miałem pojęcia, co się tam działo, kiedy Andrew kręcił ostatniego Spider-Mana. Nie wiedziałem, że coś takiego ma miejsce, a ludzie ciągle mnie pytali: "Będziesz w nowym Spider-Manie?" Myślałem wtedy: "O czym wy, ku***, mówicie?"

Spider-Man: Bez drogi do domu - opis fabuły

Spider-Man: Bez drogi do domu rozgrywa się po wydarzeniach z Avengers: Koniec gry oraz Spider-Man: Daleko od domu. Pajączek nie może już ukrywać się za maską i nie może już oddzielić życia superbohatera od tego zwyczajnego. Kiedy prosi Doktora Strange'a o pomoc, pojawia się jedynie więcej problemów. Zmusza to go do rozwikłania zagadki, co tak naprawdę oznacza być Spider-Manem.
To jest uproszczona wersja artykułu. KLIKNIJ aby zobaczyć pełną wersję (np. z galeriami zdjęć)
Spodobał Ci się ten news? Zobacz nasze największe HITY ostatnich 24h
Skomentuj