Conan. Miasto złodziei (2018)

Conan. Miasto złodziei

„Conan, Cymeryjczyk, czarnowłosy, o ponurym wejrzeniu, z mieczem w dłoni. Złodziej, rozbójnik, pogromca. Przepełniony melancholią, ale i skory do uciech. Gotów wysadzane klejnotami ziemskie trony zdeptać stopami obutymi w sandały”. Conan barbarzyńca, wykreowany przez Roberta E. Howarda, jest jedną z najpopularniejszych postaci literatury fantastycznej. Tym razem przybywa do Miasta Złodziei, gdzie dowiaduje się o należącej do potężnego czarownika Wieży Słonia, której podobno nie sposób okraść. Czy jest coś bardziej kuszącego od takiego wyzwania? A poza tym nieustępliwy barbarzyńca znów spotka na swojej drodze przebiegłe demony, piękne i niebezpieczne kobiety oraz hardych wojowników. Niech więc Crom liczy trupy! Autorami scenariusza są Kurt Busiek, Timothy Truman i Mike Mignola, a rysunki stworzyli Cary Nord, Michael Wm. Kaluta, Tomás Giorello.

Najnowsza recenzja redakcji

Debiutancki album złożony z pierwszych piętnastu rozdziałów prezentował się nad wyraz okazale. Amerykański scenarzysta odwołał się do wczesnych perypetii walecznego Cymeryjczyka, znacznie rozbudowując bogato zdobione uniwersum Conana, zapoczątkowane przez Howarda w jego wciągających opowieściach. W Conan. Narodziny legendy Busiek w pełen maestrii sposób nawiązał do twórczości autora Rudej Sonii, wprowadzając do fabuły jego współrodaków i bliskich, a także postać największego przeciwnika barbarzyńcy, czarnoksiężnika Thoth-Amon. Największym atutem, obok widowiskowej oprawy graficznej, jest wierne ukazanie sylwetki butnego i porywczego Conana oraz pierwszorzędna narracja, oddająca ducha poszczególnych historii. Całość należy uznać za klasyczne dark fantasy spod znaku magii i miecza.

Recenzowane dzieło złożone jest z kilku, luźno powiązanych ze sobą nowel oraz wiernej adaptacji opowiadań twórcy Solomona Kane’a: Dom pełen łotrów oraz Wieży słonia. W otwierającej historii Wzgórze Uskuth Conan podąża tropem podstępnego kupca Gillana i jego ladacznic, którzy ośmielili się okraść protagonistę cyklu. Na tytułowym wzgórzu Cymeryjczyk konfrontuje się z piekielnymi demonami, które od wieków nawiedzają to przeklęte miejsce. Następnie rosły wojownik trafia do cieszącego się złą sławą Miasta Złodziei, w pełni korzystając z uroków młodzieńczego życia. Z wielką radością i zapałem dokonuje kolejnych, zuchwałych kradzieży; zdobyte skarby wydaje na dobre jadło, alkohol i panie lekkich obyczajów, brutalnie rozprawiając się z wszelakiej maści zbirami. W noweli Korona Tiamat, Conan ku namową ponętnej Tinanny, postanawia ukraść drogą koronę kapłanki Tiamat. Podczas rabunku bohater przypadkowo trafia na Jiarę – nierządnicę, która oszukała go w pierwszej opowieści. Nie spodziewa się, że zabranie korony sprowadzi na całą trójkę niechybną zagładę. Na ulicach Miasta Złodziei pojawia się bowiem oślizgła kreatura podążająca śladem szajki rabusiów.

We wspomnianej Wieży słonia Conan w asyście księcia złodziei, Taurusa z Nemedii próbuje wykraść potężny artefakt (Serce Słonia) należący do kapłana Yary. W trakcie wypełnienia misji na ich drodze staną niebezpieczni przeciwnicy: drapieżny lew oraz śmiercionośny pająk o gargantuicznych rozmiarach. Conan trafia na zaskakujące znalezisko, a konkretnie mówiąc więzioną przez Yarę nieszczęsną istotę, przypominającą humanoidalnego słonia, pochodzącego z obcej planety. Bardzo dobrze wypada także komiksowa wersja Domu pełnego łotrów, w której Cymeryjczyk mierzy się z Czerwonym Kapłanem (Nabonidusonem) oraz podległemu jego słowu monstrum. Trzeba zaznaczyć, że owa historia została udanie zaadaptowana przez Timothy’ego  Trumana. Dużym plusem drugiego tomu cyklu jest przewijająca się w kolejnych opowieściach postać pysznego najemnika Nestora, który zaprzyjaźnia się z głównym bohaterem komiksu. Cieszy także gościnny występ samego Mike’a Mignoli, który napisał scenariusz noweli Ropucha – składającej hołd dla twórczości bliskiego przyjaciela Howarda, H. P. Lovecrafta.

Od strony wizualnej mamy duże, a przede wszystkim uzasadnione powody do zachwytu. Cary Nord, Michael W. Kaluta i Tomas Giorello bezbłędnie oddali barwny i zabójczy świat stworzony przez popularnego pisarza. Efektownie wypadają częste sceny walk Conana z coraz bardziej zabójczymi przeciwnikami, a także wygląd wszelakich demonów, kreatur i przedstawicieli obcych cywilizacji. Należy zwrócić uwagę na wzorcowo dobraną ciemną i zimną kolorystykę, za którą odpowiadają wielokrotnie nagradzani artyści – Dave’a Stewart i Richard Isanove oraz galerię okładek Cary Norda, Ladronna, Tony’ego Harrisa i Mike’a Mignoli.     

Conan. Miasto złodziei stanowi nie lada gratkę dla wielbicieli twórczości Roberta E. Howarda oraz grafik Cary Norda. Uważajcie! Potwory z koszmarów, zdradzieckie kobiety oraz mroczni magowie nadciągają. Na szczęście na ich drodze staje legendarny Conan z Cymerii.

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV