Tajne wojny. Tajne Tajne Wojny Deadpoola (2018)

Tajne wojny. Tajne Tajne Wojny Deadpoola

Pamiętacie Tajne wojny z 1984? I jak ważną rolę odegrał w nich Deadpool? Zaraz, zaraz… Nie pamiętacie? Wydaje wam się, że Deadpool w nich nie uczestniczył? Jesteście pewni? To najwyższa pora się przekonać, jak było naprawdę. Udział Deadpoola był tak tajny, że nawet inni superbohaterowie o nim nie wiedzieli. Wyobrażacie sobie ten chaos? No właśnie. Oczami Deadpoola wszystkie te wydarzenia wyglądały zupełnie inaczej. Sprawdźcie jak!

Najnowsza recenzja redakcji

Tajne Wojny to wydarzenie w świecie Marvela, które miało do udźwignięcia restart całego uniwersum. Rozmach oraz wpływ na praktycznie wszystkie serie postawiły przed twórcami poważne zadanie. Może dlatego padł pomysł, by w tym nawale poważnych zmian, Deadpool dostał miniserię, która zmieni nieco ton w charakterystyczny dla tego bohatera sposób. Dlatego Tajne Tajne. Wojny Deadpoola to historia udziału Najemnika z Nawijką w Tajnych Wojnach, evencie z 1984 roku, kiedy to bohaterowie zostali ściągnięci na specjalną planetę stworzoną przez Beyondera. Oryginalnie Deadpool nie brał udziału w walkach, co nie dziwi, skoro jego postać pojawiła się w komiksach kilka lat później. Tajne wojny. Tajne Tajne Wojny Deadpoola opowiadają jednak alternatywną historię, łącznie z wyjaśnieniem jego nieobecności we wspomnieniach z tego okresu.

Bohaterowie zmierzają w stronę planety Beyondera, gdzie nieustannie walczą, by pokonać przeciwników. Większość wydarzeń pokrywa się z tymi z oryginalnej serii, jednak nieustannie mamy do czynienia z Deadpoolem, który bywa mniej lub bardziej pomocny i nieustannie „podmienia” inne postaci z kluczowych scen, jak zauroczenie w uzdrawiającej kosmitce Zsaji czy „testowanie” symbionta przed Spider-Manem. Czytelnik, który zna wynik Tajnych Wojen, może obserwować, jak poszczególne sceny są podmieniane i oczekuje na wyjaśnienie braku jakiejkolwiek wcześniejszej wzmianki o Najemniku. Można by wręcz powiedzieć, że jest to jeden wielki Easter Egg, gdzie czytelnik może bawić się w poszukiwane różnic.

Dla porównania tomik zawiera jeden zeszyt z oryginalnych Tajnych Wojen, co pozwala scena po scenie analizować, jak „wymazano” Deadpoola. Całość jest zbieżna z wersją z 1984 roku, nie wnosi nic dodatkowego ponad obecność Najemnika i skupienie historii na jego osobie, a brak jego postaci w oficjalnej wersji jest spowodowany raczej niefortunnym przypadkiem niż wielką katastrofą, co zresztą jak najbardziej pasuje do Deadpoola.

Twórcy podczas odtwarzania scen z Tajnych Wojen sięgnęli do ówczesnych strojów superbohaterów i w miarę możliwości kolorystyki, nieco jedynie unowocześniając detale i stosując nowoczesne techniki. Powstały efekt jest ciekawy, bo nieczęsto mamy okazję obejrzeć dawniejsze stroje w lepszej jakości.

Tajne Tajne Wojny Deadpoola jest ciekawym retellingiem eventu sprzed ponad 30 lat. Nie oferuje dodatkowej treści, ale kreatywność twórców w podejściu do roli Najemnika z Nawijką w kosmicznej walce uświadamia nam, że jest to bohater idealny do tego typu zabaw.

Co o tym sądzisz?

Wkrótce dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV