Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

http://bs.serving-sys.com/serving/adServer.bs?cn=display&c=19&mc=imp&pli=26632444&PluID=0&ord=1542385202.6054&rtu=-1
 

Maniac

Chcesz ocenić lub zrecenzować ten materiał? Poczekaj do jego premiery. :)
Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Zwiastun Maniac Netflix

Najnowsza recenzja redakcji

Za kamerą reżyser najbliższego Bonda. W głównych rolach Emma Stone i Jonah Hill. Maniac to wyjątkowo ambitny projekt, którego jeszcze nie było. Tylko czy ten murowany hit nie ugiął się pod swoim własnym ciężarem? Kiedy ostatni odcinek Maniaca dobiegł końca i pozostawił mnie samego z myślami, pierwsza z nich brzmiała następująco: ten serial opowiada prostą historię, tyle że robi to w cholernie skomplikowany sposób. Oceniam!

Maniac wpuszcza widza do świata, który pozornie przypomina ten nasz, ale szybko objawia swoje różnice. Dysonans budzą szczegóły. Ludzie posługują się retro-futurystyczną technologią. Chodnikami jeżdżą małe roboty sprzątające. Istnieje instytucja akwizytorów, którzy deklamują klientowi reklamy w zamian za pokrycie kosztu zakupów. Co więcej, możesz sobie wynająć aktora, który będzie udawał twojego dobrego kumpla i napije się z tobą drinka. Przypomina mi to wizje z najlepszych filmów Yorgosa Lanthimosa. Te wszystkie smaczki sprawiają, że samo przebywanie w świecie przedstawionym utrzymuje uwagę i sprawiają frajdę. Gdyby odrzeć serial z tej otoczki, Maniac okazuje się intymną historią dwójki ludzi pogrążonych w traumie, którzy poddają się eksperymentowi mającemu ich z tej traumy uwolnić.

Zdecydowana część serialu rozgrywa się w głowach głównych bohaterów. Maniac jest jak powieść szkatułkowa — duża historia mieści kilka pomniejszych historyjek. Ledwie poznajemy dziwaczny świat przedstawiony, a już go opuszczamy i przenosimy się do kolejnych światów, które mają swoje własne reguły i odrębną estetykę. W tym momencie serial nabiera nowej prędkości. W żadnej spośród przedstawionych wizji nie przebywamy na tyle długo, żeby w pełni się nią nasycić. Każda wyróżnia się od pozostałych i pozostawia po sobie mocne wspomnienie. To również świetny pretekst, żeby twórcy mogli sobie poszaleć z dowolnymi konwencjami, jakie tylko przyjdą im do głowy. Jest charakterne kino gangsterskie. Jest stylowa miniaturka w stylu noir. Jest epicka opowieść fantasy oraz wiele innych rzeczy, których nie chcę zdradzać, żeby nie psuć frajdy z ich odkrywania. Co najważniejsze, te wszystkie światy, do których trafia para głównych bohaterów, nie są sztuką dla sztuki i mają swoją istotną rolę w większej całości. Zaskakująco zgrabnie spajają się w jedną, dużą historię. Za ich pomocą, bohaterowie konfrontują się ze swoimi problemami i przechodzą przez kolejne fazy osobliwej terapii.

Istotnym wabikiem, który przyciąga do Maniaca jest bezprecedensowy casting. W głównych rolach występują Emma Stone i Jonah Hill, a więc para aktorów z pierwszej ligi Hollywoodu. Trudno jednoznacznie oceniać występ obojga, skoro wcielają się w kilka różnych ról. Trudno wyobrazić sobie produkcję, która pozwalałaby się wykazać aż do tego stopnia, na tyle sposobów naraz. Nigdy nie sądziłem, że zobaczę Emmę Stone jako wojowniczą Elfkę! Maniac daje aktorom możliwość sprawdzenia się w kolażu przeróżnych konwencji. Zresztą gwiazdorska obsada tylko potwierdza filmową jakość Maniaca. To kolejna produkcja zacierająca granice między filmem a serialem i jestem przekonany, że świetnie prezentowałaby się na kinowym ekranie. Zdjęcia są piękne. Nawet plany fantasy spokojnie obroniłyby się w jakimś kinowym filmie ze wcale niemałym budżetem. Całość dopełnia hipnotyzująca ścieżka dźwiękowa Dana Romera, łącząca ambient z witalnymi instrumentami smyczkowymi. Zresztą świetnie działa w oderwaniu od obrazu i można jej posłuchać na Spotify. Od strony realizacji nie natknąłem się na jakiekolwiek ustępstwa czy kompromisy, zdradzające telewizyjny (netfliksowy) rodowód. Reżyserem całego widowiska jest Cary Fukunaga, który dał się już poznać po Beasts of No Nation i pierwszym sezonie Detektywa, a obecnie pracuje nad 25. Jamesem Bondem. Maniac jest dobitnym przykładem, że reżyser odnajdzie się w dowolnej estetyce, a Bonda w jego wydaniu warto oczekiwać z żywym zainteresowaniem.

Chciałbym powiedzieć, że serial skoncentrował się na tej jakże efektownej terapii głównych bohaterów, przedstawił ich przemianę i na tym poprzestał. Niestety, twórcy dołożyli jeszcze wątek zespołu naukowców. Drażniło mnie, ilekroć ten odwracał moją uwagę od bohaterów Emmy Stone i Jonah Hilla. Miałem nadzieję, że mi to wynagrodzi i zaprowadzi historię w jakieś interesujące rejony, ale nie — dociera do końca bez puenty, która usprawiedliwiałaby cały czas poświęcony naukowcom. Maniac jest psychologiczną epopeją, konglomeratem wielu ciekawych historii, ale jako science fiction daje ciała i nie wnosi niczego ciekawego. Ot, fajnie było znowu zobaczyć Sonoyę Mizuno, ale Ex Machina to to nie jest. Niemniej Maniac wcale nie musi być Ex Machiną i wziął na swoje barki trochę za wiele. Od strony realizacji, zawiesza poprzeczkę na wysokości księżyca. Od czasu pierwszych odcinków Legionu, żaden serial nie dostarczył mi tak wysublimowanych wrażeń estetycznych. Choćby dla nich warto zdecydować się na seans. Nie wspomniałem o groteskowym humorze i dozie autoironii, ratującej słabszy wątek science fiction.

Znasz ten serial?

Oceń, jak Ci się podobał:

0,0

Fani Emmy Stone i Johah Hilla powinni zawiesić oglądanie jakikolwiek innych serialu i czym prędzej zobaczyć ich brawurowy występ. Obawiałem się wydmuszki, tworu przeintelektualizowanego i przerostu formy nad treścią, ale zostałem pozytywnie zaskoczony — monumentalna forma znajduje swoje uzasadnienie w kontekście historii i za to Fukunadze i spółce należą się gromkie brawa. Serial jest przystępny, zabawny, pełen tonalnych zwrotów, które nie pozwalają na znużenie. Co zabawne, o ile tej formy jest w sam raz, osobiście usunąłbym nieco treści, która niepotrzebnie odwraca uwagę od tego, co w Maniacu najlepsze.

Pokaż całą recenzję

Obsada

Sezony

 

 

Powiązane Artykuły

Paulina Wiśniewska
weekend
-

Netflixowa zwłoka: dlaczego dodajemy tytuł do listy i do niego nie wracamy?

Netflix to wyśmienite narzędzie do spędzania wolnego czasu. Zwłaszcza kiedy mamy mnóstwo rzeczy do zrobienia,…

Norbert Zaskórski
-

Nowe sezony seriali 2018 – jesień w Polsce i w USA

Wszyscy czekamy na nowe sezony seriali, które uwielbiam oglądać. Jesień w Polsce i w USA…

Michał Kujawiński
-

Nowe seriale i kolejne sezony na wrzesień 2018

Po spokojniejszym - jeśli chodzi o serialowe produkcje - miesiącu czas na wrzesień, w którym…

Michalina Reda
-

Najciekawsze nowe seriale 2018 roku

Nowy rok przynosi ze sobą zupełnie nowe seriale, z których znaczna część z wielu względów…

Co o tym sądzisz?