Black Mirror: Bandersnatch (2018)

Black Mirror: Bandersnatch

Akcja filmu dzieje się 1984 roku i opowiada o programiście, który adaptuje kontrowersyjną powieść fantasy na grę wideo. Jednak wkrótce świat realny i rzeczywisty zaczynają się ze sobą przeplatać powodując ogromne zamieszanie.

Trailery i materiały wideo

Czarne lustro: Bandersnatch - trailer

Najnowsza recenzja redakcji

Historia filmu Czarne lustro osadzona została w latach 80. i koncentruje się na losach Stefana, zdolnego chłopaka, którego celem jest stworzenie gry przygodowej na podstawie książki Bandersnatch autorstwa Jerome’a F. Daviesa. Nie jest to jednak zwykła książka, bo jest to tzw. paragrafówka, w której czytelnik podczas lektury dokonuje wyborów. Nie inaczej miało być w grze tworzonej przez Stefana.

Kiedy gra wideo zmusza nas do wybierania jednej z opcji wpływającej na fabułę, nie jest to niczym zaskakującym. Kiedy jednak podczas seansu chce tego od nas film, robi się to naprawdę dziwne i momentami niezręczne. Wszystko zależy jednak od przyzwyczajenia i oswojenia się z tym, że nasza ręka musi czuwać, aby w odpowiednim momencie wybrać jedną z dwóch możliwości. Już na początku seansu decydujemy o wyborze marki płatków przez Stefana lub kasecie z muzyką, którą razem z nim będziemy słuchać.

Interaktywność filmu Czarne lustro: Bandersnatch nie jest jednak zwykłym dodatkiem. Wybory pojawiają się naprawdę często i jest to wplecione w fabułę w taki sposób, że nasza niezręczność przekroczy wszelkie granice. Właśnie to stanowi o esencji Czarne lustro, które w każdym swoim odcinku próbuje tworzyć fabuły zmuszające nas do refleksji i zastanowienia się nad jakościami naszego życia. Kiedy zatem dostajemy do wyboru zabicie jednego z bohaterów lub coś zupełnie przeciwnego, sami stajemy się obiektem technologii, która zazwyczaj w serialu nie ma najlepszego działania na człowieka.

Prócz tego, że interaktywność i możliwość dokonywania wyborów stanowi ciekawostkę, to dodatkowo decyduje także o sile filmu i powoduje o wiele mocniejsze doznania. Swoją drogą, gdyby Czarne lustro: Bandersnatch nie było tak skonstruowane fabularnie, ten eksperyment mógłby się nie udać. Całość wręcz miażdży czwartą ścianę, dzięki czemu cała zabawa przybiera zupełnie inną formę. Nie chciałbym jednak spoilerować tych fragmentów i decyzji, które zrobiły na mnie największe wrażenie, ale zapewniam Was, że widzowie Czarnego lustra jeszcze nigdy nie byli tak blisko opowiadanych historii.

Oceniając zaś sam film - jest to naprawdę topowy poziom serii Czarne lustro. Twórcy Charlie Brooker i David Slade emocjonalnie podeszli do prezentowanej historii, która choć może zostać odebrana na całe mnóstwo różnych sposobów (z zupełnie innymi zakończeniami), to jednak broni się na każdej płaszczyźnie. Twórcy bawią się konwencją i naszymi przyzwyczajeniami i nawet jeśli nie zawsze to się udaje, to w większości przypadków wykonano znakomitą pracę. Przechodzenie ze scen przypominających horror do tych z kina akcji prezentuje się naprawdę ciekawie. Tych konkretnych przypadków doświadczycie oczywiście pod warunkiem, że dokonacie odpowiednich wyborów.

Całość wypada świetnie także dzięki aktorom. Fionn Whitehead w roli Stefana prezentuje się doskonale, portretując chłopaka z wieloma problemami i trudnościami, który chce po prostu zrobić udaną grę. Jest także Will Poulter jako ceniony w branży gier Colin Ritman. Nie przepadałem za jego wcześniejszymi rolami, ale tutaj choć występ nie był tak charakterystyczny, to jednak aktor świetnie wczuł się w swoją postać.

Podczas seansu czuć, że oglądamy kolejny odcinek serialu i choć odbiór zależy od własnych przekonań i doświadczeń, to jednak wszystko jest w klimacie serii, a interaktywność pozwala jeszcze mocniej odczuć seans. Co ciekawe, brak dolnego paska postępu powoduje, że nie widzimy, ile zostało nam do końca. Czas projekcji determinują nasze wybory i bądźcie gotowi na to, że wiele razy okaże się, że dokonaliście złej decyzji, przez co będzie trzeba cofnąć się w fabule i spróbować jeszcze raz. Mój seans trwał ponad 90. minut, ale materiału jest znacznie więcej. Podobno nagrano aż pięć godzin scen!

Trudno nie oceniać całości pod kątem możliwości kierowania życiem Stefana, dlatego jest tutaj bardzo trudno wystawić jednoznaczną ocenę. Wolałbym obejrzeć ten film przy kolejnym razie bez konieczności decydowania, bo na dłuższą metę nie czuję jeszcze, aby taka forma rozrywki mogła zaistnieć w innych historiach niż ta. Eksperyment zdecydowanie się jednak powiódł i warto sprawdzić Czarne lustro: Bandersnatch nie tylko dla bardzo ciekawej historii i bardzo dobrego filmu, ale też ciekawostki, jaką jest dokonywanie własnych wyborów.

Co o tym sądzisz?

Z dniem 15.05.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

Zobacz w kinach

Brak emisji w mieście

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

John Cena

John Cena

ur. 1977, kończy 42 lat

Andrew Kreisberg

Andrew Kreisberg

ur. 1971, kończy 48 lat

Melina Kanakaredes

Melina Kanakaredes

ur. 1967, kończy 52 lat

Gemma Whelan

Gemma Whelan

ur. 1981, kończy 38 lat

Wojciech Zieliński

Wojciech Zieliński

ur. 1979, kończy 40 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV