Gotowi na wszystko. Exterminator (2018)

Gotowi na wszystko. Exterminator

Piątka oddanych przyjaciół miała od dzieciństwa wielkie marzenie – chcieli wstrząsnąć polską sceną metalową i gromadzić na koncertach tłumy, a wszystko to pod szyldem zespołu o złowieszczo brzmiącej nazwie: Exterminator. Czas jednak pokazał, że młodzieńcze ambicje to jedno, a życie to drugie. Obecnie lider zespołu, Marcyś (Paweł Domagała), pracuje w sklepie ojca i przeżywa kryzys w związku z Magdą (Agnieszka Więdłocha). Wirtuoz gitary Lizzy (Piotr Żurawski) to szeregowy pracownik banku. Trzeci z mężczyzn, basista Jaromir (Krzysztof Czeczot), codziennie podbija kartę w fabryce pianki poliuretanowej i usilnie stara się sprostać obowiązkom ojca rodziny. Perkusista Makar (Piotr Rogucki) wylądował w zakładzie psychiatrycznym. Z kolei piąty – Cypek (Sebastian Stankiewicz) – wyjechał zarabiać za granicę. Pewnego dnia powracają dawne wspomnienia – pani burmistrz (Dominika Kluźniak) okazuje się wielką fanką Exterminatora ze starych czasów. Obiecuje wesprzeć przyjaciół unijną dotacją, o ile dogadają się i doprowadzą do reaktywacji zespołu. Szybko okazuje się, że propozycja ma jednak mały haczyk: chłopcy muszą sprzeniewierzyć się swoim ideałom i wystąpić na kilku festynach, grając utwory dalekie od ich repertuaru. Męska duma nie pozwala bohaterom iść na kompromis, a wieloletnia przyjaźń i związki z kobietami poddane zostają prawdziwej próbie. Pikanterii całej sytuacji dodają: pojawienie się szalonej koleżanki Makara ze szpitala, Julci (Aleksandra Hamkało) oraz konflikt z liderką miejscowego zespołu Wisienki, Ziomecką (Dorota Kolak). A tymczasem zbliża się wielki koncert… [opis dystrybutora kino]

Trailery i materiały wideo

Gotowi na wszystko. Exterminator - zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Marcyś, Jaromir, Lizzy i Makar to starzy przyjaciele z dzieciństwa, którzy kiedyś założyli popularny zespół deathmetalowy, Exterminator. Jednak dawna świetność grupy przeminęła, panowie rzadko ze sobą rozmawiają i chodzą do nudnych prac. Pewnego dnia spotykają się na pogrzebie gitarzysty Exterminatora, Cypka. Tam po raz pierwszy od dawna w Marcysiu rozpala się nadzieja na reaktywację kapeli. Z pomocą przychodzi pani burmistrz miasteczka Kochanowo, która oferuje pokaźną sumę z dotacji unijnych na pomoc w powrocie Exterminatora na estradę. Jednak nie wszystko złoto, co się świeci i nasi bohaterowie zamiast w salach koncertowych i klubach muzycznych będą musieli grać na festynowych scenach wśród przypadkowego tłumu gapiów, nalewaków z piwem i stoisk z kiełbasą z grilla.

Reżyser produkcji, Michał Rogalski, świetnie ukazał nam ponowne dojrzewanie braterskiej relacji pomiędzy głównymi bohaterami filmu. Pod płaszczem opowieści w stylu od zera do bohatera przekazał nam bardzo znamienny obraz odzyskiwania wzajemnego zaufania oraz powolnego uaktywniania się resztek nadziei na odmianę swojego pozbawionego dreszczyku życia. Twórca zestawia tutaj ze sobą paradoksalnie dwa różne światy, monotonnej, codziennej egzystencji bohaterów oraz ich koncertowej odsłony, która - co ciekawe -przysparza naszym bohaterom o wiele więcej zmartwień. Bardzo dobrze zaprezentowano to starcie tytułowej grupy z nie tyle mrocznymi stronami samej branży muzycznej, jak z biurokratyczną stroną wszelkich wydarzeń. Ta bezsilność i złość na dane sytuacje głównych bohaterów, wchodząca w pewnych momentach na granicę parodii, sprawdza się świetnie na ekranie. Dodatkowo reżyser produkcji wyolbrzymia wszystko, nurkuje w rejony groteski i karykatury z poszczególnymi wątkami, postaciami, nawet samym  krajobrazem, co wcale w tym wypadku nie jest minusem, wręcz pozwala lepiej odebrać przekaz filmu, wszystkie narracyjne i ekspozycyjne punkty doskonale się ze sobą komponują, właśnie za sprawą tych parodystycznych elementów.

Zdecydowanie najlepiej prezentuje się właśnie wątek nominalnie głównego bohatera produkcji, czyli Marcysia, który łączy w sobie pewien obraz dużego dziecka oraz dorastania do poważnej roli życiowej z interesującą relacją miłosną, która mimo wielu przeszkód naznaczona jest troską. Ciekawie obserwuje się, jak kreowana jest przemiana Marcysia przez cały czas trwania filmu. Bardzo dobrym wątkiem, posiadającym w sobie ogromne pokłady humoru, jest ten związany z Makarem, który na własne życzenie zostaje pensjonariuszem zakładu psychiatrycznego. Wszelkie żarty sytuacyjne wynikające z tego stanu rzeczy działają w punkt i zapewniają szeroki uśmiech na twarzy podczas trwania seansu. Trochę żałuje, że nie został za bardzo pogłębiony wątek Jaro, ponieważ miał on spory potencjał. Słabiej wypada również kwestia związana z Lizzym i jego romansem z szaloną Julią, jednak pewne niedostatki w prowadzeniu niektórych postaci rekompensuje niezły humor, dobra historia oraz interesujące covery (z pewnymi wyjątkami) znanych przebojów - od Scorpions i TSA po Andrzeja Zauchę.

Jeśli chodzi o kreacje aktorskie to czwórka głównych bohaterów sprawdza się doskonale jako kolektyw, ale też bardzo dobrze radzą sobie indywidualnie. Paweł Domagała świetnie czuje się w roli mężczyzny będącego dużym dzieckiem, który jednak w chwili próby potrafi podejmować ważne decyzje. Krzysztof Czeczot po nieciekawych rolach w swoich poprzednich produkcjach tutaj udowadnia, że ma duży potencjał komediowy. Piotr Rogucki świetnie sprawdza się w kontrze do pozostałych postaci jako ten najbardziej zwariowany i pełen głupich pomysłów, bardzo dobrze balansuje pomiędzy spokojem a kompletnym szaleństwem. Trochę słabiej w tej grupie wypada Piotr Żurawski, jednak z minuty na minutę jego postać się rozkręca, dając nam ciekawą kreację, szczególnie w ostatnim akcie filmu, na co wpływa także interesująca rola Aleksandry Hamkało, pokazująca swoje szalone oblicze, które bardzo mi się podoba. Na drugim planie jak zwykle dobrze prezentuje się w swojej roli Agnieszka Więdłocha, jednak show kradną postacie nietypowych czarnych charakterów czyli Eryk Lubos oraz Dominika Kluźniak. Pierwszy doskonale czuje się w roli czepiającego się najdrobniejszych szczegółów przedstawiciela nieprzyjaznych zasad biurokracji naszego kraju, druga za to nieźle łączy w sobie osobowość kumpeli z podwórka z urzędową harpią. Na uwagę zasługuje także fantastyczna Dorota Kolak w roli pani Ziomeckiej. Naprawdę dobra rola drugoplanowa.

Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że będę tak dobrze bawił się na seansie tego filmu, a jednak. Niegłupie żarty, ciekawa, wciągająca historia oraz bardzo dobre kreacje aktorskie sprawiają, że Gotowi na wszystko. Exterminator to idealna produkcja na poprawę humoru w zimne, zimowe dni.


Recenzja powstała dzięki uprzejmości sieci Multikino

Źródło: Multikino.pl

Co o tym sądzisz?

Zobacz w kinach

Znajdź najbliższe
Brak emisji w tym mieście

Zobacz pełen repertuar >

Zobacz w VOD

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Kenneth Branagh

Kenneth Branagh

ur. 1960, kończy 59 lat

Raven-Symoné

Raven-Symoné

ur. 1985, kończy 34 lat

Emmanuelle Chriqui

Emmanuelle Chriqui

ur. 1975, kończy 44 lat

Patrick John Flueger

Patrick John Flueger

ur. 1983, kończy 36 lat

Piotr Zelt

Piotr Zelt

ur. 1968, kończy 51 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV