Repertuar kin Nowość Program TV

Czerwona jaskółka (2018)

Red Sparrow

Śr. ocena 6.6

Znasz ten film? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Czerwona jaskółka - polski zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Szpiegowski thriller z Jennifer Lawrence pokazuje, że zimna wojna się jeszcze nie skończyła. Oceniam film Czerwona jaskółka.

Nic nie dzieje się przez przypadek. Przynajmniej tak twierdzi Vanya Egorov (Matthias Schoenaerts), wujek primabaleriny Dominiki Egorovey (Jennifer Lawrence), której partner podczas niefortunnego skoku złamał nogę. By dziewczyna nie utraciła wsparcia finansowego, mieszkania i opieki medycznej dla schorowanej matki, krewniak wysyła ją na szkolenie „Czerwonych jaskółek”. Osób, które nauczone technik uwodzenia i wykorzystywania walorów swojego ciała mają dla ukochanej Rosji pozyskiwać cenne informacje od najsilniejszych ludzi tego świata i nie tylko. Pierwszym celem Dominiki ma być amerykański agent wywiadu Nate Nash (Joel Edgerton) posiadający wiedzę na temat „kreta” w szeregach rosyjskiego wojska.

Reżyser Francis Lawrence wie, do czego na planie zdjęciowym jest zdolna Jennifer Lawrence, w końcu współpracował z nią podczas kręcenia trzech części Igrzysk Śmierci. Może dlatego nie ma problemu, by popychać aktorkę do przekraczania kolejnych granic. W tym wypadku przekonał ją, by nie bała się pokazania swojego nagiego ciała i to nie przez ułamek sekundy. Co ciekawe sceny te wcale nie należą do erotycznych, mają na celu pokazanie, że ludzkie ciało może także być bronią, jeśli tylko ludzie zaczną postrzegać nagość i seks jako środek do osiągnięcia celu. Narzędzie. O tym zresztą jest Czerwona jaskółka. Pokazaniem, że dla rzeszy ludzi intymność jest jakimś złudzeniem. Posługują się innymi osobami jak przedmiotami. Piorą ich mózgi podczas brutalnych szkoleń tak, by obiekt, bo inaczej nie da się tego nazwać, wykonywał ślepo każde zadanie. Czy jest to uwiedzenie oligarchy, czy też pani ambasador, a nawet poderżnięcie komuś gardła. Jeśli dany rekrut zacznie wykazywać oznaki słabej psychiki, dostaje kulkę w łeb, a jego miejsce zajmuje następny. Wszystko ku chwale mateczki Rosji, dla której władz zimna wojna wciąż trwa. Zachód jest uśpiony przez pęd robienia bezsensownych zakupów oraz spędzania ogromnej ilości czasu w social mediach i tylko Rosja może ten świat wyprowadzić z marazmu i nieuchronnego upadku.

Lawrence tak skupił się na pokazywaniu bohaterów i opisie świata stworzonego w powieści byłego agenta CIA Jasona Matthewsa, że kompletnie zaniedbał wszelakie zwroty akcji. Twisty w fabule są tu wprowadzane jakby od niechcenia, przez co kompletnie zatracono możliwość zaskoczenia widza. Nawet gdy dowiadujemy się, kim jest poszukiwany przez cały film „kret”, nie wzbudza to żadnych emocji. Fabuła rozwija się, pokazując, jak nasza bohaterka walczy o życie i swoją wolność. Jednak jej kombinowanie nie ma w sobie żadnego suspensu. Zaskoczenia.

Nie zmienia to jednak faktu, że Jennifer Lawrence świetnie prezentuje się na ekranie i ciągnie ten film swoją genialną grą aktorską. Widz momentalnie kupuje jej ból i chęć wyswobodzenia się z sytuacji, w jaką wpakował ja stryj. Zmarnowanym potencjałem jest za to występ Jeremy’ego Ironsa jako generała Korchnoi, którego udział w filmie ogranicza się do kilku kwestii i po prostu bycia w kadrze. Aktor z takim warsztatem marnuje się jako tło do kilku scen. Szkoda.

Problem jest także ze zdefiniowaniem, w jakich czasach dzieje się akcja filmu. Niby są one współczesne, co można wywnioskować po telefonach komórkowych bohaterów, ale z drugiej strony budynki i wystrój pomieszczeń sugerują schyłek lat 80. Reżyser powiela wszystkie schematy, jakie od lat powtarza się o tym, że Rosja jest krajem, w którym zatrzymał się czas.

Szkoda, że z reżyserowania Czerwonej jaskółki zrezygnował David Fincher. Jestem przekonany, że stworzyłby z tego scenariusza dużo lepszy film.

Pokaż całą recenzję

Obsada

Dominika Egorova
Nathaniel Nash
Stephanie Boucher

 

 

Powiązane Artykuły

naEKRANIE
-

Filmowe ok/no. Redakcja naEKRANIE.pl ocenia najciekawsze filmy marca

Co miesiąc redaktorzy naEKRANIE.pl podają oceny najciekawszych filmów wyświetlanych w polskich kinach. Tym razem przedstawiamy…

Bartek Czartoryski
weekend
-

NSFW, czyli tekst o cyckach

Och, jakże mi się podobała ostatnia awantura z Jennifer Lawrence! Hollywoodzkie ploteczki to co prawda…

Tymoteusz Wronka
-

Premiery książkowe, których nie możecie przegapić – luty 2018

Z zalewu setek nowych książek wybieramy te, które wydają się najbardziej interesujące. Oto najciekawsze premiery…

Michalina Reda
-

Na co do kina w marcu 2018. Co warto obejrzeć?

Marzec oferuje widzom bardzo ciekawe tytuły, które najlepiej ogląda się na wielkim ekranie. Na co…

Co o tym sądzisz?