I tak cię kocham (2017)

The Big Sick

I tak cię kocham

Bohaterem filmu jest Kumail, który wbrew swojej rodzinie i kulturze, zakochuje się w białej Amerykance. To tylko początek historii pełnej dramaturgi i problemów, które stają się poważne w momencie, gdy kobieta zaczyna chorować.  

Trailery i materiały wideo

I tak cię kocham - polski zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

The Big Sick nie nazwałbym komedią romantyczną, a już na pewno nie taką w typowym rozumieniu tego gatunku. Jest to bardziej dramat komediowy, pomieszany z romansem, którego najsilniejszym atutem jest serce i autentyczność  historii. Wiedza o tym, że oparta jest ona na życiu Kumail Nanjiani (gra także główną rolę) to taka wisienka na torcie. Czuć, że dostajemy rzecz inteligentnie napisaną, w której nie ma fałszu, dramaturgicznego naciągania czy przesady. Umiar i równowaga w tej historii jest jej chlubą, bo to ona nadaje jej charakteru i sprawia, że dostajemy coś bardzo nietypowego, a zarazem działającego na to, co najważniejsze w kinie: emocje.

Piękny przykład tego, że najlepsze historie pisze życie i to ten nieprzewidywalny los połączył parę bohaterów. Jest to opowieść, która bawi w sposób inteligentny. Nie ma tu poczucia humoru opartego na wulgaryzmach zamiast na interpunkcji. Czasem mamy tu żarty sytuacyjne, dobrze przemycone w niezręcznych i zabawnych dialogach, a czasem humor po prostu życiowy. Czuć to w życiu rodzinnym Kumaila, gdzie jego mama naciska, by żył zgodnie z pakistańską kulturą,  w nawiązaniach do terrorystów podczas rozmowy, czy choćby w skeczach bohatera, który jest stand-uperem. To buduje zabawną całość, celnie trafiającą w gusta odbiorcy, który oczekuje od humoru czegoś więcej, niż oferuje przeciętna amerykańska komedia.

Jednak to część dramaturgiczna przeważa w tym filmie. To ona sprawia, że The Big Sick ma swój charakter, wyrazistość i potrafi trzymać w napięciu. Gdy obdarzona uczuciem przez głównego bohatera kobieta walczy o życie, film wychodzi z ram komedii i romansu, staje się pełnokrwistym życiowym dramatem, gdzie jest czas na śmiech i jest czas na łzy. Takim, który w wielu momentach potrafi poruszyć, powiedzieć coś mądrego i ważnego, a zarazem rozwinąć bohatera i pozwolić mu dojrzeć w sposób wiarygodny i autentyczny. Udaje się osiągnąć to z wyjątkowym wyczuciem, świetnymi, pełnymi serca kreacjami (Zoe Kazan, Holly Hunter, Ray Romano i Kumail Nanjiani zasługują na słowa uznania) i historią, która jest w stanie zaangażować od początku do końca.

The Big Sick nie jest prostą i lekką komedią romantyczną, jak wiele przedstawicieli gatunku. Jest to dobry, świetnie zagrany komediowy dramat, który potrafi równie dobrze rozbawić i wzruszyć. Taki, który stanowi rozrywkę ciut ambitniejszą, która pozostanie z nami na dłużej i da do myślenia.

Co o tym sądzisz?

Zobacz w kinach

Znajdź najbliższe
Brak emisji w tym mieście

Zobacz pełen repertuar >

Zobacz w VOD

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Piotr Stramowski

Piotr Stramowski

ur. 1987, kończy 32 lat

Bryan Singer

Bryan Singer

ur. 1965, kończy 54 lat

Kyle Chandler

Kyle Chandler

ur. 1965, kończy 54 lat

Neill Blomkamp

Neill Blomkamp

ur. 1979, kończy 40 lat

Paul Feig

Paul Feig

ur. 1962, kończy 57 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV