Repertuar kin Nowość Program TV

LEGO Jurassic World (2015)

Śr. ocena 7

Znasz tę grę? Oceń!

0,0

Najnowsza recenzja redakcji

Klocki LEGO nigdy się nie starzeją. Bawiły przed laty, bawią i dziś. Tak samo jest z grami z „LEGO” w tytule. „LEGO Jurassic World” nie jest pod tym względem wyjątkowe, ale także nie oferuje niczego, czego byśmy wcześniej nie mieli okazji zasmakować.

Klocki LEGO i dinozaury – o tym marzył każdy dzieciak w czasach, kiedy na ekranach kin za sprawą Stevena Spielberga królowały bestie wymarłe ponad 65 mln lat temu. Teraz w kinach wyświetlany jest kolejny obraz z dinozaurami, ale zamiast klocków LEGO mamy grę wideo „LEGO Jurassic World„, która może być ucieleśnieniem dziecięcych marzeń. Kto za młodu wcielał się w postać Alana Granta albo odgrywał pamiętną scenę, w której T-Rex niszczył pojazdy parku? Sam znam kilkanaście takich osób – i to chyba głównie do nich skierowana jest nowa gra studia TT Games. „LEGO Jurassic World” stara się szukać odbiorców u starszej braci graczy, którzy niekoniecznie są zaznajomieni z tytułami studia, a z chęcią odegrają te filmowe sceny raz jeszcze – z wykorzystaniem ludzików LEGO. Nie oznacza to, że fani gier z cyklu „LEGO” nie znajdą tu niczego dla siebie, niemniej jednak mogą poczuć się znudzeni schematyczną treścią. Poza dinozaurami w tej grze nie ma niczego nowego.

LEGO Jurassic World” oddaje w ręce graczy 20 poziomów rozgrywających się w scenerii 4 filmów z serii „Park Jurajski„. Gracz otrzymuje wolną rękę i to od niego zależy, czy przygodę rozpocznie od przedstawienia wydarzeń z filmu „Jurassic World„, czy może sięgnie po klasykę kina i rozpocznie grę zgodnie z chronologią – zaczynając do filmu Spielberga, kończąc trylogię na „Parku Jurajskim III„, a następnie sięgając po klockową wersję filmu Colina Trevorrowa. Żadnego przesytu czy wyolbrzymiania nie ma w pisaniu „wersja”, bo tak się sprawa ma z „LEGO Jurassic World„.

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak kultowe sceny z Waszych ulubionych filmów z dinozaurami z młodości mogą wyglądać w wersji LEGO, to już nie musicie się głowić i wymyślać – „LEGO Jurassic World” Wam to zobrazuje w przekazie niemal 1 do 1. Niemal, bo nie zapominajmy, jakie oznaczenie PEGI gra ma na pudełku. To produkt sklasyfikowany dla najmłodszych, więc krew i brutalne sceny pożerania (np. krowy) zastąpiono czymś innym – z humorystycznym (zwykle) podtekstem. Zresztą humor w serii „LEGO” nie jest czymś nadzwyczajnym – obecny on jest w każdej z wcześniejszych pozycji z tego cyklu. Momentami nawet jest śmiesznie, ale tylko momentami. Chociaż pewnie widok „groźnego” welociraptora z peruką na głowie u niejednego kilku(nasto)latka wywoła salwę śmiechu, u starszego gracza co najwyżej kącik ust zadrży… chyba bardziej jako oznaka niesmaku.

Jeśli chodzi o rozgrywkę, to ogrywając „LEGO Jurassic World„, Ameryki w żaden sposób nie odkryjecie. Gra jest schematyczna do bólu, maksymalnie wykorzystuje utrwalone wcześniej szablony, a jedyna różnica pomiędzy nią a innymi grami podobnymi do niej polega na tym, że mamy innych bohaterów, inne pojazdy i dinozaury. W „LEGO Jurassic World„, jak w każdej innej grze z nazwą duńskich klocków w tytule, mamy drużynę postaci o różnych umiejętnościach specjalnych, z pomocą których musimy się uporać z prostymi łamigłówkami. Poziom trudności gry dostosowany jest do najmłodszych graczy i im – głównie dlatego, że gra nie posiada dubbingu – pewne zagadki mogą sprawić trudność. Wówczas nie obędzie się bez pomocy dorosłego.

Sterowanie oraz konstrukcja plansz od lat pozostanie niezmieniona. Pseudootwarty świat, który znajdziecie w nowej grze TT Games, ogranicza się jedynie do menu, w którym możemy wybrać konkretną misję z trybu fabularnego czy we free runie. Później jest już szablonowo: dostań się z punktu A do punktu B, wykonując po drodze zadania. Gra nie ma praktycznie nic nowego do zaoferowania i nie wygląda jak na produkcję na nową generację przystało. Zdaję sobie sprawę z tego, że przez multiplatformowość (chyba z 8 platform docelowych!) najmocniejsze sprzęty cierpią przez optymalizację, ale w przypadku „LEGO Jurassic World” mamy do czynienia z grafiką taką, jaką mogliśmy zobaczyć w wydanych przed rokiem tytułach z cyklu.

Od wielu lat zastanawiam się, dlaczego TT Games rezygnuje z modelu kooperacji przez sieć na rzecz lokalnej. Tytuły z tej serii aż się o to proszą, ale nic w tej materii się nie dzieje. Recenzowana wersja na konsoli PS4 ma ten plus, że można to obejść, korzystając z funkcji SharePlay, ale jest to tylko alternatywa i nie każdy może sobie na nią pozwolić.

Gra nie jest też wolna od innych wad. Dwukrotnie w „LEGO Jurassic World” postać zawiesiła mi się w trakcie rozgrywki i konieczne było wczytanie lokacji od początku. Nie są to jakieś większe problemy, ale mogą się pojawić. Poza tym większych kłopotów nie miałem, a co ważne – grało mi się całkiem przyjemnie, zresztą jak w każdą poprzednią grę tego developera.

Szczególnie urzekło minie wykorzystanie przez twórców dobrodziejstw, jakie niesie za sobą pełna licencja na filmowe odpowiedniki. Postarano się, żebyśmy w grze usłyszeli oryginalne kwestie dialogowe rodem z filmów. Nie, nie są to te same dialogi nagrane przez aktorów raz jeszcze – są to dokładnie te same sekwencje, które mogliśmy i możemy usłyszeć w kinie. Fani oryginału z pewnością docenią fakt, że motywy muzyczne stworzone przez Johna Williamsa są wszechobecne w grze. Pod tym względem jest rewelacyjnie.

LEGO Jurassic World” nie stara się być świeżą produkcją, ale nie oszukujmy się – kto się tego spodziewał? Ja nie, więc nowa produkcja TT Games w pełni mnie zadowala. Jednak kto liczył na rewolucję w gatunku, ten srogo się zawiedzie. To tylko sentymentalna jazda po kinowych obrazach z lat dzieciństwa, która szybko przeradza się w walkę ze schematami i ciągłą nadzieję, że z kolejny rozdziałem gry będzie lepiej. Nie jest.

PLUSY:
+ mistrzowskie wykorzystanie licencji,
+ oryginalne dialogi,
+ sentymentalny powrót do lat dzieciństwa,
+ możliwość sterowania dinozaurami,
+ wierne odwzorowanie fabuły z filmów.

MINUSY:
– przeciętna grafika,
– schematyczna i odtwórcza,
– kompletny brak nowości w serii,
– dla zatwardziałych fanów serii albo maniaków filmów z cyklu „Park Jurajski”.

Pokaż całą recenzję

Powiązane Artykuły

Piotr "Venom" Wosik
-

LEGO (pop)kultura: od dzieciństwa bez instrukcji po licencję Gwiezdnych Wojen

Popkultura była i jest poligamiczna. Wchodzi w eklektyczne małżeństwa z różnymi dziedzinami i markami, spośród…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.04.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.