Nikt nie idzie (2018)

Nikt nie idzie

Po tym, jak Olga zobaczyła go po raz pierwszy, uporczywie wracał do niej w myślach. Tajemnicza postać z kolorowymi balonami. Ni to mężczyzna, ni to dziecko. Ona samotna, on osobny i zamknięty we własnym świecie. Ich losy przetną się ponownie na skrzyżowaniu ulic w chwili tragicznego zdarzenia. Małecki prowokuje czytelnika, by na podstawie rozsypanych wspomnień stopniowo odkrywał prawdziwy bieg zdarzeń. Gdzieś są słowa niewypowiedziane, niespełnione relacje oraz gesty zawieszone między dwojgiem bliskich i obcych sobie ludzi. Wielkie miasto wypełniają miłość i samotność. Nikt nie idzie to powieść, w której buzują wielkie emocje. Hipnotyzuje, delikatnie sącząc czułe i ledwo wyczuwalne tony. Zostaje w pamięci na długo.

Najnowsza recenzja redakcji

Są takie książki, które na pierwszy rzut oka nie opowiadają wielkiej historii. Są o sprawach przyziemnych, wybija się z nich codzienność i zwyczajność życia niezależnie od wyborów dokonanych przez bohaterów. Taką książką jest Nikt nie idzie Jakub Małecki i autor znów bierze na warsztat zwyczajne losy zwyczajnych, choć doświadczonych przez los ludzi. Przy czym nie ułatwia zadania czytelnikowi, plącze wątki i zmusza go do zabawy w detektywa.

Fabuła skupia się na losach trzech osób – Olga, cukiernik z powołania, niegdyś uznana pracownica korpo, Igor, makler, dawniej doktoryzujący się z poezji japońskiej, oraz Klemens, tajemniczy młody mężczyzna, który nie mówi i sprawia wrażenie żyjącego we własnym świecie. Obserwujemy jak drogi tych osób się schodzą i rozchodzą, jaki mają na siebie wpływ i co sprawia, że w kulminacyjnym momencie są w tym a nie innym miejscu w życiu. Olga i Igor zdają się być najbardziej banalnymi ludźmi w roli głównych bohaterów powieści – dowiadujemy się o ich znajomości, edukacji, karierach, o tym jak bardzo szli przez życie z prądem, łapiąc bezrefleksyjnie przede wszystkim te okazje, które same im się trafiają. Jednak kiedy są razem, coś w ich relacji sprawia, że są w stanie złapać magię chwil – i te właśnie drobne momenty wychwytuje i uwypukla Małecki, jakby przekonując czytelnika, że wspólnie są w stanie dać sobie nawzajem coś więcej niż romantyczne uczucie. Klemens z kolei jest największą niewiadomą i z początku niewiele zapowiada jego rolę w historii. Osierocony przez ojca, z nieokreślonym problemem rozwojowym, niby tkwiący w swoim świecie, ale jednocześnie wychwytujący sygnały zagrożenia niemalże z wyprzedzeniem. Jego dzieciństwo poznajmy bardziej z punktu widzenia matki i to jej perspektywa służy nam za źródło informacji o chłopcu.

Nikt nie idzie - okładka
Źródło: SQN

O ile jednak fabuła brzmi banalnie, to autor tanio skóry nie oddał i w efekcie dostajemy szereg krótkich rozdziałów skupionych na poszczególnych osobach w różnych momentach życiowych. Czytelnik ma za zadanie złożyć całą historię w całość i poznaje bohaterów, ich historie i motywacje, dostając kolejne elementy układanki. Wszelkie dziury w opowieści mają również swoje funkcje i są wypełnianie w takim momencie, by ich kluczowe informacje wywoływały lepszy efekt dramatyczny. Przy czym autor sprawia, że wytarta klisza ma większy ładunek emocjonalny niż prosta historia z linearnym biegiem.

Jakub Małecki wyraźnie nie wyszedł z wprawy w tworzeniu historii prostych, ale podanych niekonwencjonalnie, nawet jeśli jest to już jego znak rozpoznawczy. Lektura Nikt nie idzie jest o tyle satysfakcjonująca, że rozsypując puzzle ze scen i opisów, nie męczy zbytnim komplikowaniem wątków i daje poczucie samodzielnego rozsupłania węzła – koronkowa robota.

Co o tym sądzisz?

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Anthony Mackie

Anthony Mackie

ur. 1978, kończy 41 lat

Alyssa Sutherland

Alyssa Sutherland

ur. 1982, kończy 37 lat

Janusz Gajos

Janusz Gajos

ur. 1939, kończy 80 lat

Aubrey Dollar

Aubrey Dollar

ur. 1980, kończy 39 lat

LisaRaye McCoy

LisaRaye McCoy

ur. 1967, kończy 52 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV