Ktoś, kto będzie cię kochał w całej twej nędznej glorii (2020)

Someone Who Will Love You in All Your Damaged Glory: Stories

Ktoś, kto będzie cię kochał w całej twej nędznej glorii

Prosto od twórcy uwielbianego i docenionego serialu Netfliksa „BoJack Horseman”: bajecznie niebanalny zbiór opowiadań o miłości – najlepszej i najgorszej rzeczy we wszechświecie.

Napisane z ciętym czarnym humorem – znakiem rozpoznawczym BoJacka Horsemana – opowiadania Boba-Waksberga doprowadzą cię do śmiechu, płaczu i emocjonalnego rozedrgania, pozostawiając w niewygodnie rozkosznym uznaniu dla twórcy. W „Przenajświętszej i najpomyślniejszej uroczystości” zaręczona para młodych ludzi zmuszona jest uporać się z wsadzającymi nosa w nie swoje sprawy krewnymi, którzy dyktują stosowną liczbę kozłów do ofiarowania podczas ślubu. „Przegapione połączenie – m4w: mężczyźni szukają kobiet” to tragikomiczna opowieść o dwójce singli dojeżdżających metrem do pracy, wciąż nie potrafiących nawiązać upragnionego kontaktu. A w „Więcej ciebie, którym już jesteś” zmagający się z trudnościami pracownik parku rozrywki utrzymanego w tematyce zmarłych prezydentów dowiaduje się, że miłość może być genetycznie modyfikowana. Epatująca surrealizmem, a jednocześnie wybitnie realistyczna narracja Bob-Waksberga to zabójczą mieszanka humoru, romansu, fantazji i komentarzy na temat współczesnej kultury oraz druzgocącej emocjonalnej bezbronności.

Najnowsza recenzja redakcji

Raphael Bob-Waksberg jest artystą, który potrafi rozbawić do łez, jednocześnie wwiercając się w twoją klatkę piersiową, męcząc i kalecząc, by po wszystkim tak po prostu zebrać zabawki i sobie pójść, zostawiając cię z ziejącą pustką dziurą w korpusie na poziomie mostka. Tak właśnie czułem się po seansie ostatniego epizodu wspomnianego BoJacka Horsemana - tworu absolutnie niepowtarzalnego. Pomyślałem sobie wówczas - gdy już się skończyło, tak po prostu - że niemożliwym będzie tę wyrwę zasklepić, wypełnić czymś pustkę, nawet nie po samym BoJacku, ale po tej niezwykłej formie. Byłem w błędzie. Bob-Waksberg zesłał mi bowiem gruby i solidny plaster pod postacią zbioru pt. Ktoś, kto będzie cię kochał w całej twej nędznej glorii. Zbioru, który już po lekturze kilku pierwszych stron okaże się czymś świeżym, a jednocześnie znajomym. Jak gdybyście nawiązali zupełnie nową relację z osobą, która samą tylko rozmową zapewnia wam niecodzienne, ekscytujące przeżycia, a zarazem potrafi sprawić, że czujecie, jakby ta znajomość trwała już latami.

Ktoś, kto będzie cię kochał w całej twej nędznej glorii to przede wszystkim opowiadania, choć znajdziemy tu prozę w różnej formie (poezja czy tzw. krótkie historie - jednozdaniowe przemyślenia - też się znajdą), którą to twórca uwielbia się przecież bawić, niezależnie od medium. Historie o ludziach, tych zwykłych, takich jak my, zagubionych, niepewnych, popełniających błędy, marzących. Jest Przenajświętsza i najpomyślniejsza uroczystość - trwają przygotowania do absolutnie abstrakcyjnego ślubu w rzeczywistości alternatywnej, a pan młody chciałby dać wybrance znacznie więcej, niż może. Jest Przegapione połączenie - m4w: mężczyźni szukają kobiet, w którym zakochany spędza w metrze całe miesiące, nie mogąc zebrać się na odwagę, by nawiązać werbalny kontakt z obiektem westchnień. Są Nasze wzajemne kłamstwa, czyli rzeczy, które mówimy sobie nieszczerze zbyt często. Jest wiele innych segmentów - wszystkie udane i warte każdej minuty poświęconej na ich przeczytanie. Krótkie formy sprzyjają częstym przerwom, te zaś pozwalają przemyśleć to, z czym przed momentem obcowaliśmy - a rozmyślać nad tym będziecie niemało, gwarantuję. 

Opowieści Boba-Waksberga czytają się właściwie same, narracja jest nadzwyczaj przystępna i błyskotliwa jednocześnie - to zresztą dla twórcy typowe. Ktoś, kto będzie cię kochał w całej twej nędznej glorii jest więc zbiorem krótkich historii o międzyludzkich relacjach, czytanie których naprawdę przypomina seanse BoJacka pod wieloma względami. Są to opowieści złożone, pełne emocji, melancholijne i bystre, surrealistyczne, a jednocześnie na wskroś ludzkie i realistyczne. Łączące - a jakże - śmiech z dramatem, nieszczędzące typowych dla twórcy komentarzy i satyr na temat kultury, bezradności, ludzkiej emocjonalności i słabości.

Raphael Bob-Waksberg potrafi jak nikt inny snuć szczere opowieści o życiu, dzieląc się trafnymi spostrzeżeniami, przy pełnej świadomości, że na najważniejsze pytania nikt z nas nie zna i nie znajdzie odpowiedzi. Koniec końców artysta składa nam na ręce prawdę, a my płaczemy i śmiejemy się - bo płacz i śmiech są przecież najprawdziwsze. Oto książka, którą napisał twórca BoJacka Horsemana, i choć nie wiedziałem, czego się po niej spodziewać, to myślę sobie, że jest to właśnie to, czego każdy z nas - opłakujących jeden z najlepszych animowanych seriali w historii - potrzebował. Nic innego nie byłoby bardziej na miejscu.

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV