Repertuar kin Nowość Program TV

Quantico (2015)

Śr. ocena 6.7

Znasz ten serial? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Quantico - trailer

Najnowsza recenzja redakcji

UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Alex i spółka powracają i muszą zmierzyć się z okrutną przeciwniczką, która pragnie czegoś, co znajduje się w posiadaniu Parrish. Oceniam premierowy odcinek 3. sezonu.

Od wydarzeń z poprzedniej serii minęły 3 lata. Alex znalazła spokój we Włoszech, gdzie mieszka ze swoim partnerem Andreą i jego córką. Jednak przeszłość szybko upomina się o byłą agentkę i Parrish zostaje zaatakowana przez tajemniczych napastników. Po tym wydarzeniu spotyka Ryana, który informuje ją, że agresorzy zostali nasłani przez handlarkę bronią o pseudonimie Wdowa. Kobieta pragnie dostać w swoje ręce kod hakerski, który znajduje się w posiadaniu Alex. Ryan informuje była ukochaną, że Wdowa porwała Shelby, żonę Bootha i przyjaciółkę Parrish. Razem zbierają zespół, który ma za zadanie pokonać przeciwniczkę.

Twórcy wreszcie uporządkowali narrację, która w poprzednich sezonach w pewnych momentach bardzo szwankowała i psuła odbiór serialu. Nie mamy w tym wypadku do czynienia z zabawą planami czasowymi, która była znakiem rozpoznawczym poprzednich serii i to tylko i wyłącznie wychodzi premierze 3. sezonu na dobre. Twórcy zaprezentowali sprawnie przeprowadzoną intrygę od punktu A do punktu B bez żadnych fabularnych odchyleń. Zaprocentowało to odcinkiem na niezłym poziomie, który stał się miłym dla oka, przyjemnym sensacyjniakiem. W niektórych momentach scenarzyści szli na skróty i pewne wydarzenia działy się za szybko, bez zbytniego łańcucha przyczynowo-skutkowego, ale nie przeszkodziło to w pozytywnym odbiorze całości. Twórcy przestali uczestniczyć w końcu w konkursie na najlepszy cliffhanger i absurdalne zmyłki fabularne oferując prostą, ale przy tym ciekawą historię bez wielkiego patosu, ale za to z wartką akcją i niezłym tempem, które utrzymywało się od pierwszej do ostatniej minuty.

Problem nowego odcinka wynika natomiast ze sposobu w jaki zostały przedstawione w nim niektóre relacje. Szczególnie kiepsko wygląda to w przypadku zaprezentowanej przez twórców więzi między Ryanem a Shelby. Jak na to, że są oni małżeństwem i zapewniają cały czas o swojej wielkiej miłości kompletnie nie czuć tej ekranowej chemii między aktorami. Zdecydowanie bardziej wierzę w to napięcie rosnące na linii Ryan-Alex, które wynika z ich przeszłości. Mam kłopot również z tym, że twórcy tak jakby nie zważali na to co wydarzyło się wcześniej na poziomie relacji postaci i w pewnych momentach czuje jakby na ekranie mówili do siebie kompletnie nie znani sobie bohaterowie, którzy widzą się po raz pierwszy. Tutaj dobrym przykładem jest spotkanie po latach Alex i Owena, które pełne jest nieufności i zgorzknienia, co nie powinno występować w tej interakcji, a pojawiło się. Niektóre momenty sprawiają wrażenie, że scenarzyści dokonali resetu również na tym poziomie bohaterów, a moim zdaniem nie powinniśmy być świadkami takiego zabiegu.

Wdowa będąca główną antagonistką odcinka nie jest może jakąś postacią, która zostanie w pamięci na długo po seansie, jednak zaprezentowała się z całkiem dobrej strony. Ot, taki standardowy czarny charakter w produkcjach sensacyjnych, prowadząca ciemne interesy kobieta kierująca się chęcią zysku. Mimo pewnych słabości spełniła swoją rolę w nieprzekombinowany sposób i dlatego nie popadła miejscami w przerysowaną sferę, w którą trafiło wiele czarnych charakterów. W jednej ze scen Alex pyta Wdowę czemu jej ksywka brzmi tak jakby była złoczyńcą z opowieści o Batmanie, sugerując to przerysowanie jednak handlarka bronią wypełniła swoją misję i jej wątek nie gryzł się z główną narracją. Dobrze sprawdził się również aspekt odcinka związany z Harrym, który wszedł w mroczny, gangsterski świat jako ochroniarz. Scenarzyści dobrze w tym wątku zbalansowali luz tej postaci i sceptycyzm z syndromem rycerza na białym koniu, który nienawidzi cierpienia niewinnych. Tak trzymać.

Premierowy odcinek 3. sezonu serialu Quantico zaprezentował dobrze poprowadzoną od początku do końca historię, bez zbędnych zgrzytów fabularnych. Epizod nie obył się bez błędów, jednak nie przeszkodziły one w pozytywnym odbiorze całości.

Pokaż całą recenzję

Obsada

Liam O'Connor
Alex Parrish
Ryan Booth
Miranda Shaw
Shelby Wyatt
Simon Asher

Najnowsza recenzja użytkownika

Po drugich sezonach oczekuje się więcej, wyższej formy, lepszej jakości i na pewno ciekawszej historii. Quantico być może poprawia kilka elementów jednak to tak naprawdę kalka sezonu pierwszego w nowej oprawie, poza jednym wyróżniającym się wątkiem.

Quantico opowiada historię w formie znanej z serialu How to Get Away with Murder, dwie linie czasowe krążące wokół tego samego tematu, jednak produkcja Shondy Rhimes robi to dużo lepiej używając retrospekcji do pięknej manipulacji wydarzeniami i widzem. Nic nie jest tym czym się wydaje. Dwie linie czasowe, gdy używane umiejętnie pozwalają na przykucie uwagi widza i ożywienia historii bez potrzeby stosowania tanich zagrywek mających na celu utrzymanie oglądającego przy telewizorze. Niestety Quantico nie potrafi wykorzystać tego potencjału. Największym problemem jest tempo w obu liniach czasowych. Wydarzenia na farmie rozgrywają się wolniej i pozwalają się widzowi zanurzyć w historii i bohaterach. Te są jednak co jakiś czas przerywane retrospekcjami do teraźniejszości, gdzie akcja jest dużo szybsza a od widza wymaga się większego skupieni na detalach i dialogach. Nadążenie za tymi zmianami tempa jest niestety trudne i wprowadza za dużo chaosu na ekranie.

Quantico - zdjęcie z 7. odcinka 2. sezonu
fot. materiały prasowe

Po pierwszych siedmiu odcinkach mamy już całkiem dobre wyczucie bohaterów, a w tym obszarze nie jest za ciekawie. Główni bohaterowie, Alex i Ryan są potwornie wtórni i tak naprawdę powtarzają swoje role z pierwszego sezonu co do joty. Zaczyna się sielanką (buzi, buzi, hihy-śmichy) po to tylko by za chwilę wszystko się zaczęło knocić. Mamy chore awantury i wyssane z palca konflikty. Oczywiście z jakiegoś powodu twórcy, w tym procesie kreują Ryana na wielkiego palanta. Sceny z tym dwojgiem bohaterów można śmiało przewijać. Dalej mamy Leona (Aarón Díaz), którego kryminalna przeszłość jest co jakiś czas przywoływana bez konkretnego powodu. Leon jest „swatany” z Shelby i tutaj pojawia się kolejny przykład kopiowania z poprzedniej serii, ponieważ wydaje się, że atrakcyjna blondynka jest w tym serialu tylko po to by prezentować na ekranie seksualne igraszki. W poprzednim sezonie robiła to z Calebem (tak w ogóle to, gdzie jest Caleb?) teraz robi to samo z Leonem. Nowy partner jest jednak lepszym modelem, przystojny, muskularny, ładnie opalony, szkoda tylko, że to kompletne ekranowe drewno. Z tłumu wyróżnia się Dayana (Pearl Thusi), która w tym odcinku pozytywnie zaskakuje. Do tej pory była to postać wystraszona, zamknięta w sobie mająca spore problemy z odnalezieniem się w nowej rzeczywistości. W tym odcinku Dayana to wyrachowana kobieta, która posunie się daleko by osiągnąć zamierzony cel, nie ważne jak trudna emocjonalnie lub fizycznie jest dla niej dana sytuacja. Natomiast scena w kuchni nadaje bohaterce dodatkowego wyrazu i zapada widzowi w pamięć. To jest przykład dobrego prowadzenia postaci, która zaskakuje i ma więcej niż jedno oblicze, nie tak jak Alex. Nimah, która jest wyrazistą postacią i potrafi zainteresować nie ma kompletnie nic do roboty. To jest natomiast dobry przykład jak zmarnotrawić potencjał danego bohatera. Miranda, ostatnia postać w tym odcinku powracająca z poprzedniego sezonu to jakieś serialowe nieporozumienie. Jej „metamorfoza” jest wręcz nie do strawienia a jej grze aktorskiej brakuje charyzmy i wyczucia. Miranda powinna zniknąć i to szybko, bo obrzydza fabułę jak tylko może.

Oddzielny akapit dostaje para bohaterów, która jako jedyna prezentuje się na ekranie dobrze już od pierwszego odcinka. Są to Sebastian (David Lim) i Harry (Russell Tovey). Pomimo tego, że ich historia, aż do tego momentu jest przewidywalna to angażuje, ciekawi i wzbudza emocje. Twórcy nie idą tutaj po najmniejszej linii oporu a umiejętnie mieszają tutaj tematy religii i orientacji seksualnej a cały ten temat okraszają komentarzem w postaci dobrych dialogów i wyczuwalną chemią pomiędzy bohaterami. W siódmym odcinku poziom napięcia sięga zenitu co widzimy, po potyczkach słownych, które teraz odbywają się publicznie a obaj bohaterowie wywierają na sobie wpływ destrukcyjny. Sebastian zdejmuje rękawiczki i atakuje w czułe miejsca. Najlepiej jednak w całej tej historii prezentuje się Harry, który jest tym typem bohatera, którego się uwielbia i nienawidzi w tym samym czasie. Harry jest świetnym, wyrachowanym manipulatorem, który umiejętnie kłamie i potrafi być bezwzględny w tym co robi. Jednak w relacji z Sebastianem otwiera się emocjonalnie a jego uwagi i komentarze są trafne i bezbłędne. Scena kończąca odcinek z tą dwójką bohaterów jest momentem, w którym widz w końcu może dać upust swoim emocją i krzyknąć na telewizor: „w końcu”, „nareszcie”, „wiedziałem”, „a nie mówiłem”. Ten wątek poboczny wywiera na oglądającym większe emocje niż reszta serialu co jest błędem, bo tak być nie powinno.

Quantico - zdjęcie z 7. odcinka 2. sezonu
fot. materiały prasowe

Mam wrażenie, że Quantico goni swój własny ogon. Zamiast szkolenia w FBI mamy szkolenie CIA a historia rozgrywająca się w teraźniejszości jest jeszcze bardziej nieprawdopodobna niż ta w pierwszym sezonie. Twórcom brakuje pomysłu na „starych” bohaterów, którzy powtarzają swoje role. Dużo ciekawiej prezentują się nowe postacie, które wnoszą odświeżenie i nowe sekrety do odkrycia. Być może forma antologii z nową obsadą byłaby lepszym rozwiązaniem. Tego się zapewne nie dowiemy, bo patrząc na wyniki oglądalności trzeciego sezonu raczej nie będzie.

Pokaż całą recenzję

Sezony

Sezon 1:

  • 01: Run (27 września 2015 r.)
  • 02: America (4 października 2015 r.)
  • 03: Cover (11 października 2015 r.)
  • 04: Kill (18 października 2015 r.)
  • 05: Found (25 października 2015 r.)
  • 06: God (1 listopada 2015 r.)
  • 07: Go (8 listopada 2015 r.)
  • 08: Over (15 listopada 2015 r.)
  • 09: Guilty (29 listopada 2015 r.)
  • 10: Quantico (6 grudnia 2015 r.)
  • 11: Inside (13 grudnia 2015 r.)
  • 12: Alex (6 marca 2016 r.)
  • 13: Clear (13 marca 2016 r.)
  • 14: Answer (20 marca 2016 r.)
  • 15: Turn (27 marca 2016 r.)
  • 16: Clue (3 kwietnia 2016 r.)
  • 17: Care (10 kwietnia 2016 r.)
  • 18: Soon (17 kwietnia 2016 r.)
  • 19: Fast (24 kwietnia 2016 r.)
  • 20: Drive (1 maja 2016 r.)
  • 21: Right (8 maja 2016 r.)
  • 22: Yes (15 maja 2016 r.)

Sezon 2:

Sezon 3:

Powiązane Artykuły

Piotr Piskozub
-

Skasowane seriale 2018 roku. Których produkcji już nie zobaczymy?

Amerykańskie telewizje w ostatnich dniach decydowały, które seriale zostaną skasowane. W poniższym zestawieniu prezentujemy ich…

Adam Siennica
1-

Te seriale powrócą na antenę. Powstaną kolejne sezony

W ostatnim okresie zamówiono kolejne sezony wielu popularnych seriali. Poznajcie tytuły, które będą mieć kolejne…

Adam Siennica
1-

Premiery seriali 2017 (styczeń-maj). Daty w USA i w Polsce

Zaczynamy 2017 rok, co w telewizji oznacza nowe seriale oraz powracające sezony popularnych tytułów. W…

Adam Siennica
-

Premiery seriali – jesień 2016

Jesień to najlepszy okres dla każdego fana seriali. Na ekrany powracają kolejne sezony popularnych produkcji…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.