Przeczytaj w weekend

Opowiedz mi bajkę (2018-2019)

Tell Me a Story

Opowiedz mi bajkę

Tell Me a Story jest thrillerem psychologicznym, którego akcja toczy się we współczesnym Nowym Jorku. Fabuła produkcji skupia się na historiach znanych z trzech baśni: Trzy małe świnki, Czerwony Kapturek oraz Jaś i magiczna fasola.

Trailery i materiały wideo

Opowiedz mi bajkę - zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Hannah i Gabe nadal przebywają u matki, przygotowując się do ucieczki z kraju z pieniędzmi. Jednak w domu zjawiają się mężczyźni podający się za agentów FBI. Wkrótce rodzeństwo będzie zmuszone toczyć walkę o życie ze zbirami depczącymi im po piętach. Kayla postanawia zakończyć związek z Nickiem. Jednak obsesja nauczyciela zaczyna wzrastać do niepokojących rozmiarów. Dziewczyna postanawia dowiedzieć się więcej o swoim byłym kochanku. Odkrywa, że może nie być tym, za kogo się podaje. Jordan coraz mocniej zaciska pętle wokół złodziei, którzy stoją za napadem i śmiercią jego ukochanej. Jednak z bycia łowcą wkrótce szybko staje się zwierzyną.

Zdecydowanie najsłabszym elementem fabularnym tych odcinków był wątek związany z Kaylą i Nickiem. Po tym, co zaprezentowali wcześniej scenarzyści, myślałem, że ten aspekt pójdzie mocno w stronę mrocznego thrillera, jednak ku mojemu zdziwieniu zawędrował w rejony słabej historii o toksycznej miłości. Sielankowe obrazy miłosnych perypetii rodem ze średnich komedii romantycznych, które po chwili przechodzą w tony młodzieżowego dreszczowca nie za bardzo sprawdzają się wśród reszty wątków produkcji. Ta intryga czasami trzymała się tylko i wyłącznie na dobre słowo i za bardzo rozłaziła się w posadach. Nie ma jakiegoś napięcia, tempa w wprowadzeniu tej opowieści przez twórców. Wszystko jest kliszą wielu podobnych historii, które widzieliśmy do tej pory na ekranie. Samo budowanie nawiązań do bajki o Czerwonym Kapturku, co miało być pewnym oryginalnym elementem w produkcji, jest topornie przekazywane widzowi. Są pewne przesłanki, że ta historia może powrócić na odpowiednie, mroczne tory, gdy Kayla odkrywa, że Nick może podawać się za swojego brata. Jednak w tych odcinkach scenarzyści trochę popsuli ten wątek.

Znacznie lepiej prezentował się w tych epizodach aspekt fabularny dotyczący Jordana i jego zemsty. W końcu twórcy popchnęli tę historię do przodu, wpajając w nią odpowiednią dawkę mrocznej i pełnej napięcia energii. Wcześniej zachowanie bohatera i sama intryga zmierzały donikąd, tutaj opowieść nabrała rumieńców i stała się pełnokrwistą historią o niepohamowanej wendecie. Jordan nadal jest postacią, do której profilu kompletnie nie pasuje mi ten psychopatyczny sznyt, jednak w tym wypadku nie gryzie się on już tak mocno z prowadzoną narracją. Motywacja postaci jest tutaj znacznie bardziej ugruntowana i prowadzi do czegoś, a nie stanowi tylko bezbarwny element kreacji bohatera. Ta linia kontrolowanego szaleństwa, jednak podpartego pewną dozą dawnej normalności w tej narracji sprawdza się dobrze. Świetnie widać to w scenach rozmów Jordana z wyobrażeniem zmarłego Eddiego czy w ostatniej sekwencji 7. odcinka, gdy staje oko w oko z człowiekiem odpowiedzialnym za śmierć jego ukochanej. Tutaj bardzo dobrze to szaleństwo ustępuje na chwilę zdrowemu rozsądkowi, gdy Jordan z myśliwego zamienia się w ofiarę. Jestem ciekaw, co do zaproponowania ma ten wątek w kolejnych epizodach.

Nieźle, choć nie tak dobrze prezentował się element historii związany z Hannah i Gabem. To, co podobało mi się w poprzednich odcinkach, to ukazanie właśnie tej destrukcyjnej relacji rodzeństwa z ich matką, gdzie ból mieszał się z pewną emocjonalną apatią. Tutaj ta więź nie została za mocno pogłębiona. Raczej przerwano ją w najmniej odpowiednim momencie i nie zostawiano sfery dla rozwoju. Jednak w dalszej części wątek rodzeństwa przybiera zupełnie inną formę stając się swoistym sensacyjniakiem z niezłym tempem i sprawnie zrealizowanymi scenami. Bardzo dobrze obserwowało mi się, jak Hannah znajduje się tak właściwie w swoim naturalnym środowisku, czyli w ferworze walki z przeciwnikiem. Od początku ta bohaterka sprawdzała się w produkcji jako rasowa twardzielka, jednak tutaj ta kreacja nabrała jeszcze większej mocy, oczywiście pozytywnie dla historii. Jedynie Gabe cały czas nie pasuje mi w tym wątku, ponieważ ani jego motywacje, ani ekranowe działania nie są czymś, co zostaje w pamięci po seansie.

Nowe odcinki serialu Tell Me a Story mają poprawne tempo i w ciekawy sposób rozwijają wątki, przynajmniej w większości. Następują pewne przestoje i słabe momenty w prowadzonej narracji, jednak koniec końców ogląda się to nieźle.

Sezony

Sezon 1

  1. Chapter 1: Hope (31 października 2018)
  2. Chapter 2: Loss (8 listopada 2018)
  3. Chapter 3: Greed (15 listopada 2018)
  4. Chapter 4: Rage (22 listopada 2018)
  5. Chapter 5: Madness (29 listopada 2018)
  6. Chapter 6: Guilt (6 grudnia 2018)
  7. Chapter 7: Betrayal (13 grudnia 2018)
  8. Chapter 8: Truth (20 grudnia 2018)
  9. Chapter 9: Deception (27 grudnia 2018)
  10. Chapter 10: Forgiveness (3 stycznia 2019)

Sezon 2

  1. Episode 1 (5 grudnia 2019)
  2. Episode 2 (12 grudnia 2019)
  3. Episode 3 (19 grudnia 2019)
  4. Episode 4 (26 grudnia 2019)
  5. Episode 5 (2 stycznia 2020)
  6. Episode 6 (9 stycznia 2020)
  7. Episode 7 (16 stycznia 2020)
  8. Episode 8 (23 stycznia 2020)
  9. Episode 9 (30 stycznia 2020)
  10. Episode 10 (6 lutego 2020)

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV