Reklama
Reklama

Blair Witch (2016)

Śr. ocena 0

Znasz ten film? Oceń!

0,0

Trailery i materiały video

Blair Witch - polski zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Blair Witch to kolejna, nieudana próba podpięcia się pod znaną markę, która kiedyś wzbudziła sensację.

Siedemnaście lat temu Daniel Myrick i Eduardo Sánchez wpadli na dość oryginalny pomysł nakręcenia horroru: widz śledzi wydarzenia z perspektywy kamery VHS, z której korzysta jeden z głównych bohaterów, oglądamy więc jakby amatorskie nagranie. Pion marketingowy reklamował Blair Witch Project jako „dokumentalizowany” horror, co widzowie kupili i tłumnie ruszyli do kina. Niektórzy uwierzyli nawet, że oglądają prawdziwe wydarzenia z lasów Black Hills. Rok później powstała kontynuacja, zatytułowana Księga cieni: Blair Witch 2, w reżyserii Joego Berlingera, która okazała się wielką klapą. Widzowie nie dali się ponownie nabrać.

Teraz reżyser Adam Wingard robi trzecie podejście do tego tematu i jak jego poprzednik ponosi klęskę. Blair Witch jest wtórne i nawet zaktualizowane o nowoczesne zdobycze techniki, takie jak drony i kamery z wbudowanym GPS-em, nie jest w stanie wzbudzić tych samych emocji co pierwsza część, choć bardzo się stara. Problem polega na braku suspensu. Film idzie tym samym schematem, jaki znamy z oryginału, a widz dokładnie wie, co się wydarzy. Grupa, która jest świetnie przygotowana do swojej wyprawy, a mimo to i tak się zaraz zgubi, zacznie panikować, aż w końcu przegra ze swoją wyobraźnią, która pozwoli wszystko, co im się przydarzy, przypisać tajemniczej wiedźmie z Blair. Nie pomaga nawet bezpośrednie podpięcie historii do pierwszej części. Grupa nastolatków wyrusza przecież w poszukiwaniu dawno zaginionej siostry jednego z nich, która podobno przeżyła wydarzenia z 1999 roku.

Adam Wingard stara się jakoś złamać schemat, który przyjął, wprowadzając aż 10 kamer. Przeskakiwanie między nimi ma lepiej przybliżyć widzowi to, co się dzieje w ciemnościach, pokazać inną perspektywę. Ta zagrywka niestety się nie sprawdza. Chaos, który panuje w nocy, tylko bardziej irytuje. Jedynym plusem jest finał, który faktycznie zaskakuje, choć nie wiem, czy nie jest to efektem wywołanym trochę sztucznie poprzez słabą fabułę. Widz zaczyna się cieszyć, jeśli cokolwiek go już zadziwi.

Nie wiem, dlaczego reżyser upiera się, by dalej robić dreszczowce. Jego poprzednie filmy – Następny jesteś ty i Gość – udowadniają, że to nie jest gatunek dla niego.


Dołącz do grona przyjaciół Multikina na Facebooku. Na fanpage’u Multikino Polska umieszczony jest kod upoważniający każdego użytkownika do zakupu biletu na filmy 2D w promocyjnej cenie w każdy PONIEDZIAŁEK.

MultiPoniedzialki w Multikinie
MultiPoniedzialki w Multikinie

Pokaż całą recenzję

Obsada

Powiązane Artykuły

Wiktor Fisz
0 -

Najciekawsze filmy w konwencji found footage

Found footage to technika filmowa stylizowana na amatorskie nagranie dokumentalne, zrealizowane przez bohaterów, którym zazwyczaj…

Krzysztof Spór
0 -

Premiery DVD i Blu-ray – luty 2017

Kalendarz premier DVD i Blu-ray na luty to kilka bardzo oczekiwanych tytułów, w tym sporo…

naEKRANIE
57 -

Najgorsze filmy 2016 roku

Grudzień to czas podsumowań. Wybraliśmy najgorsze filmy 2016 roku.

Katarzyna Koczułap
0 -

Najciekawsze premiery kinowe – jesień 2016

Zakończył się sezon letni w kinach, który przede wszystkim obfitował w blockbustery. Przed Wami lista…


Co o tym sądzisz?