Conan Barbarzyńca #01: Życie i śmierć Conana (2020)

Conan Barbarzyńca #01: Życie i śmierć Conana

Największy bohater ery hyboryjskiej powraca! Życie Conana obfituje w przygody i pojedynki. Nic dziwnego! W czasach pokoju dzielny Cymeryjczyk czuje się bowiem jak lew w klatce i sam wyszukuje sobie przeciwników. Tym razem Szkarłatna Wiedźma chce wykorzystać Barbarzyńcę, żeby przyzwać mrocznego Razazela. Czy jej się to uda? Ponadto Conan będzie walczył z potwornymi wężami, dzięki czemu zasłuży sobie na szacunek Piktów. Okoliczności zmuszą go także do samotnej żeglugi na pirackim statku, którego ładownia jest wypełniona trupami. Czy z wszystkich tych sytuacji Conan wyjdzie jak zawsze obronną ręką?

Najnowsza recenzja redakcji

Stworzony przez Roberta E. Howarda nieokrzesany bohater jest stale obecny w popkulturze i prawdopodobnie pozostanie tak jeszcze bardzo długo. Opowieści o Conanie, które po śmierci Howarda zaczęli snuć inni twórcy wciąż nie wyczerpują potencjału tej postaci, a odbiorcy wciąż chętnie powracają do tej można rzec, pierwotnej odmiany heroic fantasy. W Polsce czytelnicy zarówno książkowi i komiksowi też nie mogą narzekać, ponieważ opowieści o Conanie są w zasadzie stale obecne na rynku, a dzięki wydawnictwu Hachette można było poznać również jego dużo wcześniejsze, klasyczne już komiksowe występy. Być może i za jakiś czas za klasykę zostanie uznane Życie i śmierć Conana, ponieważ Jasonowi Aaronowi z tego popkulturowego fenomenu udało wydobyć się to, co najlepsze.

Na doniosłe wydarzenia szykuje już nas sam tytuł serii, który brzmi niczym z ostatecznej kroniki opisującej od początku do końca całe żywot bohatera. I dokładnie takie wrażenie obcowania z czymś ostatecznym odnosimy zaraz po rozpoczęciu lektury. Na początku mamy świetnie pomyślany, dwustronicowy hołd dla klasycznych, komiksowych historii, zaś na kolejnych dwóch planszach widzimy w symbolicznym skrócie początek i wydawałoby się podsumowanie życiowej drogi barbarzyńcy. Od dziecka urodzonego wśród krwi i martwych ciał na polu bitwy, do siedzącego na tronie króla patrzącego przed siebie posępnym wzrokiem. Oto człowiek, który przeżył już wszystko. Czy da się jeszcze z tego materiału wyrzeźbić coś, co nie będzie jedynie powielaniem tego, co już było i przebrzmiało?

Okazuje się, że tak, ponieważ Jason Aaron znalazł do swej historii właściwy klucz, który dzięki formalnej konstrukcji jego opowieści o Conanie otwiera drzwi, przez które nie mieliśmy jeszcze okazji przechodzić. Tak, to jest opowieść o życiu Conana, ponieważ każdy z sześciu zeszytów pierwszego tomu przedstawia nam inny epizod z przygód barbarzyńcy, na czele z tym najbardziej dla serii Aarona istotnym, czyli pojedynkiem ze Szkarłatną Wiedźmą, który w niespodziewany sposób zaciąży na dalekiej przyszłości bohatera. Tą ostateczną przyszłością może być jedynie śmierć i dlatego znalazła się ona w tytule komiksu. Jednak to, w jakiej sytuacji został postawiony bohater i jak może wyglądać jego odejście jest elementem najbardziej w serii zaskakującym i przedstawiającym barbarzyńcę z nowej perspektywy, bo najwyraźniej w roli bezwolnej ofiary.

Nie znaczy to jednak, że cały czas oglądamy Conana z takiej perspektywy, wręcz przeciwnie. Aaron w każdej z zaprezentowanych historii pokazuje pisarski pazur, przypominający jego najlepsze, komiksowe dokonania na czele ze Skalpem i wybranymi historiami z cyklu o Wolverinie (który jeśli by się zastanowić, posiada wiele cech howardowskiego bohatera). Fanom opowieści o Cymeryjczyku daje to, co lubią najbardziej, czyli przygodową fantasy pełną gębą, pełną bitew, potworów i wszelkich niesamowitości. A wraz z tym dostajemy portret nieokrzesanego bohatera, który umie wyjść z każdej opresji obronną ręką Jednocześnie, twórca w każdym z epizodów dokłada kolejny element do wizerunku popularnego barbarzyńcy, w interesujący sposób pogłębiając jego osobowość, motywacje i sposób na życie.

Ta wizja nie byłaby tak znakomita, gdyby nie praca rysowników. Poczynając od budujących klimat klasycznego heroic fantasy okładek, po rysunki Mahmuda Asrara, których prostota i zarazem ekspresywność są klasą samą w sobie. Szkoda jedynie, że w wykonaniu drugiego z rysowników, Gerardo Zaffino - dostaliśmy jedynie jeden zeszyt, ponieważ portret postarzałego Conana w roli króla, w wykonaniu tego artysty wypadł niezwykle przekonująco. Całość składa się na przednią lekturę, na dostatek zostawiając odbiorców na czytelniczym głodzie, ponieważ Aaron zafundował w finale pierwszego tomu ekscytujący cliffhanger. Teraz wypada nam czekać - z pewnością niecierpliwie - na zapowiadaną przez wydawnictwo Egmont kontynuację opowieści o życiu i śmierci jednego z największych herosów popkultury.

Co o tym sądzisz?

naEKRANIE Poleca

naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Ben Mendelsohn

Ben Mendelsohn

ur. 1969, kończy 51 lat

Cobie Smulders

Cobie Smulders

ur. 1982, kończy 38 lat

Matthew Goode

Matthew Goode

ur. 1978, kończy 42 lat

Jennie Garth

Jennie Garth

ur. 1972, kończy 48 lat

Alec Baldwin

Alec Baldwin

ur. 1958, kończy 62 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV