Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
7/10

Aquaman – recenzja filmu

Oto recenzja Łukasza Radomskiego, czytelnika naEKRANIE.pl, który miał szansę obejrzeć go dzięki wcześniejszej dystrybucji w kinach poza Polską. Pokaz prasowy w naszym kraju będzie dopiero w połowie tygodnia, więc z chęcią dzielimy się teraz już przemyśleniami jednego z Was. Czy Aquaman to film warty obejrzenia? Recenzja spoilerowa redakcji pojawi się na łamach w piątek.

Aquaman to, w uproszczeniu, Czarna Pantera w wersji DC z jej wadami i zaletami. Jednak lepiej bawiłem się na filmie Jamesa Wana dzięki charyzmatycznym postaciom i rewelacyjnej stronie wizualnej.

Zaskakujące jak wiele te filmy łączy. Zamiast hiperzaawansowanych Afrykanów ukrytych przed światem gdzieś pośrodku dżungli, są tu podwodni potomkowie Atlantydów z hiperzaawansowaną technologią, ukryci w głębinach oceanu przed mieszkańcami powierzchni. I jedni, i drudzy patrzą z góry na resztę świata. Jedni jeździli na nosorożcach i walczyli na dzidy, drudzy pływają na konikach morskich i walczą na trójzęby. W obu wypadkach, kiedy to wygodniejsze dla fabuły, zamieniają lokalną faunę na hipernowoczesne pojazdy. Widać też podobieństwa w formie budowli wyrastających z lokalnych architektonicznych tradycji sprzed setek lat, ale rozbudowanych o wiele migoczących światełek w stylu wizji przyszłości z filmów z lat 80.

Z nieznanych mi powodów komiksowe produkcje próbują nas przekonać, że w monarchiach władzę zdobywa się przez pojedynki pretendentów do korony. Czy ktoś może mi przypomnieć, kiedy w historii to się zdarzyło? Jest to dziwny i ograny schemat i razi w przypadku superzaawansowanej cywilizacji, która patrzy z góry na resztę świata. Film jest kolejną „ofiarą originów” – czyli rozwiązania fabularne pochodzą z czasów, gdy te były głupawe i naiwne. Uwspółcześnienie udało się niestety jedynie połowicznie.

Sama historia jest do bólu prosta i przewidywalna i była już opowiadana na tysiąc różnych sposobów od czasów Szekspira, a pewnie i Homera. Nie musi to być wada, bo – parafrazując klasyka – czasem „ruch jest wszystkim, a cel jest niczym”, czyli w tym wypadku od historii ważniejsze jest to, jak została opowiedziana. Szkoda, że z opowiadaniem czasem też są problemy.

Poza banalną historią drętwy jest również scenariusz, który (znów jak w przypadku Ligi Sprawiedliwości) nakazuje Arthurowi rzucać tak błyskotliwe one-linery, jak: „this is awesome”, „this is badass”. Jamesie Wanie, widzimy, że Aquaman to „awesome badass” i jeśli nie masz dla niego bystrego komentarza, to czasem milczenie jest złotem. Jak kostium Aquamana. Relacje między bohaterami nie wychodzą naturalnie, w większości scen rażą sztucznością i są pełne patetycznych i ckliwych przemów; poza nielicznymi wyjątkami nie angażują emocjonalnie widzów. Na szczęście akcja w filmie jest wartka, pędzi naprzód bez przestojów, bez głupich twistów, a patetyczność jest przełamywana udanym humorem i comic reliefami niczym (poważniejsze) filmy MCU czy choćby Wonder Woman.

Film o „człowieku-rybie” broni się za to charyzmatycznym duetem w rolach głównych – Jason Momoa jako Arthur i Amber Heard jako Mera oczywiście kradną ten film, ale i reszta aktorów wypada naprawdę solidnie. Swoje momenty mają Willem Dafoe i Dolph Lundgren, a Patrick Wilson błyszczy, grając rolę spoza swojego emploi. Jedynym rozczarowaniem jest dla mnie Czarna Manta – początek filmu zapowiadał go, jako ciekawą postać, ale jego potencjał nie został wykorzystany. Wydaje mi się, że spokojnie można było go wprowadzić w Aquamanie 2 zamiast robić to po łebkach w części pierwszej.

Film ma świetne sceny akcji, ogromny rozmach i rewelacyjną stronę wizualną (mimo, że CGI razi czasem sterylnością i sztucznością). Miłośnicy spektakularnych, snyderowskich ujęć slo-mo i epickich bohaterskich póz powinni być usatysfakcjonowani – w filmie jest ich pełno, ale nie są nadużywane. Kojarzą się raczej z WW niż z BvS. Zrzuty z niektórych scen na pewno przyozdobią niejeden pulpit.

Design jest miejscami rewelacyjny (kostiumy komandosów Atlantydy!), a czasem ociera się o kampową autoparodię jak np. złoty kostium Aquamana. Generalnie film czasem gubi zdrowy dystans i przekracza rubikon parodii i kiczu, przez co na sali, co jakiś czas słychać było parsknięcia śmiechu w scenach, w których James Wan raczej ich nie planował. Po tym filmie naszła mnie refleksja, że może warto czasem odejść od komiksowych pierwowzorów i stylistyki, bo nie wszystko, co sprawdzało się 50 lat temu na kartach komiksu, sprawdzi się na srebrnym ekranie w XXI wieku.

Opowiedzenie wiarygodnie historii o podwodnej cywilizacji było karkołomnym wyczynem i, mimo wad filmu, bawiłem się nieźle. Film to świetny blockbuster z oszałamiającą stroną wizualną, ciekawą stroną muzyczną (podobały mi się nawiązania do elektronicznej muzyki lat 80-tych, choć czasem była przykrywana przez pompatyczne instrumenty dęte) i ze świetną obsadą, która wyciska, co się da z przeciętnego scenariusza. Grzechem byłoby obejrzeć go wyłącznie na małym ekranie.

Gdzie obejrzeć ten film? Zobacz go w naszym repertuarze kin z opcją natychmiastowego zakupu biletu!

Aquaman

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
-

Avengers: Koniec gry – zdjęcia zabawek…

Do sieci trafiły kolejne materiały promujące Avengers: Koniec gry. Premiera w kwietniu.

Michalina Reda
-

Gra o tron – buty Adidasa…

Adidas wypuścił na amerykański rynek serię butów inspirowanych serialem Gra o tron. Zobaczcie oficjalne zdjęcia.

Michalina Reda
-

Shazam! – są pierwsze recenzje. Krytycy…

Shazam! wejdzie na ekrany kin w przyszłym miesiącu a do sieci spłynęły już pierwsze -…

Adam Siennica
-

The Walking Dead – będzie zaskoczenie…

Oficjalny Twitter The Walking Dead wrzucił zapowiedź odcinka, nawiązując do kultowego wydarzenia z serialu Gra…

Michalina Reda
-

Hellboy – dlaczego powstał reboot? Nowe…

Hellboy to nadchodzący film z Davidem Harbourem w roli głównej. Dziennikarze portalu Comicbook byli na…

Michalina Reda
-

Fan Gwiezdnych Wojen ma protezę inspirowaną…

Mark Hamill osobiście pogratulował na Twitterze nastolatkowi, który pochwalił się sztuczną bioniczną ręką inspirowaną BB-8.…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.