Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
8/10

Doom Patrol: sezon 1, odcinek 1 – recenzja

Kolejna telewizyjna historia o superbohaterach. Tego właśnie świat potrzebuje. A co powiecie na opowieści o „superzerach”? Zainteresowani? Tak właśnie rozpoczyna się Doom Patrol – serialowa opowieść ze świata DC, jakiej jeszcze nie było.

Popularny kierowca rajdowy po wypadku samochodowym staje się czymś na kształt Blaszanego drwala z Czarnoksiężnika z krainy Oz. Popularna aktorka pod wpływem dramatycznych wydarzeń na planie filmowym przemienia się w galaretowatą substancję. Crazy Jane ma sześćdziesiąt cztery osobowości (Kevin ze Split może się schować), a pilot Larry po katastrofie lotniczej staje się dysponentem potężnej energii oraz oparzeń czwartego stopnia. Poharatani przez życie bohaterowie spotykają się w rezydencji tajemniczego Szefa. Tam próbują poradzić sobie z wewnętrznymi demonami i  uczą się, jak kontrolować swoje moce. Muszą ciągle patrzeć przez ramię, bo na ich tropie znajduje się niebezpieczny złoczyńca. Kim on jest i co planuje, dowiemy się zapewne w kolejnych epizodach. Na razie skupiamy się na dekonstrukcji genezy superbohaterów.

Doom Patrol to serial, przy którym fani nieszablonowych rozwiązań będą mieli niezłą radochę. To jedna z tych produkcji, gdzie wszelkie zasady fabularne i narracyjne są perfidnie marginalizowane. Widzieliśmy to już wcześniej w Legionie. Tam zaskoczyły, dlaczego więc nie miałoby się to sprawdzić również w Doom Patrol? O ile jednak w opowieści o bohaterze Marvela twórcy postawili na beztroską psychodelię, to tutaj mamy radosną przewrotność. Już sam kontekst jest bezbłędny. W opowieściach superbohaterskich obserwujemy zazwyczaj przemiany nieudaczników w herosów. W Doom Patrol mamy odwrotną sytuację. Otóż nasi protagoniści ze szczytu spadają na dno. Żyjący w przepychu kierowca, doceniany pilot, sławna aktorka tracą wszystko, zamieniając się w niedoskonałe dziwadła.

Taki punkt wyjścia to powiew świeżości w skostniałym świecie superbohaterskich historii. Kontekst to jedno, realizacja to drugie. Czy Doom Patrol sprawdza się jako pełnoprawny serial? Oczywiście trudno oceniać całość po odcinku pilotowym, jednak premierowa odsłona bardzo dobrze rokuje. Epizod działa zarówno na płaszczyźnie fabularnej, jak i audiowizualnej oraz aktorskiej. Nie ma przestojów, brak jakichkolwiek chwil nudy. Twórcy prezentują nam genezę bohaterów przy użyciu retrospekcji. Za jednym razem nie dowiadujemy się jednak wszystkiego. Aby poznać poszczególne postacie, musimy zrozumieć istotę ich mocy. Zdolności członków Doom Patrolu są zarówno ich przekleństwem, jak i błogosławieństwem. Kłania się tutaj opowieść o Frankensteinie, do której z resztą serial dość czytelnie nawiązuje w kilku miejscach.

Punktem kulminacyjnym pilota Doom Patrol jest moment, w którym moce bohaterów wymykają się spod kontroli. W pobliskim miasteczku dochodzi do osobliwych incydentów. Dziwaczność sięga zenitu. Radocha z groteskowości wydarzeń ekranowych jest tak duża, że widz zapomina o karykaturalności sytuacji, które ogląda. Jeśli Doom Patrol utrzyma tę konwencję do końca, to będziemy mogli mówić o pełnym sukcesie. Na korzyść serialu działa również wyśmienita oprawa techniczna. Muzyka, zdjęcia i kolorystyka budują niesamowity klimat. Trochę retro, trochę futuro, trochę Watchmen. Strażnicy od Snydera. Ogląda się to naprawdę dobrze, zwłaszcza że warstwa aktorska również stoi na wysokim poziomie. Po raz kolejny Brendan Fraser zalicza świetny występ. Portretuje on Cliffa Steele’a w retrospekcjach oraz podkłada on głos jego późniejszej inkarnacji Robotmanowi (postać ta jest fizycznie grana przez Rileya Shanahana). Cieszy także powrót Timothy Daltona na mały ekran. To on wciela się w przywódcę składu – poruszającego się na wózku inwalidzkim Szefa.

Pierwszy odcinek Doom Patrol zapowiada kawał dobrej rozrywki. Serial wyraźnie stara się odróżnić od superbohaterskiej estetyki obowiązującej we współczesnej popkulturze. Premierowa odsłona jest dobrym prognostykiem tego, co może nastąpić. Serial ma szansę być dla DC tym, czym Legion dla Marvela. Oba uniwersa posiadają miejsce dla konwencji wszelkiego typu. Możliwości są nieograniczone, a ich realizacja zależy od odwagi twórców i telewizyjnych decydentów. Doom Patrol nie musi być tak ambitną produkcją jak Legion, aby osiągnąć sukces artystyczny. Wystarczy podejść do tematu rozrywki w mniej szablonowy sposób, a klisze i schematy fabularne wyrzucić do kosza. Dziwaczności nigdy za wiele – krzyczy do nas pilot serialu. Dzięki temu, pojawiające się tu i ówdzie banały nie rażą aż tak bardzo.

Ostatnimi czasy wiele produkcji stara się dekonstruować opowieści superbohaterskie. Doom patrol wpisuje się w tę tendencję, ale w odróżnieniu od kilku nieudanych projektów, tym razem jest szansa na sukces.  Przed serialem jeszcze długa droga do satysfakcjonującego zwieńczenia, niemniej jest on pozycją obowiązkową dla każdego fana unikatowych form. Zdecydowanie warto oglądać!

Źródło: zdjęcie główne: Materiały promocyjne

 

 

Doom Patrol

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
spoilery
-

Avengers: Koniec gry – oficjalne plakaty…

Avengers: Koniec gry rozkręca swoją promocję. Widowisko MCU doczekało się oficjalnych plakatów superbohaterów.

Piotr Piskozub
-

Poznaj najdroższe seriale telewizyjne w historii.…

Chcemy przedstawić Wam listę najdroższych seriali telewizyjnych w historii - w zestawieniu nie brakuje zaskoczeń.

Piotr Piskozub
-

Czekając na Avengers: Koniec gry –…

Fani MCU zastanawiają się, jak w filmie Avengers: Koniec gry swoją obecność zaznaczy Hulk. To…

Adam Siennica
-

Templariusze: sezon 2, odcinek 1 –…

Templariusze kontynuują opowiadaną historię w 2. sezonie. Oceniam, jak odcinek wprowadza do nowej serii.

Ocena recenzenta:
7
Adam Siennica
Plotka
-

Avengers: Koniec gry – czas trwania…

Wszystko wskazuje na to, że aktualny czas trwania został już ustalony przez Disneya i Marvela.…

Michał Kujawiński
-

Właściciele serwisu Kinomaniak.tv otrzymali wyroki w…

Na portalu Wyborcza.pl pojawiły się informacje dotyczące wyroku, który otrzymali twórcy serwisu z pirackimi treściami,…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.04.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.