Genialna Morgan: sezon 2, odcinek 1 i 2 - recenzja
Genialna Morgan powraca z nowym sezonem na Disney+, by w pierwszych dwóch odcinkach zamknąć wątek z finału poprzedniej serii. Czy serial utrzymał poziom, dostarczając lekkiej i przyjemnej rozrywki z nieco większą tajemnicą w tle?
fot. materiały prasowe
Genialna Morgan powraca do wątku z poprzedniego sezonu. Starcie tytułowej bohaterki w grze z równie hiperinteligentnym przeciwnikiem okazało się interesujące. Ciekawe jest to, jak twórcy lawirują między lekką konwencją a prostotą, ale na tyle rozbudowaną i zawiłą, by było ciekawie. Dzięki temu gra w kotka i myszkę działa, buduje napięcie i zainteresowanie. Widać, że wszystko ma tutaj znaczenie – pozornie nijaki detal w tle okazuje się kluczowy w tej rozgrywce. Dzięki temu ta historia potrafi angażować. Choć jest lekka i relaksująca, sprawia, że zaczynamy szukać tropów.
Procedurale (seriale oparte na jednoodcinkowych wątkach) zawsze mają problem z rozpisaniem większych historii. One muszą mieć ustalone zakończenie, więc jako widzowie nie możemy nastawiać się na to, że będą ciągnięte jak w innych produkcjach. Genialna Morgan obróciła historię złoczyńcy zafascynowanego dziwnymi grami w swój atut – element, który ożywił konwencję i obdarzył bohaterkę większą głębią oraz emocjonalną złożonością. Kobieta pierwszy raz stanęła przed realnym zagrożeniem dla siebie i swojej rodziny – to ważne i kluczowe dla rozwoju postaci. To powinno zaprocentować. Mankamentem był aktor grający czarny charakter: David Giuntoli, znany z serialu Grimm, nie pasuje do takich postaci i pomimo nacechowanej specyficzności nie budził potrzebnych emocji. Trudno było traktować go poważnie.
Serial kryminalny musi spełnić kilka czynników, by działał. Genialna Morgan pokazała w pierwszym sezonie, że można łączyć kreatywnie skonstruowane sprawy policyjne z pomysłowym przedstawianiem śledztwa i nutką humoru oraz luzu. Pomimo poważnego i dramatycznego wydźwięku fabuły pierwszych odcinków drugiego sezonu, to nadal się sprawdza. Nadaje tytułowi rozrywkowy walor, za który wielu widzów go polubiło. To wyjątek wśród seriali – ma luz, humor, lekkość i dystans połączony z niezłą jakością. Przeważnie tego typu fabuły często idą na łatwiznę.
Dobrze, że w tych odcinkach nie zapomniano o głównym wątku serialu, czyli poszukiwaniu byłego męża Morgan i ojca jej dzieci. Motyw doczekał się rozwoju, nowej postaci i tropów, które sygnalizują większy pomysł na to, o co dokładnie może chodzić. Nowe epizody Genialnej Morgan ukazały potencjał, któremu trudno będzie sprostać.
Genialna Morgan jest taka, jak oczekiwałem: ma dystans, ciekawą historię i wątki prowadzone w rozrywkowym stylu. Dobrze, że poświęcono na to dwa odcinki, bo wiele seriali zamyka tego typu opowieści w 40 minutach i marnuje potencjał. Tutaj wyszło to w porządku.
Poznaj recenzenta
Adam SiennicaZastępca redaktora naczelnego naEKRANIE,pl. Dziennikarz z zamiłowania i wykładowca na Warszawskiej szkole Filmowej. Fan Gwiezdnych Wojen od ponad 30 lat, wychowywał się na chińskim kung fu, kreskówkach i filmach z dużymi potworami. Nie stroni od żadnego gatunku w kinie i telewizji. Choć boi się oglądać horrory. Uwielbia efekciarskie superprodukcje, komedie z mądrym, uniwersalnym humorem i inteligentne kino. Specjalizuje się w kinie akcji, które uwielbia analizować na wszelkie sposoby. Najważniejsze w filmach i serialach są emocje. Prywatnie lubi fotografować i kolekcjonować gadżety ze Star Wars.
Można mnie znaleźć na:
Instagram - https://www.instagram.com/adam_naekranie/
Facebook - https://www.facebook.com/adam.siennica
Linkedin - https://www.linkedin.com/in/adam-siennica-1aa905292/
naEKRANIE Poleca
ReklamaDzisiaj urodziny obchodzą
ur. 1982, kończy 43 lat
ur. 1978, kończy 47 lat
ur. 1964, kończy 61 lat
ur. 1976, kończy 49 lat
ur. 1952, kończy 73 lat
Lekkie TOP 10