Gentleman Jack: sezon 1, odcinek 1-5 - recenzja

BBC One i HBO postanowiło przybliżyć światu historię Anne Lister, kobiety która została uznana za pierwszą nowoczesną lesbijkę w Wielkiej Brytanii. Przeczytajcie naszą recenzję serialu.

Ocena recenzenta:
7/10

BBC One i HBO postanowiło przybliżyć światu historię Anne Lister, kobiety która została uznana za pierwszą nowoczesną lesbijkę w Wielkiej Brytanii. Przeczytajcie naszą recenzję serialu.

Dawid Muszyński

Dawid Muszyński

Moda na seriale kostiumowe nie słabnie. Tym razem BBC One i HBO postanowiło zekranizować pamiętniki niejakiej Anne Lister, choć część społeczeństwa zna ją pod pseudonimem „Gentleman Jack”. Fabuła zaczyna się w 1832 roku, kiedy to Anne (Suranne Jones) po nieudanym związku wraca do rodzinnej posiadłości w hrabstwie West Yorkshire. Ma zranione serce, urażoną dumę. Postanawia brać życie za bary i być panią swojego losu. W tym celu chce przywrócić dawną świetność posiadłości Shibden Hall, którą dotychczas dowodził jej wuj, zasłużony i stary żołnierz jej królewskiej mości. Jako stary człowiek nie lubi on bowiem wchodzić w długie i ciężkie negocjacje cenowe z najemcami, uprawiającymi farmy czy wydobywającymi węgiel na jego terenie. Co oni chętnie wykorzystywali, załatwiając sobie niższy czynsz. Anne chce to zmienić, wchodząc na wojenną ścieżkę z niektórymi najemcami niezadowolonymi z faktu, że teraz będą musieli płacić więcej. Do tego w dniu, kiedy kobieta pojawiła się w mieście doszło do wypadku karocy, w wyniku którego syn jednego ze służących stracił nogę. Lister postanawia znaleźć sprawcę wypadku i postawić go przed wymiarem sprawiedliwości.

Serial Gentleman Jack skupia się na kilku aspektach historii Anne Lister, a został zainspirowany jej szczegółowo napisanymi pamiętnikami. Motywem przewodnim jest jej  związek z młodziutką Ann Walker. Społeczeństwo nie jest gotowe na to, by dwie kobiety żyły razem pod jednym dachem jako para. Lister chce to zmienić. Dąży do tego, by poślubić swoją ukochaną. Reszta to tylko wątki poboczne, ale to dla nich ogląda się ten serial. Zarówno problemy najemców jak i tajemnica wypadku karocy są fajnie poprowadzone. Drugoplanowe postaci wnoszą dużo kolorytu do całej opowieści i sprawiają, że chce się ją oglądać. Tak jest z wątkiem rodziny Lister – świetna rola Gemmy Whelan jako Marian Lister, walczącej o uwagę rodziców kuzynki Anne, której nie podoba się, że kobieta po latach pojawia się w ich posiadłości i zachowuje się tak, jak gdyby wszystko należało do niej. I tak jest z czarnymi charakterami w postaci braci Rawson, Christophera (Vincent Franklyn) i Jeremiaha (Shaun Dooley), których postępowanie nowoczesnej kobiety coraz bardziej się nie podoba. I pewnie byliby w stanie przymknąć oko na jej odmienną orientację seksualną, gdyby nie to, że jej twarde techniki negocjacyjne zaczynają negatywnie odbijać się na ich węglowym biznesie.

Nowy serial BBC One i HBO, który u nas jest prezentowany przez HBO, jest skierowany do miłośników seriali kostiumowych, którzy podczas seansu chcą poznać tę nieco mniej znaną historię Wielkiej Brytanii. Dowiedzieć się, jakie było podejście monarchii i tamtejszej szlachty do osób o odmiennej orientacji seksualnej. Anne Lister wszak nigdy nie kryła, że jest lesbijką, ale jakoś całe otoczenie starało się tego nie zauważać. Jej ubiór, czyli czarny garnitur, traktowali bardziej jako fanaberię niż manifestację seksualności.

Podoba mi się bardzo sposób wykonania tej produkcji. Dbałość o szczegóły zarówno na pierwszym jak i na drugim planie. Oglądając pięć pierwszych odcinków nie miałem uczucia teatralności, jaki towarzyszy zazwyczaj takim serialom. Został on zrealizowany na najwyższym poziomie zarówno pod względem wizualnym jak i aktorskim. Problem mam jedynie z odgrywającą tytułową rolę Suranne Jones, której gra mnie drażni. W jej postaci jest coś antypatycznego, co mnie od niej odrzuca. Nie kieruje się sercem, a jedynie chęcią zysku,  pozyskaniem pieniędzy z potencjalnego małżeństwa. Rozumiem, że taki był zamysł twórców ale mam wrażenie, że aktorka nazbyt wczuła się w rolę. Do tego nie pasuje mi do tej produkcji zabieg burzenia czwartej ściany w momentach, gdy bohaterka bezpośrednio zwraca się do widzów.

Niemniej Gentleman Jack jest produkcją godną uwagi. Jestem tylko ciekaw jak bardzo wątek związku Anne i Ann będzie rozwleczony i czy starczy twórcom pomysłów, by na dłuższą metę obudować go ciekawymi historiami pobocznymi.

Gentleman Jack

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV