Repertuar kin Nowość Program TV

 

Advertisement

 

Ocena recenzenta:
7/10

Legends of Tomorrow: sezon 4, odcinek 2 i 3 – recenzja

Legends of Tomorrow to nadal festiwal absurdalnych pomysłów na fabułę, sucharów rzucanych na prawo i lewo czy zabawnej akcji. I wszystko ciągle trzyma się kupy, co w przypadku Arrowerse wydaje się czasem wręcz nieprawdopodobne.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Premiera czwartego sezonu Legends of Tomorrow była niemal strzałem w dziesiątkę i świetnym wstępem do kolejnych epizodów, które być może nie były aż tak dobre, ale nadal trzymają ten wyjątkowy jak na ten serial poziom. Tym razem paczka co nieco zdegenerowanych „superbohaterów” udała się na wycieczki do XVII-wiecznego Salem oraz do Londynu w okresie drugiej połowy lat 70. W obydwu przypadkach cel był jeden – odszukanie i odesłanie magicznych (i przeważnie niezbyt sympatycznych) stworzeń do piekła. W Salem mamy do czynienia z wróżką spełniającą życzenia, natomiast w Londynie ze zmiennokształtnym. I jak pokazały te dwa odcinki – magiczne stworzenie magicznemu stworzeniu jest nierówne. Najjaskrawiej pokazuje to sam Constantine, który nie już od dawna zatracił poczucie granicy między dobrem a złem, co przekłada się mocno na jego poczynania. Bo jeśli w przypadku wróżki jego poczynania były jak najbardziej wskazane, to już przy zmiennokształtnej istocie niekoniecznie. Zwłaszcza na tle tej drugiej istoty zobaczyliśmy, jak mocny wpływ na wszystkie Legendy miały ostatnie wydarzenia związane z Mallusem. To mocno zakrzywiło ich osądy i ocenę rzeczywistości, a jedyną osobą, która zachowała jako taki trzeźwy pogląd na wszystko, był dobroduszny Ray Palmer, który pokazał swoim przyjaciołom, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Te wydarzenia potwierdzają coś, co widzieliśmy już w poprzednim sezonie, że mimo lekkiego podejścia do całej historii, twórcy nie zapominają o rozwoju samych postaci. Obecnie każda z Legend jest zupełnie inną postacią, niż w pierwszym czy drugim sezonie. To ogromny plus, zwłaszcza jeśli porównamy sobie ten serial z resztą Arrowerse, gdzie rozwój bohaterów nie jest aż tak oczywisty. Oczywiście z pewnymi wyjątkami.

Dobrym pomysłem było wprowadzenie do tej gromadki Constantine’a, który przecież pasuje do tego zespołu jak pięść do nosa, ale tak mogliśmy mówić o każdej osobie, która tworzyła Legendy. Zwłaszcza w trzecim epizodzie dało się odczuć wpływ jego trudnego charakteru na resztę Legend i vice versa. To zderzenie znanych nam doskonale osobowości z mimo wszystko mniej znanym Constantinem tworzy fajną mieszankę nie tylko wybuchową. Bo też starcie samców alfa – czyli Constantine’a z Mickiem Rorym, choć jest utartym schematem powielanym w wielu serialach, po prostu bawi.

Tradycyjnie też bawiło mnóstwo innych scen – kradzież psa królowej Elżbiety, próba wymazania swojego istnienia przez Constantine’a jednym, celnym kopniakiem w jaja czy nietypowa relacja Nate’a z Garym. Gagów było oczywiście o wiele więcej i nie sposób ich wszystkich wymienić.

Docenić należy jeszcze dwie rzeczy: fajnie prowadzoną relację damsko-damską Sary z Avą czy mocne, punkrockowe otwarcie muzyczne kawałkiem Sex Pistols Save the Queen, które idealnie wprowadzało w klimat Londynu lat 70. Legendy – co pewnie będę wielokrotnie podkreślał, zaliczają też mnóstwo potknięć i słabizn, ale to wszystko świetnie współgra z całością, do której twórcy już dawno przestali podchodzić śmiertelnie poważnie, świetnie bawiąc się w czasie realizacji tego serialu. I dzięki temu my również jesteśmy w stanie się przy nim dobrze bawić.

Źródło: zdjęcie główne: Dean Buscher/The CW
 

 

Legends of Tomorrow

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Mroczny Rycerz – najlepszy Batman kina?…

Chcemy przedstawić Wam ciekawostki związane z tym, jak w trylogii Mroczny Rycerz został na ekranie…

Adam Siennica
-

Sex Education: sezon 1 – recenzja

Sex Education to nowy serial Netflixa wyprodukowany w Wielkiej Brytanii. Czy warto obejrzeć? Oceniam bez…

Ocena recenzenta:
8
Michalina Reda
-

Kapitan Marvel – nowe plakaty filmu…

Kapitan Marvel jest na etapie promocji, a do sieci trafiły już nowe plakaty z bohaterami…

Michalina Reda
-

Nie z tego świata – mroczny…

Nie z tego świata powraca po przerwie świątecznej. W sieci pojawił się mroczny teaser nowych…

Michalina Reda
-

HBO – nowości na luty 2019.…

HBO prezentuje listę nowych filmów i seriali, które będzie można obejrzeć na antenie w lutym…

Michał Kujawiński
-

Nowi Pogromcy duchów – zobacz pierwszy…

Pogromcy duchów powracają! Rano informowaliśmy o powstaniu nowej odsłony, teraz zaś otrzymaliśmy już pierwszy teaser.

Co o tym sądzisz?