Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
8/10

Westworld: sezon 2, odcinek 8 – recenzja

Twórcy poruszają niewyeksploatowany do tej pory wątek, a na scenie pojawia się nowy, niespodziewany gracz. Oceniam nowy odcinek hitu HBO.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Zdecydowana większość nowego epizodu poświęcona była postaci do tej pory nieznanej widzom, wykorzystanej w kilku scenach, Ake. Indiański wojownik w swojej poprzedniej pętli miał rodzinę, na którą składali się wspierający się nawzajem członkowie plemienia. Przede wszystkim jednak Akecheta miał ukochaną, z którą chciał dzielić resztę życia. Niestety nic nie może wiecznie trwać i mężczyzna otrzymał nową pętlę, w której stał się bezwzględnym wojownikiem. Jedno wydarzenie sprawia, że zaczyna on kwestionować swoją rzeczywistość i postanawia szerzyć prawdę o innym świecie.

Według mnie bardzo interesującym wyborem twórców było zagłębienie się w aspekt fabularny serialu, który nie był praktycznie w ogóle do tej pory wyeksponowany. Zawsze poświęcenie całego odcinka nieznanej postaci wiąże się z ryzykiem, szczególnie na tej wysokości sezonu, jednak w tym wypadku scenarzyści potrafili stworzyć bardzo ciekawą i spójną historię, która doskonale komponuje się z resztą opowieści. Przede wszystkim jednak wątek, którego bohaterem jest Akecheta pozwala spojrzeć z zupełnie innej perspektywy na wydarzenia tej serii. Nie przesadzę, gdy powiem, że jest to świeże spojrzenie, które poszerza pole przemyśleń i zmusza do refleksji, szczególnie w związku z narracją dotyczącą Maeve. Do tej pory Akecheta był postrzegany jako ten zły i okrutny, który nie waha się, aby odebrać komuś życie. Jednak twórcy zapewnili nam interesujący twist, który czyni z Indianina tego z największymi pokładami dobra w całym Westworld. Ake zapowiada się nieoczekiwanie na jedną z najważniejszych postaci w tym sezonie, a jego wątek fabularny został nakreślony w naprawdę bardzo dobry sposób.

Twórcy poruszają w tym epizodzie bardzo filozoficzną kwestię dotyczącą porzucenia swoich egoistycznych pobudek względem dobra ogółu i dojścia do prawdy. W świecie takim jak Westworld, gdzie ideały grupowe bardzo często ustępują celom realizowanym przez jednostkę, potrzebny jest pewien moralny drogowskaz. I właśnie taki element wprowadzają scenarzyści w nowym odcinku, mówię tutaj oczywiście o postaci Ake. Najmniej oczywisty wybór twórców stał się w tym wypadku bardzo mocnym punktem odniesienia do wszelkich zależności występujących w jego pełnym bezprawia i podwójnych standardów świecie. Bardzo dobrą sceną jest ta, w której Indianin spotyka Forda. W tym wypadku doskonale widać, jak to założyciel parku zostaje zaskoczony ideałami, które wyznaje Akecheta. Widać w tej sekwencji szczere zdziwienie Roberta, zmęczonego i trochę zgorzkniałego. Indianim wlał w twórcę nowe pokłady nadziei i zapewne to spotkanie stało się powodem zbudowania przez Forda nowej narracji. Jestem szczerze zaciekawiony, jak rozwinie się ten aspekt fabularny.

Poświęcenie całego epizodu postaci Ake spowodowało, że wyróżniający się do tej pory bohaterowie dostali bardzo mało czasu ekranowego lub nie pojawili się w ogóle. Mężczyzna w czerni, mimo że jego losy skrzyżowały się z Indianinem, nie został należycie wyeksponowany w tym odcinku, jednak jedna z ostatnich scen, w której Williama przejmuje jego córka, wróży, że kolejny epizod zostanie przeznaczony dla ich wątku. Natomiast bardzo dobrze scenarzyści połączyli kwestię Maeve z elementem fabuły dotyczącym Ake, robiąc z córki hosta odbiorcę opowieści Indianina, a z samej Maeve milczącego świadka tych wydarzeń. Do tego bardzo dobrze sprawował się wątek miłosny dostępny w tym odcinku, mianowicie więź Ake i jego ukochanej. Relacja, w której radość i uczucie mieszały się z bólem i stratą. Znamienna była tutaj scena, w której Akecheta odwiedza cmentarzysko hostów i widzi obiekt swoich uczuć. Tam ogromne cierpienie przerodziło paradoksalnie w siłę, z której będzie czerpał Indianin. Bardzo dobra historia.

Szczerze mówiąc, miałem obawy, gdy zobaczyłem zwiastun tego epizodu, jednak koniec końców dostałem świetną opowieść, nowego bardzo dobrze napisanego bohatera i moja ciekawość co do kolejnego etapu tej historii wzrosła jeszcze bardziej. Tak trzymać.

Źródło: zdjęcie główne: HBO

 

Poznaj recenzenta

Norbert Zaskórski
Wielki fan dobrych thrillerów i science-fiction. Według niego najważniejsza w kinie jest dobrze poprowadzona intryga, powodująca u widza mind-blowing, po którym będzie zbierał szczękę spod kinowego fotela. Wielbiciel komiksów Marvela i DC oraz wszystkich produkcji telewizyjnych i filmowych związanych z superbohaterami. Pochłaniacz popkultury w ogromnych ilościach. Uwielbia wszelkie ciekawostki z planów oraz materiały zza kulis produkcji filmów i seriali.

Najlepsze z 24h

Aleksander Mazanek
-

Cyberpunk 2077 – twitterowy żart genderowy…

Tożsamość płciowa jest czymś, na co środowisko LGBTQ+ jest bardzo czułe. Tym razem przekonał się…

Paweł Krzystyniak
-

Stworzenia z World of Warcraft jak…

Pochodząca z Rosji artystka tworzy piękne rzeźby, które przedstawiają smoki, zwierzęta i potwory znane z…

Adam Siennica
-

W końcu jest czaszka. Nowe zdjęcia…

Zdjęcia do 2. sezonu Punishera zakończyły się w ubiegłym tygodniu. Do sieci jednak trafiły kolejne…

Adam Siennica
-

Najlepsze seriale animowane Disneya. Jakie bajki…

Seriale animowane Disneya swego czasu były najpopularniejszymi tytułami na małym ekranie. Z perspektywy czasu widać,…

Adam Siennica
Plotka
-

Kiedy zdjęcia do serialu Wiedźmin? Jest…

Portal Discussing Film twierdzi, że dowiedział się, kiedy rozpoczną się zdjęcia do serialu Wiedźmin Netflixa.

Paweł Krzystyniak
-

Na gameplay z Cyberpunk 2077 jeszcze…

Słowa jednego z deweloperów pracujących nad gra Cyberpunk 2077 nie pozostawiają wątpliwości. Na publiczną prezentację…

Co o tym sądzisz?