Repertuar kin Nowość Program TV

Ucho Prezesa (2017)

Śr. ocena 7.9

Znasz ten serial? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Najnowsza recenzja redakcji

Ucho Prezesa powróciło po dłuższej przerwie. Niestety premierowy odcinek czwartej serii nie odpowiada jasno na pytanie, czy jest to dobra, czy zła wiadomość.

Po rozbuchanych, rozbudowanych i wręcz widowiskowych odcinkach z trzeciego sezonu, w Uchu Prezesa po raz kolejny robi się kameralnie. Ponownie trafiamy na Nowogrodzką i znów dostajemy teatr czworga aktorów. Robert Górski, Mikołaj Cieślak, Izabela Dąbrowska i Paweł Koślik powtórnie wcielają się w swoje ikoniczne role. Prezes, Mariusz, pani Basia i Adrian to jedyni bohaterowie premiery 4.sezonu, więc można by powiedzieć, że Ucho Prezesa powraca do korzeni. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie tylko forma, ale i treść przypominała pierwsze odcinki serialu. Niestety tutaj nie ma fajerwerków.

Prezes pojawia się na Nowogrodzkiej po długiej rekonwalescencji. Zdrowie już nie te, ale nadal potrafi zasadzić niezłego kopniaka, czym co chwilę straszy swojego pomagiera Mariusza. Szef wszystkich szefów wchodzi do swojego gabinetu, zasiada za biurkiem, wyciąga kajecik i zaczyna notować. Kto pod jego nieobecność niebezpiecznie blisko zbliżył się do prezesowskiego fotela? Mariusz z chęcią kapuje na swoich współpracowników. Tymczasem w sieni pani Basia ponownie spotyka się z wiecznym petentem. Adrian powraca i również zajmuje należne mu miejsce w kolejce oczekujących. Wszystko więc jest po staremu. Ale czy na pewno?

Ucho Prezesa
fot. Showmax

Na wielki plus odcinka trzeba zapisać próbę powrotu do kameralnej formy. Eksperymenty z widowiskowością nie robiły serialowi dobrze. Produkcja stawała się parodią samej siebie. Mimo nagromadzenia wątków i wielu gwiazd polskiego kina w obsadzie, całość z odcinka na odcinek traciła charakter, dowcip i styl. Teraz Ucho kładzie nacisk na treść, a nie formę, co jest o tyle ważne, że zamiast inwestycji w scenografię i kostiumy, twórcy przykładają większą wagę do dialogów i aktorstwa. Jest to oczywiście chwalebny zabieg, ale niestety niewiele za tym idzie, ponieważ scenariusz kuleje.

Ucho Prezesa od zawsze było kameralną formą, lecz nigdy nie wpadało w lakoniczność i skrótowość. Nawet te najbardziej oszczędne odcinki imponowały esencjonalnością i bogatą treścią. A co najważniejsze, były zabawne, celne i niepoprawne politycznie. Robert Górski w charakterystycznym dla siebie stylu traktował ostrzem satyry wszystkie podejmowane tematy. Teraz scenariusz sprawia wrażenie, jakby był pisany bez zaangażowania. To samo można powiedzieć o grze aktorskiej twórcy serialu. Nie robi ona wielkiego wrażenia. Kabareciarz stawia na minimalizm, a widzowie odnoszą wrażenie, jakby mu się już po prostu nie chciało.

Ucho prezesa
fot. Showmax

Epizod pełni rolę swoistego streszczenia. Mariusz przekazuje Prezesowi informacje o tym, co działo się w partii rządzącej podczas jego nieobecności. Na tym opiera się dowcip odcinka. Drugi wątek to oczywiście spotkanie Adriana i pani Basi. Tutaj dostajemy naprawdę oszczędny dialog, w którym twórcy starają śmiać się z faktu, że po nieudanej próbie wybicia się na niezależność, prezydent powraca na należne mu miejsce. Zarówno walka o stołki wśród rządzących, jak i rola głowy państwa, to tematy z wielkim potencjałem, ale nie można mówić inaczej niż o zmarnowanych szansach, jeśli epizod praktycznie nie wywołuje śmiechu. Co prawda w kilku momentach trafia w sedno, celnie komentując obecną sytuację polityczną w Polsce, ale przydałoby się nieco więcej finezji w rozpisywaniu komicznych momentów.

Jakiś czas temu w mediach pojawiła się informacja, że czwarty sezon Ucha Prezesa będzie ostatnim. Czyżby Robert Górski, który niegdyś zapowiadał, że jego serial mógłby trwać wiecznie, stracił zapał artystyczny do tego projektu? Niestety premierowy epizod pasuje jak ulał do tej hipotezy. Mimo że powrót do korzeni należy uznać za właściwy kierunek, to zawartość odcinka nie zadowala. Komentarz polityczny jest zbyt oczywisty i zbyt mało zabawny, aby uznać go za udany. Po obejrzeniu pierwszego lepszego programu publicystycznego można wysnuć podobne wnioski o stanie naszej sceny politycznej. To za mało, aby potraktować premierę sezonu jako pełnoprawny i wartościowy odcinek. To raczej streszczenie minionych wydarzeń i wprowadzenie do kolejnych perypetii. Miejmy nadzieję, że dalej będzie lepiej.

Pokaż całą recenzję

Obsada

Pani Barbara
Minister Obrony Narodowej

Sezony

Sezon 1:

Sezon 2:

Powiązane Artykuły

Wiktor Fisz
-

Rojst to nie wszystko. Co trzeba zobaczyć na Showmaxie do 31 stycznia 2019?

Rojst to wielki serialowy hit, dzięki któremu Showmax z pewnością nie zostanie zapomniany. Cała pierwsza…

Wiktor Fisz
-

Najlepsze polskie seriale wszech czasów

Poniższe zestawienie zostało stworzone, aby wyprowadzić z błędu tych, którzy uważają, że polski serial to…

Katarzyna Piórecka
weekend
-

Tajemnicze kwoty europejskie. Czy jest się czego bać?

Dla wielu osób Unia Europejska jawi się jako przedziwny twór, który zasadniczo coś tam sobie…

Dawid Muszyński
weekend
-

Cieszymy się wolnością. Rozmawiamy z Robertem Górskim i Mikołajem Cieślakiem z Ucha Prezesa

Już 15 marca prezes powraca do swojego biura, by dalej siać strach wśród ekipy rządowej…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.