Niepoprawna Śpiąca Królewna. Brytyjka chce usunięcia baśni z listy lektur

Chyba każdy z nas kojarzy z dzieciństwa bajkę o Śpiącej Królewnie. Okazuje się, że można się w niej doszukać treści niewłaściwych dla dzieci i propagujących naganne zachowania seksualne.

Chyba każdy z nas kojarzy z dzieciństwa bajkę o Śpiącej Królewnie. Okazuje się, że można się w niej doszukać treści niewłaściwych dla dzieci i propagujących naganne zachowania seksualne.

Tymoteusz Wronka
Tymoteusz Wronka

Przyczyną zamieszania wokół Śpiącej Królewny jest Sarah Hall z Northumberland Park w Wielkiej Brytanii, matka 6-letniego chłopca. Brytyjka zażądała usunięcia bajki z listy lektur szkolnych. Swoją decyzję argumentuje tym, że Śpiąca Królewna propaguje niewłaściwe zachowania seksualne, które mogą stanowić zły wzór dla młodych czytelników.

Brytyjce chodzi oczywiście przede wszystkim o scenę, w której książę odnajduje śpiącą bohaterkę i budzi ją pocałunkiem. Hall zwraca uwagę, że akt ten odbywa się bez zgody dziewczyny. Do decyzji o usunięciu bajki z listy lektur skłoniło ją nagłośnienie spraw licznych molestowań seksualnych przez Harvey Weinstein.

Hall stwierdziła również, że Śpiąca Królewna mogłaby być lekturą dla starszych dzieci - w ich przypadku stanowić punkt wyjścia do dyskusji na temat właściwych relacji z drugą osobą i koniecznym obustronnym przyzwoleniu na zachowania intymne między ludźmi.

Obecna wersja Śpiącej Królewny wywodzi się z  XVII-wiecznej historii Giambattisty Basile. W tej wersji król odnajduje śpiącą dziewczynę i ją gwałci - a ta, po przebudzeniu, się w nim zakochuje.

Źródło: rp.pl / fot. Disney

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV