Repertuar kin Nowość Program TV

Juliusz (2018)

Śr. ocena 6.5

Znasz ten film? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Juliusz - zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Polska komedia od dłuższego czasu stanowi parę niebezpieczną i każdy śmiałek gotowy na obcowanie z rodzimym dziełem spod tego gatunku, musi mieć się na baczności. Sam jeden Juliusz tego obrazu nie zmieni, ale nie można powiedzieć, że nie daje pewnych nadziei na dobrą zmianę.

Juliusz opowiada historię tytułowego bohatera, którego życie wznosi się na wyżyny atrakcyjności, kiedy nie musi ganiać niepełnosprawnego złodzieja i wypada dzień wolny od szkoły, w której pełni rolę niedocenianego nauczyciela plastyki. Bohater grany przez Wojciecha Mecwaldowskiego stanowi wzór człowieka o ogromnym talencie, który marnowany jest na rzecz szarej codzienności. Motywacji do działania nie stanowi też ojciec tytułowego bohatera, który mimo swojej choroby, prowadzi bardzo niezdrowy tryb życia. Wszystko zmieni się jednak, kiedy niezadowolony z życia Juliusz spotyka pewną kobietę.

Za Juliusza odpowiada debiutujący w roli reżysera Aleksander Pietrzak, producenci filmu Planeta singli oraz popularni komicy sceny stand-up: Abelard Giza i Kacper Ruciński. Sam scenariusz jest składową jeszcze kilku innych autorów, którzy mogli do tego obrazu dorzucić coś od siebie. Widać to zwłaszcza w początkowych scenach, które są zlepkiem różnych sytuacji nakreślających nam z jakim bohaterem mamy do czynienia. Pokazują też świat przeżywany i ostatecznie udowadniają, że więcej w tym obrazie będzie jednak dramatu. Mimo, że sceny te są przeplatane zabawnymi w zamierzeniu scenami, to jednak wątki dramatyczne stanowią o sile Juliusza.

Są oczywiście sceny, które mają uniwersalny humor i trafią nawet do największych ponuraków. Nie ma tego jednak zbyt wiele i dominuje raczej specyficzny rodzaj żartu, który ze względu na subiektywny charakter tego zjawiska, nie przypadnie każdemu do gustu. Gdyby zatem rozliczać ten film jedynie za humor i sceny komediowe, to nie byłoby tutaj wielkich zachwytów. Gagi przypominają nam różne skecze oraz mniej udane występy kabareciarzy. Najlepiej wypadają jednak te, które mieszają zabawne sytuacje z dramatycznymi i prowadzą tym samym do ciekawych spostrzeżeń.

I właśnie dlatego trudno nie jest docenić Juliusza, który choć fabularnie schematyczny i pozbawiony większych zaskoczeń, to jednak pokazuje coś nowego na naszym poletku. Można z powodzeniem mieszać humor i dramat, dzięki czemu sceny te jeszcze lepiej wybrzmiewają i zachęcają do refleksji. W tych momentach widać też serce twórców, zwłaszcza kiedy na ekranie prezentowana jest skomplikowana relacja ojca z synem. Stanowi ona prawdziwą ozdobę filmu. Relacja ojca z synem znakomicie prezentuje się na ekranie dzięki duetowi aktorów. Zarówno Mecwaldowski jak i Jan Peszek są niezwykle naturalni w swoich rolach, a ich wątek prowadzony jest z ogromną starannością. Odmienne charaktery obu panów korzystnie wpływają na pozytywny odbiór ich wspólnych scen, a także pełno tutaj życiowych mądrości, które mogą nie tylko rozbawić, ale też złapać za serducho.

Największym problemem Juliusza nie jest jednak schematyczność i w większości średnio udane gagi, ale mieszanie się stylów i nierówne tempo filmu. W drugiej połowie jest po prostu nudno, a zwłaszcza żarty w początkowej fazie są bardzo nierówne. Jako że nie ma w filmie zbyt wielu zaskoczeń, to spora część staje się wyzwaniem dla notorycznie ziewających ust. Końcówka jednak wynagradza te wolniejsze momenty i pozwala ostatecznie w dobrym nastroju opuścić kinową salę. Duży plus za filmowy cytat do Pulp Fiction i znakomite połączenie w tym momencie dramatu i komedii.

Znasz ten film?

Oceń, jak Ci się podobał:

0,0

Juliusz w porównaniu do Adasia Miauczyńskiego z filmu Dzień świra powinien być bardziej przystępnym bohaterem dla widzów, choć trudno wyobrazić sobie tego drugiego w sytuacji z pokazywaniem swoich intymnych części ciała uczniom w szkole. Codzienność przedstawiona w filmie nie jest tak depresyjna jak w filmie Koterskiego i ostatecznie dochodzimy do bardziej pozytywnych wniosków. Choć nie wszystkie gagi trafiają w punkt i przez połowę filmu jest nudnawo, Juliusz to naprawdę solidna produkcja, która pod głupkowatą, komediową przykrywką w ciekawy sposób przekazuje wiele mądrości.

Gdzie obejrzeć ten film? Zobacz go w naszym repertuarze kin z opcją natychmiastowego zakupu biletu!

Pokaż całą recenzję

Obsada

 

 

Powiązane Artykuły

Norbert Zaskórski
-

Netflix, HBO GO, player.pl – gdzie najlepsze nowości filmowe? [styczeń 2019]

W styczniu platformy VOD mają do zaoferowania kolejne, interesujące produkcje filmowe. Oto najciekawsze z nich.…

Wiktor Fisz
-

Polecamy w player.pl – styczeń 2019

Player.pl to platforma VOD z bardzo bogatą biblioteką filmów i seriali. Sprawdźmy, jakie ciekawe nowości…

Adam Siennica
-

Festiwal w Gdyni 2018: Święto kina pełne przeciętności czy wybitności?

Festiwal w Gdyni 2018 trwał w dniach 17-22 września. Jak co roku byliśmy na święcie…

Michalina Reda
-

Nowe filmy na wrzesień 2018: premiery kinowe w Polsce

Nadszedł wrzesień, a na ekrany kin wkraczają zupełnie nowe produkcje. Jak co miesiąc polecam Wam…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.