Repertuar kin Nowość Program TV

Transporter: Nowa moc (2015)

The Transporter Refueled

Śr. ocena 5.2

Znasz ten film? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Transporter: Nowa moc - trailer

Najnowsza recenzja redakcji

„Transporter: Nowa moc” to sztandarowy przykład niepotrzebnego rebootu, pozbawionego najważniejszych zalet serii.

Transporter: Nowa moc” tak naprawdę robi złe wrażenie bardzo szybko, gdy tylko zobaczymy Eda Skreina w roli Franka. Naturalne porównanie z Jasonem Stathamem, który stał się gwiazdą dzięki tej serii, wypada na niekorzyść Skreina, który po prostu nie pasuje do tej roli. Nowy Frank nie sprawia wrażenia twardziela, który potrafiłby zabić spojrzeniem. To postać pusta, nieciekawa, a Skrein nie ma charyzmy i magnetyzmu swojego poprzednika. Takim sposobem od razu widzimy, jak wiele dla serii „Transporter” znaczył Jason Statham, bo bez niego jest po prostu źle.

Najgorsze jest to, że pozostałe elementy nie nadrabiają tych braków. Fabularnie jest sztampowo, prosto, banalnie, okazjonalnie głupio i przewidywalnie. Czarny charakter jest okropnie nijaki, więc ostateczne starcie pozostawia jedynie z obojętnością. Największy jednak problem leży w reżyserze (do niedawna był montażystą), który nie ma pojęcia, jak dobrze kręcić film – praca kamery kuleje, ale to tragiczny montaż kładzie ten film na łopatki. Mamy tu styl podobny do tego z filmu „Uprowadzona 3„, czyli sztuczny dynamizm tworzony cięciami co 1-2 sekundy. Szkoda, że zamiast dynamiki i emocji jest pokaz slajdów.

Są jednak w akcji też dobre momenty. Okazuje się, że Alain Figlarz ma pomysł na to, jak wymyślać choreografię – i to może się podobać. Są tu ciekawe motywy i różnorodne rozwiązania mocno inspirowane stylem, jaki wykształcił w pierwszej części Corey Yuen. Do tego wszystkiego w tych sekwencjach Ed Skrein jest szalenie przekonujący. Oczywiście wypada blado w porównaniu ze Stathamem, ale jest nieźle. Jak na kogoś, kto mocno pracował kilka miesięcy nad umiejętnościami w sztukach walki, jest niebywale wiarygodny. To plus. Jednocześnie mamy w tym wszystkim kolejny minus, bo o ile sceny walk cieszą pomysłem (acz średnio jest z ich wykonaniem), to pościgi są nudne i mdłe. Nie ma w nich tempa, napięcia i fragmentów naprawdę cieszących oko (choć wyjątkiem może być motyw z hydrantami). Tak jakby reżyser wymyślił sobie, że w pościgach chodzi tylko o to, jak efektownie rozwalić samochód ścigających. To jednak jest za mało dla dobrego efektu.

Transporter: Nowa moc” jest słabym filmem, nawet jeśli oceni się go bez zwracania uwagi na części ze Stathamem. Pusta fabuła, słabe i nieciekawe postacie, mdły główny bohater i chaotyczna praca kamery przekładają się na co najwyżej przeciętny efekt. Co można powiedzieć o filmie, którego jedynymi plusami są ładne widoki i piękne kobiety? Przyznać jednak muszę, że ogląda się to nawet poprawnie, bo pomimo sztampy i klisz nic tutaj nie popada w autoparodię, ale jednocześnie film nie wywołuje niczego poza obojętnością i okazjonalnym ziewnięciem. Tak w zasadzie to nic tutaj nie jest w stanie przykuć do ekranu i utrzymać uwagi widza.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości kina Helios w Gdyni

Źródło: materiały prasowe
Pokaż całą recenzję

Obsada

Frank Martin
Frank Martin Sr.
 

 

Powiązane Artykuły

Tymoteusz Wronka
-

Dziś wieczorem w telewizji – 24.01.2017

Od zmierzchu do świtu Quentina Tarantino, druga część losów wygadanego misia Teda czy kolejny odcinek…

Krzysztof Spór
1-

Premiery DVD i Blu-ray – styczeń 2016

Po nieco dłuższej niż zazwyczaj przerwie na rynku DVD i Blu-ray główni gracze powracają ze…

naEKRANIE
-

Najgorsze filmy 2015 roku

Czasem człowiek naprawdę żałuje, że wybrał się do kina, a w kończącym się roku każdy…

Adam Siennica
-

Premiery kinowe weekendu – 4-6 września 2015

"Straight Outta Compton", "Transporter: Nowa moc" i "W nowym zwierciadle: Wakacje" - oto premiery kinowe…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.