Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
6/10

Gniew – recenzja filmu

Gniew to nowy film z Orlando Bloomem w roli głównej, który porusza ciężki społecznie temat molestowania seksualnego przez przedstawiciela duchowieństwa. Oceniam.

Głównym bohaterem Gniewu jest Malky, mężczyzna pracujący przy rozbiórkach, miejscowy twardziel, któremu nic nie straszne, spotykający się z piękną barmanką, Emmą. Jednak pod tą całą otoczką poczciwego, irlandzkiego faceta, który zawsze jest gotów stanąć w obronie przyjaciół, kryje się ogromny mrok i ból, który zostaje przywrócony, kiedy do miasteczka powraca dawno niewidziany ksiądz. Teraz Malky będzie musiał uporać się ze swoją wielką traumą z dzieciństwa, przez co ucierpi jego związek, praca oraz zawarte dotychczas przyjaźnie. Mężczyzna wkroczy na drogę samodestrukcji.

Twórcy filmu w bardzo interesujący sposób ukazali wszelkie etapy pogrążania się Malky’ego w pewien rodzaj wyalienowania społecznego, graniczący w niektórych momentach z obłędem. Bardzo dobrze zaprezentowano nam poszczególne etapy coraz większego osuwania się bohatera w odmęty swojego wewnętrznego mroku, który po raz kolejny dał o sobie znać. Podobało mi się, jak reżyserski duet stopniował ten proces, nakreślając nam za pomocą społecznych relacji Malky’ego poziom jego cierpienia. W tej produkcji to właśnie interakcje ze środowiskiem głównego bohatera mówią znacznie więcej o bólu, jaki musi w sobie nosić. Jego trauma z przeszłości znajduje się w tym wypadku w domyśle, powolny rozpad więzi z bliskimi znacznie dogłębniej ukazuje nam skalę wpływu wydarzeń z przeszłości na obecną egzystencję Malky’ego. Twórcy pokazują tutaj świetnie, jak otoczenie mężczyzny hamowało lub wyolbrzymiało jego demony. Za to plus.

Film oferuje kilka naprawdę bardzo dobrych scen, szczególnie końcowy akt szokuje, trzyma widza w napięciu oraz zmusza do refleksji. Nieźle sprawdza się tutaj szczególnie ukazanie dwóch relacji głównego bohatera, z jego matką i mężczyzną, który w przeszłości także był molestowany. Pierwsza z nich ukazuje nam przedziwną, wręcz toksyczną więź, w której jedna strona bagatelizuje nawet ten najczarniejszy scenariusz i jest ślepo ukierunkowana na jeden tor myślenia. Druga relacja opiera się na mieszance braku zaufania, wsparcia i tytułowego gniewu, który bohaterowie starają się trzymać na wodzy.  Ta produkcja to w pełni popis Orlando Blooma, który swoim wycofaniem i połączeniem stonowanych emocji z ich nadekspresją tworzy ciekawą aktorską kreację. Niestety pozostała część obsady nie wypada już tak dobrze. Janet Montgomery jako Emma bardziej irytuje, niż wzbudza troskę, podobnie ma się to w przypadku Anne Reid w roli matki głównego bohatera. Charlie Creed-Miles oraz Alex Ferns stanowią dobre tło i wsparcie dla Malky’ego, jednak nie wychodzą poza bezpieczną sferę, którą nadali im twórcy.

Sam duet reżyserski w pewnych momentach za bardzo popada w zabawę symboliką chrześcijańską. Te wszystkie próby, aby poprzez ukazanie alegorii związanej z religią wzmocnić przekaz filmu, wypadają blado. Takie rzeczy jak nawiązanie do dźwigania własnego krzyża nie pomagają w pozytywnym odebraniu sfery emocji, która kryje się pod grubym płaszczem inscenizacyjnych gierek. Mamy w ten sposób w pewnych momentach zdecydowany przerost formy nad treścią. Podobnie sprawa ma się w przypadku niektórych wątków, które wydają się tutaj zupełnie niepotrzebne. Znamienna jest tutaj powtarzająca się praktycznie przez cały czas trwania produkcji kwestia kryminalnej przeszłości Malky’ego i związanej z nią postaci jego przyjaciela. Ten element praktycznie zupełnie nie określa nam profilu psychologicznego naszego bohatera, jest w pewien sposób tylko dziwnym rodzajem filtra, który zakrzywia postrzeganie opowieści.

Gniew mimo swoich kilku błędów w postaci prowadzenia niektórych bohaterów oraz wątków jest filmem niezłym, który można spokojnie obejrzeć bez świadomości, że niepotrzebnie straciło się ponad godzinę w sali kinowej.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Poznaj recenzenta

Norbert Zaskórski
Wielki fan dobrych thrillerów i science-fiction. Według niego najważniejsza w kinie jest dobrze poprowadzona intryga, powodująca u widza mind-blowing, po którym będzie zbierał szczękę spod kinowego fotela. Wielbiciel komiksów Marvela i DC oraz wszystkich produkcji telewizyjnych i filmowych związanych z superbohaterami. Pochłaniacz popkultury w ogromnych ilościach. Uwielbia wszelkie ciekawostki z planów oraz materiały zza kulis produkcji filmów i seriali.

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

[SDCC 2018] Titans – dlaczego Robin…

Na Comic-Conie w San Diego pojawiło się jeszcze więcej informacji na temat serialu Titans -…

Piotr Piskozub
-

Czapki z głów – Robert Downey…

Okazuje się, że w finałowej scenie filmu Iron Man Robert Downey Jr. improwizował. Kevin Feige…

Michalina Reda
breaking
-

James Gunn po Kosmosie MCU już…

News z ostatniej chwili - James Gunn, twórca Strażników Galaktyki, został zwolniony ze stanowiska reżysera…

Dawid Muszyński
-

Sicario 2: Soldado – recenzja filmu

Alejandro powraca by dalej, z błogosławieństwem rządu USA, rozprawiać się z kartelami narkotykowymi w Meksyku.

Ocena recenzenta:
7
Tymoteusz Wronka
-

Zobaczcie okładki wrześniowych komiksów Egmontu

Obejrzyjcie ponad 20 okładek komiksów, które Egmont planuje wydać we wrześniu 2018 roku.

Piotr Piskozub
-

[SDCC 2018] Avengers: Wojna bez granic…

Reżyser filmów Iron Man 3 i Predator, Shane Black, w trakcie Comic-Conu w San Diego…

Co o tym sądzisz?