Joseph Conrad i narodziny globalnego świata – recenzja książki

Konrada Korzeniowskiego można śmiało określić mianem naszego człowieka w wielkim świecie. Znany podróżnik, bardzo popularny za granicą. W Polsce niestety nie jest zbyt znany. Śladami Conrada, niezwykłego podróżnika i awanturnika podąża Maya Jasanoff.

Ocena recenzenta:
10/10

Konrada Korzeniowskiego można śmiało określić mianem naszego człowieka w wielkim świecie. Znany podróżnik, bardzo popularny za granicą. W Polsce niestety nie jest zbyt znany. Śladami Conrada, niezwykłego podróżnika i awanturnika podąża Maya Jasanoff.

Heart of Darkness, które zekranizował Francis Ford Coppola i nakręcił Apocalypse Now, omawiane jest w szkołach. Nieco mniej znane, ale także goszczące w polskiej świadomości czytelniczej powieści to Lord Jim i Tajny agent. Są to zaledwie trzy książki z olbrzymiego dorobku literackiego Konrada Korzeniowskiego. Mało miejsca poświęca się postaci samego autora, a jego biografia mogłaby spokojnie posłużyć za scenariusz filmowy. Zatem przez chwilę pochylmy się nad losami naszego pisarza, które serwuje nam Maya Jasanoff.

Konrad Korzeniowski, piszący swoje książki jako Joseph Conrad, był prawdziwym obywatelem świata, tragicznie rozerwanym pomiędzy wieloma narodowościami, dotknięty boleśnie przez tragiczne losy Polski, których był świadkiem.  Pochodził z Polski, mówił po francusku, został kapitanem brytyjskiej floty cywilnej i w duchu czuł się Brytyjczykiem, jednocześnie nigdy nie zapominając o swojej ojczyźnie.

Joseph Conrad i narodziny globalnego świata - okładka
Źródło: Wyd. Poznańskie

Conrad nie miał łatwego startu w życiu. Dzieciństwo jego upłynęło na tułaczce i żałobie. Mały Conrad był świadkiem tego, jak kolejne mocarstwa przyczyniały się do unicestwienia Polski. Rodzice i dziadek zadbali, żeby przesiąkł patriotyzmem i idealizmem. To swoiste obciążenie sprawiło, że do końca nie wyzbył się pewnego rodzaju smutku.  Był naocznym świadkiem końca pewnej epoki i narodzin zupełnie nowego świata i nie mam tu na myśli jedynie Polski.

W tym momencie warto się przez chwilę zatrzymać nad drugą częścią tytułu biografii The Dawn Watch. Conrada można śmiało określić mianem wizjonera. Podczas podróży Conrad był świadkiem nadużyć, okrucieństw nie do opisania i chciwości białego człowieka. Był również świadkiem nabierającej rozpędu rewolucji technicznej i przemysłowej XIX wieku i czynnym uczestnikiem globalizacji. Chyba nikt tak jak on nie zdawał sobie sprawy z tego jak trudne będzie spotkanie kultur wschodu i zachodu.

Maya Jasanoff opisała dzieje Conrada po mistrzowsku. Książkę czyta się szybko i wciąga niczym najlepsza powieść. Przyznam, że dawno nie czytałam tak dobrej biografii. Życie Conrada jest wdzięcznym materiałem do napisania książki, ale Jasanoff oprócz przedstawienia czytelnikowi tego arcyciekawego życia potrafiła swoim warsztatem literackim przekazać tę całą atmosferę, za którą kochamy książki podróżnicze. Książki samego Conrada nie są łatwe w odbiorze i czyta się je dość ciężko, tym bardziej należy się cieszyć, że powstała taka książka.

Źródło: fot. Wyd. Poznańskie

Joseph Conrad i narodziny globalnego świata

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV