Ocena recenzenta:
8/10

Nie z tego świata: sezon 13, odcinek 11 – recenzja

Mroczny klimat w stylu Zabójczych umysłów, Hannibala, a nawet w pewnym aspekcie - Czarnego lustra. Od dawna nie czułam takiego dreszczu niepokoju i obrzydzenia, oglądając Nie z tego świata.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Oto odkryto przed nami nową odsłonę podziemnego świata istot nadprzyrodzonych – czarny rynek handlu organami pobranymi od ludzi, którzy przez lata ginęli bez wieści. Straszliwe internetowe aukcje dla wygłodniałych potworów. Co gorsza, prowadzone przez ludzi. O ile można by ich tak nazwać. Aukcje, na które trafia zarówno nieszczęsna siostrzenica szeryf Hanscum, jak i… Sam Winchester, za którego serce wilkołaki chciały zapłacić naprawdę niemałe pieniądze.

Breakdown miał niepowtarzalny, oryginalny klimat, będąc znakomitą mieszanką horroru, sensacji i kryminału. Miejscami był straszny, a bardzo rzadko – zabawny, co aż nietypowe dla Nie z tego świata. Odcinek skupiał się na szeryf Donnie Hanscum, która pokazała się z wielu stron, nie tylko tej oczywistej – promiennej i bojowej. Miał godne podkreślenia, pełnokrwiste postacie drugoplanowe, od kryjącego ponurą tajemnicę agenta Clegga, przez obleśnego kasjera na stacji benzynowej i zadufanego w sobie pastora nie-pastora, czy kierującą tirem Felix, gnębioną wyrzutami sumienia, że nie zatrzymała się, kiedy powinna, po wyskakującego jak diabeł z pudełka bezdomnego. Przywrócił do serialu zastępcę szeryfa Douga, nieświadomego dodatkowego zajęcia, jakim para się jego ukochana Donna i skonfrontowanego z nim w bardzo niemiły sposób. Mieliśmy Deana umiejętnie rozmawiającego przez CB radio z kierowcami ciężarówek. Pełne napięcia rozmowy z podejrzanymi, w których mistrzynią okazała się szeryf Hanscum. Zagrożenie dla kilku bohaterów na raz. Wyścig z czasem. Upiorne i prześmiewcze maski „złych”. Ratunek w ostatniej chwili. Doprawdy, Breakdown okazał się thrillerem pełną gębą, za co szczere gratulacje należą się scenarzyście Davy’owi Perezowi.

Tak jak za apatycznego, popadającego w dołek psychiczny Sama, którego marazmu nie rozwiewają pyszne naleśniki od Deana, bo po raz kolejny w swoim życiu doszedł do, skądinąd słusznego, wniosku, że to, co Winchesterowie pragną osiągnąć, jest mrzonką, bo cokolwiek by nie robili, koniec będzie tragiczny.

Zresztą, tytułowy Breakdown dotyczył nie tylko Sama Winchestera, ale i partnera Donny – Douga. Nie wszyscy potrafią być bohaterami.
Nawet piosenki, które pojawiły się w odcinku, choć z natury pogodne (Look in my eyes The Chantels, Too good to be true Lon Rogers & the Soul Blenders i Big flame is gonna break my heart in two Doris Wilson) przewrotnie towarzyszą scenom złym i okrutnym.
Mroczny, smutny, bardzo dobry odcinek Nie z tego świata.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Poznaj recenzenta

Monika Kubiak
Bibliotekarka, żona, matka oraz mól książkowy, nerd filmowy i autorka licznych, nie do końca przyzwoitych fanficków ze świata Supernatural.

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
0 -

Anihilacja – świetnie oceniany film sf…

Anihilacja to film science fiction z Natalie Portman i Oscarem Isaacem. Za kamerą stoi Alex…

Piotr Piskozub
0 -

Plotka: Aquaman miał już pokaz testowy.…

W sieci pojawiły się spekulacje na temat rzekomego pokazu testowego filmu Aquaman.

Piotr Piskozub
0 -

Jennifer Lawrence o krytykach swojej sukni:…

Głośno komentowana wśród amerykańskiej opinii publicznej jest sprawa sukni, jaką Jennifer Lawrence założyła na premierę…

Piotr Piskozub
0 -

Terminator 6 – znamy już główną…

W sieci pojawiły się nowe informacje na temat filmu Terminator 6 - są one m.in.…

Piotr Piskozub
0 -

Spider-Man pojawi się w filmie Venom?…

Do sieci trafiły już nowe rewelacje na temat ewentualnego pojawienia się Spider-Mana w filmie Venom.

Piotr Piskozub
spoilery
0 -

Czarna Pantera – miasto Wauconda obiektem…

Mieszkańcy miasta Wauconda w USA stali się obiektem żartów ze strony Amerykanów, którzy dzwonią do…

Co o tym sądzisz?