Repertuar kin Nowość Program TV

Nie z tego świata (2005)

Supernatural

Śr. ocena 8.4

Znasz ten serial? Oceń!

0,0

Trailery i materiały video

Najnowsza recenzja redakcji

UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Kolejny finał sezonu Nie z tego świata (oraz podsumowującego Carry on, my wayward son) za nami. Raz jeszcze dostaliśmy cliffhanger – mocno przewidywalny dla większości oglądających, choć wizualnie cieszący oko. Jeden adwersarz zginął, by inny mógł zająć jego miejsce, a bracia Winchesterowie nie mogą spocząć na laurach, choćby bardzo tego pragnęli – jak Dean z tęsknotą opowiadający o „emeryturze”. Jednak, mimo kilku niezłych, poruszających, mocnych scen i wspomnianego „zawieszenia” na końcu, całość odcinka była letnia jak stygnąca kawa.

Scenariusz został upstrzony dziwnymi przeskokami, dłużyznami i mieliznami, a mimo rozgrywających się dram zabrakło w nim napięcia. Przy okazji cudownym sposobem pozbył się kilku postaci, by nie przeszkadzały w głównej rozgrywce. Początkowa zagadka śmierci Maggie z alternatywnego świata ani ziębiła, ani grzała. Ciekawsze były rozmowy Mary z Bobbym na deszczu i szkolenie Jacka w panowaniu nad mocą w poglądowym zabijaniu wilkołaków (mam nadzieję, że wpierw upewnili się, że to były „złe” wilkołaki), pogaduszka od serca między Jackiem i Deanem, „powstrzymywanie” uniesionego słusznym gniewem Jacka za pomocą kul, czy pierwsze, dramatyczne spotkanie z archaniołem Michałem w sklepiku na stacji (nawiązanie do początku sezonu czwartego?) i następne, nie mniej dramatyczne – w Bunkrze. W bonusie otrzymaliśmy tradycyjne podduszanie braci Winchesterów, tym razem obu, choć nie w jednym momencie.

Jak się spodziewaliśmy, w Let the good times roll prawiący synowi słodkie słówka Lucyfer wreszcie odsłonił swoją prawdziwą twarz i intencje, znacznie zyskując na perfidii i mocy. I choć byłam już lekko zmęczona samą postacią Lucyfera, muszę uznać, że Mark Pellegrino grał go jak z nut.

A nim doszło do końcowego, epickiego starcia adwersarzy, do którego w tejże konfiguracji miało dojść pod koniec sezonu piątego, dostaliśmy jedną z najbardziej wzruszających scen odcinka rozgrywającą się pomiędzy Jackiem a Samem, dosyć niekonwencjonalnie usiłujących ratować siebie nawzajem. I impulsywną decyzję Deana, którego nie był w stanie powstrzymać nawet Castiel. Plus anielskie „wejście smoka”.

Po czym… cały urok doskonałej lokalizacji kościoła z przepięknymi witrażami i grozy starcia dwóch tytanów trafił jasny szlag, gdy przeciwnicy zaczęli latać w powietrzu jak marionetki na sznureczkach, do tego średnio zborne. Kto to wymyślił? Co to, u licha, miało być? Lotopałanka kontra wściekły ryś? Księżniczka Leia dryfująca przez próżnię? Dlaczego to musiało być takie kiczowate i żałosne? Chcąc nie chcąc, śmiałam się do rozpuku, a chyba w tym momencie nie powinnam. Nie, kochana ekipo Nie z tego świata, tak się nie kręci wielkiej, epickiej walki między archaniołami.

Dobrze chociaż, że na sam, samiutki koniec przemówiło długie, piękne ujęcie a la Englishman in New York. Trzeba przyznać, że archanioł Michał ma znakomity gust do… garniturów.

Pokaż całą recenzję

Obsada

Sam Winchester
Dean Winchester
John Winchester
Mary Winchester

Sezony

Sezon 1:

Sezon 2:

Sezon 3:

Sezon 4:

Sezon 5:

Sezon 6:

Sezon 7:

Sezon 8:

Sezon 9:

Sezon 10:

Sezon 11:

Sezon 12:

Sezon 13:

Sezon 14:

 

 

Powiązane Artykuły

Norbert Zaskórski
-

Nowe sezony seriali 2018 – jesień w Polsce i w USA

Wszyscy czekamy na nowe sezony seriali, które uwielbiam oglądać. Jesień w Polsce i w USA…

Adam Siennica
-

Obejrzyj najnowsze zwiastuny seriali z San Diego Comic-Con 2018

Podczas San Diego Comic-Con odbyły się panele nadchodzących serialowych hitów. W tym artykule zebrałem dla…

Michalina Reda
-

Dostrzeżony przez Spielberga, doceniony przez Coppolę. Kim jest Alden Ehrenreich?

Alden Ehrenreich, nieznany młody aktor, który debiutował u Francisa Forda Coppoli, już niedługo ukaże nam…

Michał Kujawiński
-

Lekkie seriale na wiosenny wieczór. Co warto obejrzeć?

Nie ma chyba dziwniejszej pory roku niż wiosna, która przeplata trochę zimy, trochę lata. Nie…

Co o tym sądzisz?