Prawnik z Lincolna: sezon 2 - część 2 - recenzja
Prawnik z Lincolna: powraca z finałowymi odcinkami sezonu. Czy udało się dostarczyć wrażeń i zaskoczyć?

Prawnik z Lincolna dość szybko rozwiązał sprawę pobicia i związanych z tym reperkusji. Twórcy wrócili więc na odpowiednie tory, powoli zbliżając widzów do kulminacji procesu Lisy. Serialowi udało się utrzymać nas w napięciu i w odpowiedni sposób zbijać z tropu. Czy Lisa to zrobiła? A może jest niewinna? Tak naprawdę do końca nie mieliśmy co do tego pewności. Co chwilę pojawiał się nowy trop czy nowy zwrot akcji, który kierował wszystko w zupełnie inną stronę.
Ostateczne rozwiązanie sprawy okazało się satysfakcjonujące, bo choć można było spodziewać się powtórki z rozrywki, twórcy zupełnie inaczej poprowadzili twist. Końcowy zwrot akcji był szalenie ciekawy, bo miał osobiste znaczenie dla Mickey'ego – i to właśnie stanowi o jego sile. Takim sposobem twórcy odcięli finał 2. sezonu od zakończenia pierwszej serii. Pozwoliło to postawić kropkę nad i w momencie, gdy była ona najbardziej potrzebna.
Dobrze, że twórcy nie zapominali o rozwijaniu innych postaci. Druga połowa sezonu pokazuje jednak, jak zbyteczne były problemy Cisco z gangiem motocyklowym, bo praktycznie zostało to ucięte. Motywem przewodnim okazał się ślub Lorny i Cisco, więc dobrze, że na tym się skupiono. Kulminacja wątku z ceremonią czy scena pojawienia się matki Hallera dodały tej części sezonu człowieczeństwa i humoru. Nie brakowało jednak błędów, bo zbliżenie z pierwszą żoną to kolejna rzecz, która pojawiła się i zniknęła, nie mając zbyt dużego znaczenia w rozwoju postaci.
Prawnik z Lincolna wciąż dostarcza wrażeń. Nowy sezon okazał się dobrą, lekką rozrywką, która – co ważne – była równa. Było zabawnie, angażująco i ciekawie. To nie jest wcale regułą w serialach Netflixa. A cliffhanger zapowiadający 3. sezon budzi emocje, bo ta sprawa ma zupełnie inny wymiar – osobisty i emocjonalny. Oby nadal było tak dobrze.
Poznaj recenzenta
Adam SiennicaZastępca redaktora naczelnego naEKRANIE,pl. Dziennikarz z zamiłowania i wykładowca na Warszawskiej szkole Filmowej. Fan Gwiezdnych Wojen od ponad 30 lat, wychowywał się na chińskim kung fu, kreskówkach i filmach z dużymi potworami. Nie stroni od żadnego gatunku w kinie i telewizji. Choć boi się oglądać horrory. Uwielbia efekciarskie superprodukcje, komedie z mądrym, uniwersalnym humorem i inteligentne kino. Specjalizuje się w kinie akcji, które uwielbia analizować na wszelkie sposoby. Najważniejsze w filmach i serialach są emocje. Prywatnie lubi fotografować i kolekcjonować gadżety ze Star Wars.
Można go znaleźć na:
Instagram - https://www.instagram.com/adam_naekranie/
Facebook - https://www.facebook.com/adam.siennica
Linkedin - https://www.linkedin.com/in/adam-siennica-1aa905292/



naEKRANIE Poleca
ReklamaDzisiaj urodziny obchodzą
ur. 1965, kończy 60 lat
ur. 1975, kończy 50 lat
ur. 1971, kończy 54 lat
ur. 1974, kończy 51 lat
ur. 1949, kończy 76 lat

