Project Blue Book: sezon 1, odcinki 4-5 – recenzja

Project Blue Book powraca z nowymi odcinkami, oferując naprawdę dobrą rozrywkę i sprawnie rozwijaną, wciągającą fabułę. Oceniam.

Ocena recenzenta:
8/10

Project Blue Book powraca z nowymi odcinkami, oferując naprawdę dobrą rozrywkę i sprawnie rozwijaną, wciągającą fabułę. Oceniam.

UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Allen Hynek w czasie podróży samolotem jest świadkiem, jak nieznany obiekt latający zawisa w powietrzu. Razem z Quinnem ustalają, że może to mieć coś wspólnego z tajną bazą amerykańskiej armii, w której były nazistowski naukowiec, Von Braun, prowadzi badania nad programem kosmicznym. Wkrótce okazuje się, że może to być wyłącznie przykrywka dla znacznie poważniejszej operacji. Z Hynekem próbuje skontaktować się pilot Henry Fuller, który wszedł w kontakt z nieznanym obiektem latającym. Doktor i Quinn w trakcie badania sprawy byłego wojskowego natrafiają na swoisty klub osób, które były świadkami trudnych do wyjaśnienia wydarzeń  z udziałem obcych.

Po raz kolejny bardzo dobrze na ekranie sprawdza się dynamika między postaciami Allena Hyneka i Michaela Quinna. Aidan Gillen i Michael Malarkey znowu tworzą bardzo zgrany duet, który znakomicie uzupełnia się w tym serialu. Zimna krew i spokojna kalkulacja Hyneka świetnie idzie w parze z porywczością i emocjonalnym podejściem Quinna. Ten naukowy sznyt doskonale komponuje się z doświadczeniem życiowym i wojennym, przez co bohaterowie stanowią silny punkt intrygi, a nie giną ukryci pod jej natłokiem. Dobrze oddaje to scena, w której Quinn i Hynek podstępem dostają się do bazy Von Brauna a następnie konfrontują z byłym, nazistowskim naukowcem. Tutaj gorąca głowa pilota, która staje się katalizatorem działań znakomicie wymienia się z chłodnymi przemyśleniami doktora, które pozwalają wybrnąć z kłopotów. Żaden z głównych bohaterów nie przyćmiewa drugiego, raczej organicznie przenikają się swoimi rysami psychologicznymi. Tak trzymać.

Czarne charaktery opowieści, czyli Generał Harding i doktor Von Braun są pewnymi kliszami podobnych postaci, których widzieliśmy wiele w innych produkcjach, czy to kinowych, czy telewizyjnych. Jednak mimo tego Neal McDonough i Thomas Kretschmann potrafią jakoś odnaleźć się w tych ogranych, antagonistycznych motywach i wnieść do nich jakąś cząstkę oryginalności.  Nie wychodzą mocno poza ramy, które nakreślili im scenarzyści, jednak takie role są stworzone dla tych aktorów. Dlatego świetnie sprawdzają się jako mroczni panowie, którzy w białych rękawiczkach manipulują całą sytuacją. Jednak miałem nadzieję, że mężczyźni w czerni, których mogliśmy obserwować w poprzednich odcinkach okażą się ciekawszym elementem fabuły. Koniec końców usytuowanie ich jako zwykłych zbirów nasyłanych przez Von Brauna obdarło ich z tej interesującej aury mroku i tajemnicy, która towarzyszyła im wcześniej. Znacznie lepiej prezentuje się postać Susie , która zapowiada się na naprawdę ciekawy, niejednoznaczny czarny charakter z mentalną głębią i rozterkami. Świadczy o tym choćby scena, w której decyduje się zaryzykować i ratować Mimi przed Fullerem, który włamał się do mieszkania Hyneków. Poza tym twórcy postanowili wplątać tę postać w relację z Quinnem, co zapowiada ciekawy kierunek, w którym może podążyć fabuła.

Twórcy dobrze z odcinka na odcinek rozwijają intrygę, która w najnowszych epizodach przeszła już mocno w stronę gatunku science fiction, z niezłym skutkiem. Wszystkie elementy składowe głównej osi fabularnej budują naprawdę ciekawy obraz społecznej paranoi, wszechobecnych tajemnic ukrywanych pod obrazem pozytywnych struktur czy niebezpieczeństw wywołanych specyfiką danych czasów. Scenarzyści bardzo zmyślnie przeplatają intrygę z zakresu science fiction i thrillera z dramatem społecznym i atmosferą czasów pełnych społecznych fobii. Element ponadnaturalny nie przyćmiewa innych aspektów historii, staje się tutaj raczej ich spoiwem, które stanowi mocny fundament dla fabularnego kręgosłupa. Opowieść potrafi trzymać w napięciu, ma naprawdę dobre zwroty akcji, świetne tempo, po prostu nie można się nudzić przy oglądaniu tej produkcji. Ten miszmasz wrażeń jest naprawdę znakomity, nieważne, czy Quinn i Hynek odkrywają ciało kosmity w tajnej bazie, czy są świadkami samobójstwa Fullera. To wszystko stanowi naprawdę zgrany kolektyw.

Nowe odcinki serialu Project Blue Book ogląda się świetnie. Dobrze prowadzona intryga, świetny duet głównych bohaterów i ciekawe tło społeczne. Warto sprawdzić.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Project Blue Book

Co o tym sądzisz?

Z dniem 15.05.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV