Repertuar kin Nowość Program TV

 

Advertisement " "  

Advertisement

 

Ocena recenzenta:
5/10

Serce nie sługa – recenzja filmu

Serce nie sługa to nowa polska komedia romantyczna w reżyserii Filipa Zylberta, który znany jest z Po prostu przyjaźń. Oceniam bez spoilerów.

Serce nie sługa to komedia romantyczna, która na pierwszy rzut oka chce opowiedzieć historię, jakich pełno w tym gatunku. Mamy więc najlepszych przyjaciół – Filipa i Darię – którzy kiedyś obiecali sobie, że jak do trzydziestki nie będą z kimś, to sobie razem zrobią dziecko. Schemat, ograny w wielu produkcjach gatunku na różne sposoby, jest tutaj potraktowany jako punkt wyjścia do czegoś więcej. Do historii, która bardziej niż uczucie pomiędzy parą ma pokazać ich pragnienie posiadania dziecka. A wręcz mocniejszy nacisk jest położony na postać Filipa i jego podejście do tematu, które definiuje zaprezentowaną w filmie przemianę. Czasem można odnieść wrażenie, że reżyser nie do końca wie, czy ważniejsze ma być romantyczne uczucie w kształtowaniu postaci, czy kwestia chęci posiadania potomstwa. Dlatego ten aspekt wydaje się trochę nierówny, niedopracowany i z niewykorzystanym potencjałem. Choć czuć, że kwestia dziecka ma priorytet, to częściej jednak czuć niezdecydowanie w tym aspekcie, które wpływa na kształt historii.

Byłem w stanie uwierzyć w przedstawioną kumpelską relację pomiędzy bohaterami, która rozbudowała się w miłość. Rozwija się to stopniowo i powoli, ale na tyle przekonująco, że da się ich kupić jako parę. Jest w tym jakaś dawka wiarygodności. Roma GasiorowskaPaweł Domagała tworzą sympatyczny duet, który można w tym filmie polubić. Nawet jeśli są dostrzegalne zgrzyty w przejściu z mającej sens przyjaźni do miłości.

Mam problem z decyzją reżysera, by opowiadać historię tylko z perspektywy Filipa i Darii. Zatem wątki wszelkich postaci drugoplanowych są zaledwie zarysowane, częściej wręcz wciśnięte na siłę i niemające żadnego znaczenia dla fabuły. Takim sposobem mamy zmarnowanego Borysa Szyca jako przyjaciela głównego bohatera, zbyteczny epizod Ewy Chodakowskiej (w kilku scenach biega z bohaterami, nie ma to żadnego celu) czy Mateusz Damięcki jako policjant w krótkim wątku. Troszkę broni się Magdalena Różczka w roli Marietty, przyjaciółki głównej bohaterki, która przynajmniej ma wątek wzbudzający uśmiech, a jej romantyczna historia wydaje się mocno wpisana w przerysowany sposób w ramy gatunkowe, ale jest niestety szybko ucięta i zlekceważona. Takich motywów rozpoczętych i zapomnianych jest sporo w tym filmie, więc ostatecznie gdzieś to traci swoją spójność. Zbyt dużo niedociągnięć i niezrozumiałych decyzji.

Twórcy chcieli podejść do tematu ambitnie, więc można pod wieloma względami powiedzieć, że nie mamy do czynienia z typową komedią romantyczną. Opowieść jest prowadzona w taki sposób, że jej finał staje się niespodzianką dla widza i do tego jest nasycony dobrą dawką emocji. Ten aspekt filmu mnie właśnie przekonał, bo oferuje sprawnie przekazane emocje, jakich po polskiej komedii romantycznej bym nie oczekiwał. To właśnie w dużej mierze za to, jak działa zakończenie, daję ocenę wyżej.   Jednocześnie mam jednak kłopot z wiarygodnością decyzji postaci Darii w związku ze spoilerowym zwrotem akcji. Im dłużej myślę, tym bardziej wywołuje ona mieszane, skrajne odczucia. Z jednej strony wiem, że ktoś mógłby podjąć takie ryzyko i zachować się w sposób na pierwszy rzut oka irracjonalny, z drugiej strony sprawa jest bardziej skomplikowana w tych kwestiach, niż może nam się zdawać. Do tego trzeba dodać fakt, że twórcy podobno inspirowali się prawdziwą historią, więc pozostaje pytanie, co w zachowaniu Darii zostało z tego zaczerpnięte? Rzecz do głębszego przemyślenia.

Z humorem jest w filmie różnie. Nie przeczę, że są sceny troszkę wymuszone, gdzie po prostu to nie działa. Nie bawi, tak jak powinno. Jest jednak też sporo lekkich scen, które nie chcą bawić kloacznymi żartami z najniższej półki, jak wiele polskich komedii romantycznych. Ba, nawet nie kojarzę, by w tym filmie padały wulgaryzmy, co jednak jest mimo wszystko plusem i ciekawą alternatywą dla wielu polskich produkcji. Próba rozbawienia widza w sposób ciut subtelniejszy to coś, co pochwalę, bo wymaga więcej wysiłku, niż wrzucanie wulgaryzmu za przecinek. Nawet, jeśli jak w tym przypadku jest po prostu nierówno. Biorąc jednak za porównanie wiele słabych polskich komedii romantycznych, przez które gatunek ma u nas złą opinię, nie jest aż tak źle. Ma to swoje momenty.

Najbardziej jednak razi mnie w tym brak wykorzystania Trójmiasta. Plusem jest, że polskie filmy w końcu wychodzą poza Warszawę, bo ileż można osadzać historie tylko w jednym miejscu? Problem mam z tym, że film ma kiepskie wykorzystanie lokacji. Więcej scen rozgrywa się w pomieszczeniach, tworząc zbyt duszny i pozbawiony życia klimat, a te na zewnątrz są krótkie i osadzone w kilku charakterystycznych miejscach (bulwar i fontanna w Gdyni, molo w Sopocie czy starówka w Gdańsku). Brakuje mi w tym wizualnej wiarygodności, by pokazać, że ci ludzie żyją w tym mieście i nie pokazują się tylko w najbardziej znanych lokacjach. Biorąc za przykład wspomnianą stolicę, to jednak tam naprawdę widać, że jeżdżą po mieście, żyją w nim i coś się dzieje, a tu jest tak, jakby bali się kręcić w większej liczbie miejsc, by pokazać piękno Trójmiasta i klimat, jaki on buduje. Trochę niedosyt.

Serce nie sługa nie jest jakąś tragedią, którą nie da się obejrzeć z przyzwoitą dawką przyjemności. Ten film ma wiele problemów i niedociągnięć, ale też ma serce na odpowiednim miejscu. A to dla mnie jest najważniejszą cechą komedii romantycznej, która w ten sposób potrafi przyciągnąć do opowiadanej historii i stać się przyjemną rozrywką. Podszedłem do tego z otwartością i dystansem. Efekt tego taki, że nie nudziłem się, czasem zaśmiałem i raz nawet wzruszyłem. Może i przeciętniak, z potencjałem na więcej, ale na tle wielu słabszych przedstawicieli gatunku, nawet przyjemny.

Źródło: zdjęcie główne: Ola Grochowska
 

 

Serce nie sługa

Najlepsze z 24h

Michalina Reda
-

Harry Potter – aktorzy kiedyś i…

Harry Potter to doskonale znana seria filmowa na podstawie powieści J.K. Rowling. Od premiery pierwszego…

Piotr Piskozub
-

Punisher – odchodzący wojownik Netfliksa. Tych…

Punisher już niedługo może zniknąć z platformy Netflix. To dobra okazja, by przedstawić Wam ciekawostki…

Paweł Krzystyniak
-

Zwiastuny do obejrzenia w ten weekend…

Przegapiliście nowe zwiastuny w tym tygodniu? Nic straconego. Specjalnie dla was zbieramy w jednym miejscu…

Michał Kujawiński
-

Władca Pierścieni – kiedy będzie toczyć…

Na Twitterze w momencie ogłoszenia powstania serialu Władca Pierścieni, Amazon uruchomił profil The Lord of…

Michał Kujawiński
-

Jumanji 3 – rozpoczęły się zdjęcia.…

Po zebraniu obsady filmu Jumanji 3, czas na rozpoczęcie zdjęć. Poinformował o tym Dwayne Johnson…

Michał Kujawiński
Plotka
-

Harley Quinn pojawi się jednak w…

Wcześniejsze plotki mówiły, że postać Harley Quinn opuści Legion samobójców i skupi się na nowej…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

To okno zamknie się automatycznie za 30 sek. [X]
To okno zamknie się automatycznie za 30 sek. [X]