Solo Leveling - sezon 2 - recenzja
2. sezon Solo Leveling dostarczył rozrywki, emocji, a także widowiskowych i wciskających w fotel starć. Nowa seria również mogła się podobać, bo serial, nomen omen, podniósł poziom!
2. sezon Solo Leveling dostarczył rozrywki, emocji, a także widowiskowych i wciskających w fotel starć. Nowa seria również mogła się podobać, bo serial, nomen omen, podniósł poziom!

Na początku stycznia z drugim sezonem powróciło anime Solo Leveling, które już w 2024 roku stało się globalnym fenomenem. Animacja powstająca na podstawie koreańskiej powieści internetowej autorstwa Chugonga i webtoona cieszy się gigantyczną popularnością. To najlepiej oceniane anime w serwisie Crunchyroll. Trudno się dziwić, skoro nowa seria jest jeszcze lepsza od poprzedniej.
Widać, że Jin-woo zdobył większe doświadczenie. Korzystał z broni i nowych umiejętności nabytych w czasie walk, zupełnie jak w grze wideo. Już nie walczył o przetrwanie, a chciał wbijać na kolejne poziomy dzięki pojedynkom z potężnymi przeciwnikami. Jego armia cieni rozrosła się do pokaźnych rozmiarów, gdy zaczął wskrzeszać nie tylko zabite potwory, ale również pokonanych bossów, a nawet ludzi.

Dostaliśmy kilka świetnych, efektownych i krwawych starć, a Jin-woo pokazywał swoją potęgę, choć wolałby, aby jego moc pozostawała tajemnicą. Na pewno każdy z widzów ma swoją ulubioną walkę w 2. sezonie, ale najbardziej widowiskową i emocjonującą była ta z końcówki, podczas rajdu na wyspę Jeju. Tam koreańscy łowcy rangi S zostali niemal rozgromieni przez Ant Kinga, co zapewniło mnóstwo emocji, ponieważ bohatersko zginął Min Byung-Gyu, a Cha Hae-in niemal przypłaciła to życiem. Z kolei bezpośrednie starcie Jin-woo z bossem ekscytowało, bo ich poziom przerastał wszystkich. Wydarzenia wciskały w fotel ze względu na brutalność i wspaniałą animację, która prezentuje się lepiej niż w poprzednim sezonie.
Fabuła również poszła do przodu, bo Jin-woo po zwycięstwie nad Baranem osiągnął swój cel, jakim było zdobycie Eliksiru Życia i uzdrowienie matki. Dostaliśmy bardzo wzruszającą scenę, w której popisał się aktor głosowy Taito Ban. Zacieśniły się jego przyjaźnie z Yoo Jin-ho, Song-Yi, a nawet zakolegował się z demonicą Esil.
Cieszy też, że poza szybką akcją znalazło się miejsce na lepsze poznanie i rozwój drugoplanowych postaci. W pierwszym sezonie skupialiśmy się na tym, jak Jin-woo samodzielnie rósł w siłę. Tym razem nie mógł już dłużej ukryć swojej mocy i musiał skonfrontować się z łowcami rangi S. Wydawało się, że zobaczymy, jak główny bohater powalczy z Dongsoo, żądnym zemsty za śmierć brata, ale powrót Sung Il-Hwan pokrzyżował te plany. Wcześniej powstrzymał go również Yoon-ho, którego historia została mocno zaakcentowana w tym sezonie ze względu na tragiczne wydarzenia.
Fajne jest to, że w finałowym odcinku dostaliśmy zapowiedź nowych arcypotężnych postaci, jak Liu Zhigang, który pokonał mrówki bez żadnego wysiłku, czy Monarchów, których z ukrycia obserwował ojciec Jin-woo. Jeszcze nie wiadomo, czy powstanie 3. sezon Solo Leveling lub filmy kinowe, na które jest obecnie moda, ale na widzów wciąż czekają ekscytujące wydarzenia z nowymi bohaterami. Na ten moment musimy się zadowolić wyjawieniem kilku ważnych tajemnic związanych z Systemem, które można różnie interpretować.
To był pasjonujący i intensywny sezon Solo Leveling wypełniony akcją, wciągającą historią i wyrazistymi bohaterami. Dostarczył sporo emocji, ale też nieco humoru. Właściwie nie było przestojów, bo non stop dużo się działo. Czysta rozrywka dla fanów anime, a także gier wideo czy D&D. Kreska imponowała, a muzycznie serial wzbogacił niezastąpiony Hiroyuki Sawano ze swoimi charakterystycznymi melodiami i utworami, które kojarzyły się z Attack on Titan. Pozostaje czekać na informacje dotyczące przyszłości tytułu, który – miejmy nadzieję – będzie kontynuowany. Po tym sezonie, który nie zawiódł oczekiwań, możemy być pewni, że kolejny będzie na wysokim poziomie.
Poznaj recenzenta
Magda Muszyńska


naEKRANIE Poleca
ReklamaKalendarz premier seriali
Zobacz wszystkie premieryDzisiaj urodziny obchodzą
ur. 1969, kończy 56 lat
ur. 1982, kończy 43 lat
ur. 1958, kończy 67 lat
ur. 1978, kończy 47 lat
ur. 1961, kończy 64 lat

