Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

http://bs.serving-sys.com/serving/adServer.bs?cn=display&c=19&mc=imp&pli=26632444&PluID=0&ord=1542187509.9104&rtu=-1
 

Ocena recenzenta:
7/10

The Lobster: Kochać, jak to łatwo powiedzieć – recenzja

Coraz częściej wieszczy się upadek kina, w którym cokolwiek jeszcze byłoby oryginalne. Niektórym wydaje się, że wszystko już widzieliśmy. Na szczęście raz na jakiś czas pojawiają się takie filmy jak "The Lobster" i udowadniają, że nic bardziej mylnego.

To właśnie pomysł w „Lobster” jest czymś wyjątkowym, co napędza cały film. W niedalekiej przyszłości ludzi zmusza się do życia w związku. Jeśli ktoś pozostaje singlem zbyt długo, zaprasza się go do hotelu, w którym w ciągu 45 dni musi znaleźć sobie partnera. Jeśli tak się nie stanie, nieszczęśnik zostanie zamieniony w dowolnie wybrane przez siebie zwierzę. Wydaje się to dość absurdalne, ale jednak jest to pomysł genialny w swojej prostocie i świetnie wpisujący się w nasze czasy.

Koncepcja wyjściowa Lanthimosa była tak dobra, że sam film nie był już w stanie jej dorównać. Jasne, „Lobster” to obraz naprawdę dobry, ale nie wyśmienity. Oczekiwania były dużo większe. Problem jest przede wszystkim z umiejętnym rozkładem akcentów – w pierwszej części filmu widz jest trzymany w napięciu przez cały czas, akcja jest systematycznie rozwijana aż do punktu kulminacyjnego, potem zaś wszystko zwalnia i już nie jest w stanie odzyskać tempa z pierwszego aktu.

Colin Farrell w „Lobster” zagrał prawdopodobnie rolę życia. Jego aktorska maniera doskonale pasowała do bohatera, w którego się wcielił. Rachel Weisz była mu godną partnerką, a pozostali aktorzy dorównali tej dwójce (szczególnie Olivia Coleman). To także świetny film pod względem realizacyjnym – wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Ogląda się go bardzo dobrze, choć senna atmosfera drugiego aktu może nieco zmęczyć.

Choć pomysł był genialny, to był trudny temat do udźwignięcia i myślę, że Lanthimos i tak zrobił, co mógł. Wyciągnął z tej historii tyle, ile się dało. Sama nie wiem, jakie inne rozwiązania fabularne chciałabym w filmie widzieć (poza tym, by były jednak bardziej nasycone emocjami). Reżyser miał trudne zadanie, bo opowiadać o bólu samotności, o człowieczeństwie i miłości w taki sposób to spore wyzwanie. Pokusił się o szersze obserwacje naszego świata oraz cywilizacji i wyciągnął kilka słusznych wniosków. Trafne pytania o to, dlaczego dzisiejsza cywilizacja uznaje samotność za coś gorszego i bez wartości, boleśnie gnieżdżą się w głowie po zakończeniu seansu.

Lobster” mógł być filmem genialnym, ale zdaje się, że Lanthimos wpadł w pułapkę własnego pomysłu i koniec końców musiał ratować się pretensją, a niekiedy też oczywistościami, które można by nawet nazwać banałami. Szczęście, że nie ma ich zbyt wiele. Warto więc film Greka obejrzeć, bo starał się, jak mógł, i wyszło nieźle. Jest szansa, że ten senny klimat tajemnicy Was pochłonie.

Za akredytacje na festiwal T-Mobile Nowe Horyzonty dziękujemy kanałowi Ale kino+

Recenzja pierwotnie opublikowana 27 sierpnia 2015 roku.

 

 

Lobster

Najlepsze z 24h

Wiktor Fisz
-

Cameo Stana Lee: filmy, gry i…

Stan Lee to ikona popkultury – chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Twórca…

Piotr Piskozub
-

Tajne Wojny jako fundament 4. fazy…

Na polskim rynku właśnie debiutuje komiksowy event Tajne Wojny. Składa się tak, że może on…

Adam Siennica
-

Gra o tron – wiemy, kiedy…

Gra o tron powróci w 2019 roku. Teraz HBO oficjalnie ogłosiło w jakim miesiącu odbędzie…

Adam Siennica
-

Stan Lee – cameo w nowych…

Stan Lee zmarł 12.11.2018 roku, pogrążając świat popkultury w żałobie. Dużo osób znało legendę komiksu…

Michał Kujawiński
-

Dragon Ball – Tom Hardy czy…

Jeden z internetowych artystów postanowił stworzyć fanarty przedstawiające Lewisa Tana i Toma Hardy'ego jako postać…

Adam Siennica
-

Alita: Battle Angel – nowy zwiastun.…

Alita: Battle Angel to hollywoodzka superprodukcja Roberta Rodrigueza i Jamesa Camerona. Oparta jest ona na…

Co o tym sądzisz?