Ocena recenzenta:
4/10

The Originals: sezon 4, odcinek 11 – recenzja

The Originals w 4. sezonie trzyma dobry poziom, dając rozrywkę do jakiej nas przyzwyczajono. Najnowszy odcinek niestety za bardzo jakością przypomina złe Pamiętniki wampirów.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Twórcy The Originals popełnili tutaj ten sam błąd, który notorycznie miał miejsce w serialu Pamiętniki wampirów. Kiedy postać ginie, musi pozostać martwa, bo jej powrót niszczy emocjonalny wpływ jej śmierci. Dlatego też wskrzeszenie Daviny jest jednym wielkim niepotrzebnym, ckliwym absurdem. Dla Hollow miało to znaczenie, bo zyskała sojusznika w osobie Kola na jakieś 5 minut, ale koniec końców sensu to nie ma żadnego. Jesteśmy pozostawieni z wrażeniem wymuszonego happy endu dla tej pary, bo fani tego chcieli. Tylko że to jest kiczowate, sztuczne i psuje wrażenie tego naprawdę dobrego w swoim gatunku serialu.

Podobna zasada tyczy się powrotu Jacksona. Nawet w formie halucynacji Hollow jest to decyzja błędna i niepotrzebna. Czuć, że zostaje to wprowadzone dość nieudolnie, bo powinno budować emocje w starciu Hayley z demonem. Tylko że ich nie ma z wielu powodów. Ani Jackson nigdy nie był postacią wartościową dla tego serialu, ani Hayley (a szczególnie też aktorka) nie daje emocjonalnego kopa, by widz mógł cokolwiek poczuć. Takim sposobem mamy sceny rozmowy Hayley z Jacksonem, które zapychają czas i są kompletnie zbędne. Podobnie zresztą jak kiczowata kontynuacja romansu Marcela z Rebeccą. Ta sztampowa scena pocałunku jest sztandarowym przykładem na to, jak tego nie robić.

Najgorzej jednak wypada to bezpośrednie starcie z Hollow. To, że Hope odetnie Davinę od niej, byłoby więcej niż pewne. Wręcz oczywiste. Problem w tym, że to starcie było banalne, nieciekawe i nawet nie stworzono iluzji, że Hollow stara się przeżyć. A to tworzy bardzo złe wrażenie, wręcz sprzeczne z tym, co wiemy o tej istocie. Wróciła po to, by opanować Hope? Przecież to nie ma najmniejszego sensu.

To mógł, a nawet powinien być dobry, ważny i emocjonujący odcinek, ale twórcy zmarnowali potencjał błędnymi decyzjami. Zbyt dużo zapychania czasu wymuszonymi wątkami godnymi Pamiętników wampirów, które jakościowo nigdy nie pojawiały się w takiej formie w The Originals. Mam nadzieję, że nie jest to zła oznaka przejmowania większej roli nad produkcją przez Julie Plec, której romansowe pomysły psuły Pamiętniki wampirów.

Źródło: zdjęcie główne: Annette Brown/The CW

Poznaj recenzenta

Adam Siennica
Zastępca redaktora naczelnego naEKRANIE,pl. Dziennikarz z zamiłowania. Fan Gwiezdnych Wojen od ponad 20 lat, wychowywał się na chińskim kung fu, kreskówkach i filmach z dużymi potworami. Nie stroni od żadnego gatunku w kinie i telewizji. Choć boi się oglądać horrory. Uwielbia efekciarskie superprodukcje, komedie z mądrym, uniwersalnym humorem i inteligentne kino. Najważniejsze w filmach i serialach są emocje. Prywatnie lubi fotografować i kolekcjonować gadżety ze Star Wars.

Najlepsze z 24h

Michalina Reda
0 -

Outsider Netflixa krytykowany za whitewashing

Przeciwnicy wybielania obsady w filmach rozgrywających się w realiach Wschodu ponownie zabrali głos. Tym razem…

Michalina Reda
0 -

Dlaczego filmy Marvela radzą sobie lepiej…

Mark Millar, znany scenarzysta komiksów, podzielił się własnym spostrzeżeniem na temat filmów Marvela i DC.…

Michalina Reda
0 -

Dwie kolejne części Avengers silnie wpłyną…

Kevin Feige z Marvela i reżyser Joe Russo podkreślili, że przed nami kluczowe wydarzenia dla…

Michalina Reda
0 -

Troje nowych bohaterów w 3. sezonie…

W sieci pojawiły się nowe informacje dotyczące nadchodzącego 3. sezonu Stranger Things. W Hawkins pojawi…

Michalina Reda
0 -

Thor: Ragnarok – James Gunn i…

Kilka dni temu światło dzienne ujrzały zdjęcia z planu Thor: Ragnarok, na których pojawił się…

0 -

T’Challa i Trump pokłóceni na Twitterze,…

Podczas programu Jimmy Kimmel Live! poruszono temat fikcyjnego państwa Wakanda z najnowszego filmu Marvela Czarna…

Co o tym sądzisz?