The Originals (2013-2019)

The Originals

The Originals to spin-off serialu Pamiętników wampirów. Skupia się na oryginalnej rodzinie, a główną rolę gra w nim Joseph Morgan znany z roli Klausa. Razem ze swoim rodzeństwem udaje się do Nowego Orleanu - miasta, która kilkaset lat wcześniej pomógł zbudować. Spotyka tam swojego protegowanego, Marcela, któremu świetnie się powodzi, co wzbudza w głównym bohaterze zazdrość. Jednocześnie w jednej z dzielnic dochodzi do nadprzyrodzonych i niebezpiecznych zjawisk.

Trailery i materiały wideo

Comic-Con 2013 Video - The Originals

Najnowsza recenzja redakcji

Sam początek odcinka The Originals jest popisem twórców w negatywnym znaczeniu. Nie ma tu mowy o przemyśleniu czy dopracowaniu, są jedynie skróty, które mają pasować do danej wizji. Fakt, że Hope nagle ot tak pojawia się dokładnie w tym miejscu, gdzie Klaus zamierza odebrać sobie życie, jest absurdalny i pozbawiony sensu. Pomijam już niezgodność z tym, ile trwa przemiana wilkołaka podczas pełni księżyca, bo przecież dopiero co się przemieniła, a tu kolejna teleportacja - jest znowu człowiekiem i właśnie wtedy, gdy ma zareagować. Nie ma mowy też o emocjach, bo młoda aktorka za każdym razem nie jest w stanie przekonująco je pokazać lub jest źle prowadzona. Taki początek jest tylko przedsmakiem tego, jak bardzo zły jest to odcinek.

Przez cały finał mamy to, co kilkakrotnie miało miejsce w różnych okolicznościach w The Vampire Diaries, więc jak ktoś oglądał, skojarzy schemat. Wiemy więc, że Klaus musi umrzeć, więc co daje nam Julie Plec i jej pomocnicy? Tyradę ckliwości, sentymentalizmu, kiczu i wypełniania odcinka pożegnaniami, które nie niosą ze sobą potrzebnej dawki emocji, a jedyne sztuczne przedłużanie czasu ekranowego do przygotowanej kulminacji. Wiem, że to finał, więc siłą rzeczy pewna doza nostalgii czy ckliwości jest wskazana, ale twórcy przekroczyli wszelkie granice, robiąc z relacji rodzeństwa coś, co trudno znieść. To szybko staje się nudne i puste. Nie niesie żadnej wartości rozrywkowej. Coś, co było zaletą całego serialu, staje się wadą jego finału.

Najgorsze są jednak wątki poboczne, które wpisują się ponownie w trend pierwowzoru o wampirach, a nie to, co ten serial pokazywał przez cztery sezony. Z jednej strony jest zbyteczny i męczący wątek Freyi i jej żony, które chcą, aby Vincent został ojcem ich dziecka. Wszystko na siłę przedłużane sztuczną dramaturgią, która i tak doprowadza do przewidywalnego zakończenia. Biorąc pod uwagę fakt, że romantyczna relacja Freyi była najgorszym wątkiem sezonu (może i całego serialu?), a odcinek jej ślubu jednym z najgorszych w historii The Originals, trudno się więc dziwić, że ten trend jest utrzymany. Wątek poprowadzony fatalnie, bez krzty emocji, autentyczności czy sensu. Zasadniczo to jego zbyteczność w tym odcinku jest jeszcze bardziej bolesna. To takie odznaczenie z listy: fani chcą happy endu tej postaci, więc ją dostają. A patrząc na amerykańskie portale - oceniają to pozytywnie. Ja jednak nie mogę tego zrobić, bo jest to wątek niepotrzebny i źle zrealizowany. Solidny pomysł został ukazany w bezmyślny sposób, który nie ma za grosz wyczucia czasu (wszyscy smucą się Klausem, a ona tu o dzieciach gada...) i emocjonalnego znaczenia. Z drugiej strony mamy Rebekę i Marcela, których romans oczywiście musiał też doczekać się happy endu. Przesłodzone do granic możliwości i to bez tego, co czyni wątek romantyczny czymś pozytywnym i wywołującym jakieś emocje. Pustka i kolejny raz sztuczne zapewnianie bohaterom szczęśliwego zakończenia pomimo wcześniej wprowadzanie głupich przeszkód.

Z wątków o podłożu romantycznym ponownie trafia w punkt relacja Klausa z Caroline. Nie wiem, co się stało z aktorami, że tak się zmienili po Pamiętnikach wampirów, ponieważ ponownie ich wspólne sceny ogląda się kapitalnie. Chemia pomiędzy nimi jest dostrzegalna, emocje są odczuwalne, a konkluzja, choć słodko-gorzka i ckliwa  (w tym miejscu, dzięki tej dwójce), ma sens i potrafi poruszyć emocje. To właśnie też pokazuje jedyną zaletę finału i jest nią Joseph Morgan, który błyszczy w tym odcinku. Pomimo tego, że dostaje fatalny i momentami przeokrutnie kiczowaty materiał, potrafi wyciągnąć z niego wiele, nadając wszystkiemu emocji, charakteru i przekonać nas, że oglądamy finalną przemianę Klausa w dobrego gościa. To jego talent tutaj wybucha na tle przeciętności, banału i przewidywalności. Oby aktor dostał jakieś dobre role, by się nie marnował.

Ostatnia scena jest tym, co wywołuje najbardziej mieszane odczucia. Elijah decyduje się umrzeć razem z Klausem. Początkowo stwierdziłem, że to jednak głupie i przekombinowane, za bardzo w klimacie fanfika nastolatki, który Julie Plec i spółka zbyt często wprowadzali w Pamiętnikach wampirów. Jednak, jeśli by się nad tym tak zastanowić, ta decyzja ma sens. W końcu sensem życia Elijah było pilnowanie i ratowanie Klausa przed nim samym. Ich braterska więź staje się tym, co powinno mieć kluczowe znaczenie w tym odcinku kosztem bezdennie głupio przedstawionych wątków romantycznych. Ta relacja wybrzmiewa dopiero w ostatniej scenie, gdy możemy zrozumieć to i w pewnym sensie zaakceptować. Nawet jeśli Elijah powinien po prostu przeżyć i pilnować swojej bratanicy (co miałoby większy sens), niż tak oddawać życie. Z tego też powodu odczucia pozostają mieszane, a sama realizacja jednak to pogłębia. To jest ponownie przykład dobrego pomysłu, który na ekranie nie sprawdza się najlepiej. Nie mogę zarzucić aktorom namacalnego zbudowania emocji i poruszenia widza w jakimś stopniu, ale znowu zbyt dużo tu idealizowania śmierci i poświecenia, zbyt mało głębi, która w tej scenie powinna być obecna.

The Originals to dobry serial, który potrafił pokazać, że nie trzeba krążyć w bagnie banałów i romantycznych relacji w stylu marzeń nastolatków, by opowiedzieć o wampirach. Tutaj zawsze była ważna relacja rodzinna, a miłość była na drugim, a nawet trzecim planie. To zmieniło się w bardzo złym finałowym sezonie, za który odpowiadała wspomniana Julie Plec. To tylko dowód, że jej podejście do opowiadania historii nie współgrało z tym, jak inne osoby dobrze rozwinęły ten serial. Jedynie potwierdziły, że pani Plec ma określoną wizję i grupę odbiorców, do których ja zdecydowanie nie należę.

Sezony

Sezon 1

  1. Always and Forever (3 października 2013)
  2. House of the Rising Son (8 października 2013)
  3. Tangled Up in Blue (15 października 2013)
  4. Girl in New Orleans (22 października 2013)
  5. Sinners and Saints (29 października 2013)
  6. Fruit of the Poisoned Tree (5 listopada 2013)
  7. Bloodletting (12 listopada 2013)
  8. The River in Reverse (26 listopada 2013)
  9. Reigning Pain in New Orleans (3 grudnia 2013)
  10. The Casket Girls (14 stycznia 2014)
  11. Après Moi, Le Déluge (21 stycznia 2014)
  12. Dance Back from the Grave (28 stycznia 2014)
  13. Crescent City (4 lutego 2014)
  14. Long Way Back from Hell (25 lutego 2014)
  15. Le Grand Guignol (4 marca 2014)
  16. Farewell to Storyville (11 marca 2014)
  17. Moon Over Bourbon Street (18 marca 2014)
  18. The Big Uneasy (15 kwietnia 2014)
  19. An Unblinking Death (22 kwietnia 2014)
  20. A Closer Walk with Thee (29 kwietnia 2014)
  21. The Battle of New Orleans (6 maja 2014)
  22. From a Cradle to a Grave (13 maja 2014)

Sezon 2

  1. Rebirth (6 października 2014)
  2. Alive and Kicking (13 października 2014)
  3. Every Mother’s Son (20 października 2014)
  4. Live and Let Die (27 października 2014)
  5. Red Door (3 listopada 2014)
  6. Wheel Inside the Wheel (10 listopada 2014)
  7. Chasing the Devil’s Tail (17 listopada 2014)
  8. The Brothers That Care Forgot (24 listopada 2014)
  9. The Map of Moments (8 grudnia 2014)
  10. Gonna Set Your Flag on Fire (19 stycznia 2015)
  11. Brotherhood of the Damned (26 stycznia 2015)
  12. Sanctuary (2 lutego 2015)
  13. The Devil is Damned (9 lutego 2015)
  14. I Love You, Goodbye (16 lutego 2015)
  15. They All Asked for You (9 marca 2015)
  16. Save My Soul (16 marca 2015)
  17. Exquisite Corpse (6 kwietnia 2015)
  18. Night Has a Thousand Eyes (13 kwietnia 2015)
  19. When the Levee Breaks (20 kwietnia 2015)
  20. City Beneath the Sea (27 kwietnia 2015)
  21. Fire with Fire (4 maja 2015)
  22. Ashes to Ashes (11 maja 2015)

Sezon 3

  1. For the Next Millennium (8 października 2015)
  2. You Hung the Moon (15 października 2015)
  3. I’ll See You in Hell or New Orleans (22 października 2015)
  4. A Walk on the Wild Side (29 października 2015)
  5. The Axeman’s Letter (5 listopada 2015)
  6. Beautiful Mistake (12 listopada 2015)
  7. Out of the Easy (19 listopada 2015)
  8. The Other Girl in New Orleans (3 grudnia 2015)
  9. Savior (10 grudnia 2015)
  10. A Ghost Along the Mississippi (29 stycznia 2016)
  11. Wild at Heart (5 lutego 2016)
  12. Dead Angels (12 lutego 2016)
  13. Heart-Shaped Box (19 lutego 2016)
  14. A Streetcar Named Desire (26 lutego 2016)
  15. An Old Friend Calls (4 marca 2016)
  16. Alone with Everybody (1 kwietnia 2016)
  17. Behind the Black Horizon (8 kwietnia 2016)
  18. The Devil Comes Here and Sighs (15 kwietnia 2016)
  19. No More Heartbreaks (29 kwietnia 2016)
  20. Where Nothing Stays Buried (6 maja 2016)
  21. Give ‚em Hell, Kid (13 maja 2016)
  22. The Bloody Crown (20 maja 2016)

Sezon 4

  1. Gather Up the Killers (17 marca 2017)
  2. No Quarter (24 marca 2017)
  3. Haunter of Ruins (31 marca 2017)
  4. Keepers of the House (7 kwietnia 2017)
  5. I Hear You Knocking (14 kwietnia 2017)
  6. Bag of Cobras (28 kwietnia 2017)
  7. High Water and a Devil’s Daughter (5 maja 2017)
  8. Voodoo in My Blood (12 maja 2017)
  9. Queen Death (19 maja 2017)
  10. Phantomesque (2 czerwca 2017)
  11. A Spirit Here That Won’t Be Broken (9 czerwca 2017)
  12. Voodoo Child (16 czerwca 2017)
  13. The Feast of All Sinners (23 czerwca 2017)

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV