Przeczytaj w weekend

W skali od 1 do 10 - recenzja książki

Kolejna powieść dla młodzieży, która porusza temat pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Jak książka W skali od 1 do 10 wypada na tle innych z tego gatunku?

Ocena recenzenta:
6/10

Kolejna powieść dla młodzieży, która porusza temat pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Jak książka W skali od 1 do 10 wypada na tle innych z tego gatunku?

W skali od 1 do 10 to powieściowy debiut Ceylan Scott. Autorka w jako nastolatka została zdiagnozowana jako cierpiąca na zaburzenia osobowości – borderline. Razem z rodzicami oraz siostrą bliźniaczką mieszka w angielskim miasteczku – Bath.

W skali od 1 do 10 to historia nastoletniej Tammar, która po próbie samobójczej trafia do szpitala psychiatrycznego dla nastolatków. Dziewczyna przez lata się samookaleczała, zmagała się z ogromną nienawiścią do samej siebie i próbowała topić rozpacz w alkoholu. W trakcie pobytu poznaje wiele osób, które cierpią na różne schorzenia. Szczególna więź zaczyna łączyć ją z Jasperem, chłopakiem, który ma anoreksję, oraz Elle – nastolatką z chorobą afektywną dwubiegunową.

W skali od 1 do 10 - okładkaŹródło: YA!

Powieść Ceylan Scott jest bardzo krótka. Przypomina jedynie pamiętnik czy pojedyncze zapiski głównej bohaterki z pobytu w szpitalu oraz tego, co doprowadziło do tego, że tam trafiła. Pamiętnikowa forma pozwala lepiej poznać Tammar, ale sprawia również, że drugoplanowi bohaterowie zostają potraktowani po macoszemu. Zawodzi szczególnie sposób, w jaki autorka nakreśla relacje pomiędzy główną bohaterką a rodziną i przyjaciółmi, a w końcu z innymi pacjentami szpitala. Scott nie pokusiła się o to, aby wgłębić się w psychikę innych bohaterów – a szkoda, bo mogła wyjść z tego ciekawa psychologiczna historia.

Powieść momentami może nasuwać również skojarzenia z Przerwaną lekcją muzyki. Nie sprawia to jednak, że wypada lepiej na tle książek o podobnej tematyce. Mieliśmy już chociażby inną młodzieżówkę – Głębię Challengera – która chociaż traktowała o innych problemach, to była o wiele lepiej opowiedzianą historią.

W powieści Ceylan Scott panuje dużo chaosu. Niby mamy podział na to, co działo się wcześniej, i na wydarzenia rozgrywające się w szpitalu, ale żeby znaleźć pomiędzy nimi związek trzeba momentami zabawić się w detektywa. Co prawda taką formę można uznać za zobrazowanie stanu psychicznego Tammar i wówczas należy zaliczyć to książce na plus. Wiele do życzenia pozostawia również samo zakończenie. Chociaż miało być pozytywne, wyszło zbyt patetyczne i położyło się cieniem na całej, całkiem niezłej treści. 

Źródło: fot. YA!

W skali od 1 do 10

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV